czwartek, 4 lipca 2013

Odcinek 20!

No i jest, w koncu 20 odcinek!! Ciesze sie ze tak daleko zaszlam, bo to moj 1 blog i opowiadanie wiec 20 jest dla mnie daleko.  Dzieki za komcie :*



       ODCINEK 20!!!!! :D
* rozmowa Billa i Toma* 
- Co Ty kurwa wyprawiasz?! 
- Jaaa?! To Ty sie nia bawisz! Wyrzadzasz nam awantury jak tylko widzisz ze cos sie miedzy nami dzieje. Ty z nia zerwales a ja Ci od poczatku mowilem ze ja naprawde lubie. Sam powiedziales ze poki z nia jestes mam sie trzymac z daleka. No co nie bylo tak?!
- A ja, Ci mowilem ze chce ja odzyskac! 
- Nie Tom! Ty chcesz sie poprostu nia bawic
- Nie prawda
- To czemu na nia dziwka mowiles ?! Co nowy sposob na podryw ?!
- Nie osmieszaj sie Bill! Sam wiesz jak Talina namieszala
- Nie zwalaj na Taline bo masz swoj rozum. A po drogie, to wiesz ile ona sie przez Ciebie wycierpiala, i znowu chcesz do tego dopuscic! Wiesz ze mogla zginac z Twojej winy!! 
- Zamknij sie! - Uszlyszalam a zaraz po tym uslyszalam jak klony sie leja! 
- Przestancie. - Wrzasnelam na nich ale to nie pomoglo wiec sprobowalam ich rozdzielic ale tez nic. Sprobowalam drugi raz ale tym razem dostalam z lokcia, upadlam na ziemie z nie malym hukiem ale przynajmniej klony przestaly sie bic
- Co wy Kurwa robicie ?! Bijecie sie...? 
- Nie wtracaj sie - Powiedzieli oboje
- Nie bede.... Jak tylko wrocimy zrywam z wami wszystkie kontakty! Nie pozwole zeby bracia ktorzy dogadywali sie jak nikt inny nawalali sie nawzajem, i to wszystko przeze mnie! Nie zniosla bym mysli ze was sklocilam
- Nie mozesz z nami 'zerwac' 
- Bill... To bedzie najlepsze rozwiazanie.
- Dla kogo ?! Tu Tom
- Dla wszystkich! A glownie dla was i waszej relacji...
- Nam nic nie bedzie. A co z dzieckiem? Toc chyba nie pozwolisz zeby wychowywalo sie bez ojca Powiedzial Tom i spojrzal mi w oczy
- I tak sie bez niego wychowa.... - Powiedzialam cicho i sposcilam glowe
- Jak to?! - Zapytal wkurzony
- Tom, jak Ty to sobie wyobrazasz? Jestes gwiazda, masz zespol...
- Nie wiem.... Ale i tak narazie nie wiemy czy to na 100% 
- Oby nie... Emmm, chlopaki. Chce zostac sama...
- Jasne... - I wyszli, po pol godzinie przyszedl Tom i powiedzial ze za godzine dojedziemy
- Przepraszam.... Przepraszam za wszystko to co Ci zrobilem - Powiedzialm i mnie przytulil
Ja nie odpowiedzialam tylko sie w niego wtulilam a jedna pojedyncza lza splynela mi po policzku - Zobaczysz, jeszcze wszystko sie ulozy.
- Watpie w to Tom... - Powiedzialam i sie rozplakalam
- Ciiii, nie placz. - Powiedzial i przytulil mnie mocniej, stalismy tak dluzsza chwile a potem do pokoju wszedl tata
- Oj przepraszam, nie wiedzialem ze wy tu... - Powiedzial speszony tata i z usmiechem wyszedl
- Jak ja mu powiem ze jestem w ciazy. Ze bedzie dziadkiem a ja 16-letnia matka. Ja zniszcze temu dziecku zycie, nie umiem poradzic sobie ze swoim a co dopiero z tego malenstwa.
- Nie mow tak. Bedziesz swietna matka, zobaczysz. Tylko juz nie placz...
- Dzieki Tom... 
Postalismy wtuleni jeszcze chwile i potem Tom poszedl do Billa a ja do taty bo cos chcial. I tak czas zlecial, dojechalismy do domu i odrazu walnelam sie na lozko i zasnelam wstalam okolo 16. Mialam 4 nieodebranych polaczen od Billa i 2 od Toma, oddzwonilam do Billa
- Siema, spalam. To dlatego nie odebralam, co tam? 
- Hej, no wiem. Gadalem z Twoim tata. Dobrze a u Ciebie ? 
- Jakos sie trzymam, co robisz? 
- Nudze sie, Tom gdzies pojechal...
- A spoko, to moze sie przejdziemy skoro i tak ide ze Spajkiem
- Oki, to spotkamy sie przed domem
- Dobra, to paaa
- Paaa.
'A mialam zerwac z nimi kontakt' pomyslalam, no i chyba tak zrobie. Zreszta dziecko zadecyduje, jak bede w ciazy ... To bede miala zjebanie, a jak nie to moje zycie wroci do tego z przed wakacji... Wroce do Polski TH o mnie zapomni ja o nich tez... NIE! nie dam rady o nich zapomniec. Moje zycie zmienilo sie za bardzo zeby o tym zapomniec ...
Zeszlam na dol, wzielam Spajka i wyszlam. Na dworze czekal juz Bill ze Scottym przytulilam go na powitanie i poszlismy do parku a potem na lody.
- Ty naprawde chcesz zerwac z nami kontakt?  
- Bill... Nie chce byc ta ktora stoi pomiedzy wami. Nie lubie jak sie klocicie
- To byl tylko raz.
- Wiem Bill... Wiem, ale i tak zaraz koniec wakacji, bedziecie miec 1000 takich jak ja.
- Nie prawda. Ty jestes wyjatkowa
- A no tak, prawdo podobnie nosze w sobie dziecko Toma Kaulitza...
- To nie jest pewne! Wiec nie smuc sie 
- Bill, jak nie?! Ja nadal nie dostalam! 
- Dobra, nie mysl o tym narazie. Gdzie chcesz isc? 
- Zdaje mi sie ze bedzie padac wiec chodz do domu, a w ogole glodna jestem
- Let's go! 
Powedrowalismy do domu i akurat jak stalismy przed drzwiami zaczelo padac. Bill poszedl do siebie a ja do siebie gdzie zjadlam kolacje i poszlam wziasc dluga kapiel 
Jak wyszlam z pod kapieli tata chcial zebym na chwile przyszla. Jak zeszlam zobaczylam Nine z Nicol i walizkami! Nie to ze sie nie ciesze bo sama chcialam zeby sie wprowadzily no ale nie w takiej chwili. Jednak przed tata musialam udawac ze jestem w niebo wzieta. Jak poszlam do siebie zobaczylam sms-a od Billa ' Tom kupil test... Przyjdz jak bedziesz chciala go zrobic.' Po przeczytaniu dziwnie sie poczulam, niby sie ciagle nastawialam ze jestem w ciazy ale jak przyszlo co do czego to sie balam, balam sie zrobic test. No ale nie miala wyjscia, musialam. Poszlam do Kaulitzow, atmosfera byla gorsza niz na pogrzebie, bynajmniej tak mi sie wydawalo...

piątek, 28 czerwca 2013

Odcinek 19

Dzieki za komcie ^_^ a nawiazujac do nich to moge powiedziec ze .... Nie martwcie sie bo niedlugo sie duuuzo wyjasni co do relacji miedzy Tomem a Natka :))
  Pozdro dla wszystkich czytelnikow :3


                  ODCINEK 19 
- Nie fajnie wyszlo... - Powiedzialam 
- No nie, szkoda ze nam przeszkodzil.... Ale wiesz, wszystko mozna powtorzyc. - Powiedzial Bill i zlaczyl nasze usta w namietnym pocalunku, jednak po paru minutach sie oderwalam
- Bill, jest srodek nocy a Tom gdzies zniknal! - Zadzwon do niego, a poza tym to o co mu kurwa chodzi?! Jestem z nim, nie dobrze, jestem sama, jeszcze gorzej! 
- On Cie nadal kocha! 
- Bill nie pieprz takich rzeczy! Wiesz jak mi tym w glowie mieszasz. 
- No okej, nie mam 100% pewnosci co do jego uczuc ale jedno jest pewne. On nigdy nie lubil 'dzielic' ze mna lasek, a zwlaszcza takich jak Ty! 
- Jak to ? 
- No poprostu wkurza go ze jestem z jego laska...
- Ale my nie jestesmy razem, chyba ze oczyms nie wiem. - Powiedzialam z usmiechem i uwiesilam sie na jego szyi
- Mam to potraktowac jako zachete. - Powiedzial i wzial mnie na rece a nastepnie podszedl i polozyl mnie na lozko...
- Zaraz wroce. -Powiedzial i pobiegl gdzies, nie dlugo po tym przyszedl ale juz w samych bokserkach o.O no ale ok, polozyl sie na mnie, czulam ze jest troche ciezszy ale moze mi sie tylko zdawalo. Szkoda ze bylo ciemno bo nie moglam patrzac w jego piekne oczy. Bill polozyl sie na mnie i odrazu zaczal zdzierac ze mnie ciuchy, nie dal sie nawet pocalowac... Gdy bylam juz w samej bieliznie Bill wzial moja reke i kierowal w strone swoich bokserek. A to juz bylo naprawde do niego nie podobne... Wyrwalam reke i powiedzialam zebysmy troche zwolnili na co on tylko 'Ciiiii' i zdjal moj stanik. A potem doznalam szoku...
- Kochanie juz jestem! - Powiedzial... Bill, to byl definitywnie glos Billa. A odrazu jak to powiedzial zapalil swiatlo...
- Tom! Co Ty kurwa robisz?! - Zaczelam sie drzec i probowalam go zrzucic z siebie i zalozyc bluzke, stanik czy cokolwiek
- Tooom?! Natalia, o co tu chodzi?!!
- Bill, nie wiem. Przyszedl do mnie, bylo ciemno myslalam ze to Ty, zaczal sie do mnie dobierac. Wez go!! Powiedzialam bo Tom nadal probowal sie do mnie dobierac. - Bill, on jest pijany! Wez go!! 
Bill sciagnal ze mnie Tom ktory byl naprawde agresywny, pobil Billa i co gorsze prawie mnie zgwalcil! No bo jak inaczej mam nazwac to jak ktos zmusza Cie do seksu, a no i jeszcze przywali Billowi. Teraz to naprawde sie go boje... Naszczescie Bill pomogl mu doczlapac sie do jego pokoju a nastepnie polozyl sie obok mnie mocno mnie przytulil i tak zasnelismy.
Nastepnego dnia rano Bill zamowil sniadanie do pokoju, odrazu poprosil o cos na kaca dla Toma. Gdy juz konczylismy jesc wstal Tom, popatrzyl na nas z pod byka i poszedl do lazienki.
- Wypij to.
- Po co ? 
- To na kaca. - Powiedzial Bill a Tom odrazu wypil 
- A Ci co sie stalo? - Powiedzial Tom patrzac na siny policzek Billa
- Nie pamietasz?! Sam go tak urzadziles!! - Krzyknelam na niego i wyszlam, dziwil mnie fakt czym Tom sie tak szybko upil 
- Ta jasne! Bill, powiedz prawde.
- ....
- Czyli to prawda...? Jak to sie stalo? 
- Pamietasz jak zobaczyles mnie i Natke w dwuznacznej sytuacji? 
 - Ahhh, tak. To wy jestescie razem??! 
- Nie! Znaczy nie wiem... 
- Aha, to nie jestescie razem ale do lozka to chodzicie.
- Nie! Poprostu sie laskotalismy, a po 2 to i tak by do niczego nie doszlo Tom! 
- Taaaa, jasne...
- Tom czy kiedykolwiek Cie oklamalem? 
- No nie...
- No wiec wlasnie, i teraz tez nie klame! 
- No dobra! Wiec, jak do tego doszlo ze Cie pobilem? 
- No tego do konca nie wiem, znaczy nie wiem jak to sie zaczelo bo lezalem z Natka i gadalismy i ja poszedlem do lazienki a jak wrocilem Ty w samych bokserkach ona w samych majtkach Ty lezysz na niej i nie dajesz jej uciec wiec ja Cie z niej zdjalem ale Ty sie wyrywales, przez chwile sie szarpalismy az od Ciebie oberwalem a Ty odrazu na nia... W tym momecie Bill urwal i schylil glowe
- I co dalej ?
- No i prawie ja ... zgwalciles...
- Coo?! To nie mozliwe! 
- Tom, ja nie klame! Ona nie chciala z Toba to Ty ja z przymusu... - Powiedzial Bill a ja uslyszalam jak ktos zbliza sie do mojego pokoju wiec odrazu odskoczylam od drzwi i wskoczylam na lozko 
 * puk, puk* 
- Moge wejsc? -To byl Tom
- Po co ?! Co nie masz nikogo do lozka ?! 
- Nie o to chodzi... - Powiedzial i wszedl do mnie do pokoju a nastepnie zamknal drzwi
- A o co? - Zapytalam bojowo
- Chcialem Cie ... Prze... Przeprosic.
- To wszystko? Bo nie mam ochoty byc z Toba w jednym pokoju sam na sam
- Toc nic Ci nie zrobie. - Powiedzial i zaczal sie do mnie przyblizac, na co ja sie oddalilam ale wkoncu doszlam do sciany a Tom nadal sie przyblizal az zblizyl sie na niebezpieczna odleglosc, nasze usta prawie sie dotykaly a jego jedna reka spoczywala na mojej tali druga natomiast opieral o sciane
- Tom, wyjdz 
- Czemu? 
- Zostaw mnie, odsun sie..
- A co boisz sie mnie? - Powiedzial z cwaniackim usmiechem
- Tom, prosze. Wyjdz! - Powiedzialam na co Tom sie zasmial i zaczal calowac mnie po szyi i wlozyl mi rece pod bluzke.
- Tom nie. Przestan -Prawie krzyknelam 
- Toc wiem ze tego chcesz ! 
- Tom nie! Biiiiill ! - Krzyknelam i odrazu do pokoju przyszedl Bill i pomogl mi z pozbyciem sie Toma 
- Nie nawidze Cie! - Powiedzialam i wybieglam z pokoju, za mna wybiegl Bill proszac zebym zostala ale na nic bo nie mam ochoty tam wracac. Po drodze wbieglam na jakiegos kolesia, pomogl mi wstac i sie przedstawil, a jak zobaczyl ze placze spytal o co chodzi i tak zaczela sie nasza znajomosc... Gdy poszlam z Matim ( bo tak mial na imie chlopak na ktorego wpadlam ) do kawiarenki, natrafilam na Billa ktory pytal sie czy nic mi nie jest i takie tam. Potem przyszedl Geo zapoznalam ich z Matim posiedzielismy jeszcze chwile wymienilam sie nr z Matim i poszlam z chlopakami po moje rzeczy bo Geo zaproponowal zebym spala u niego. Nastepnego dnia chlopacy poszli na probe a ja caly dzien spedzilam z Matim, bylo super. Wiem o nim wlasciwie wszystko chyba zaczynam go lubic-lubic no ale zobaczymy, narazie to mam dosyc zwiazkow! Jutro jest juz ostatni dzien czego nie chcialam bo to oznacza koniec widywania sie z Matim, jedno co jest dobre to to ze juz nie bede zabardzo musiala widywac sie z Tomem. 
Wieczorem poszlam do mojego pokoju by wziasc rzeczy bo nie mam zamiaru tam spac nawet z Billem. Gdy bylam pod drzwiami niechcacy uslyszalam rozmowe klonow...
- Bill, Ty musisz mi pomoc ja odzyskac! 
- Nie! A w ogole to co Cie tak raptem naszlo ? 
- No bo ja ja chce, chce zeby byla ze mna! 
- Tom, ona to nie jest zabawka ktora rzucasz w kat jak Ci sie znudzi! 
- Wiem, ale i tak. Prosze pomoz mi! A jak Ci chodzi o to wtedy to naprawde bym jej nic nie zrobil! Chcialem cos sprawdzic.
- Tom, nie moge. Nie zrobie tego przyjaciolce
- A bratu mozesz...
- Poprostu ona Cie juz nie chce, i Ty tez jej nie chciales. Raptem Ci sie odmienilo?!
- Dobrze wiesz ze caly czas ja chcialem! 
- Nie no okazujesz to w fajny sposob! 
- Nie twoja sprawa w jaki sposob to okazuje. Pomozesz mi czy nie ?
- Nie mieszaj mnie w to.
- Dobra, nie to nie! - Powiedzial Tom i wyszedl a przy okazji natrafil na mnie w drzwiach. Troche sie speszyl i poszedl dalej, ja natomiast pogadalam troche z Billem wzielam rzeczy i akurat jak mialam wychodzic Tom przyszedl i powiedzial ze Geo ma w pokoju jakas laske wiec raczej musze tu zostac. Po tym jak uslyszalam jego rozmowe z Billem i jesli dobrze zrozumialam ( ze Tom chce sie mna bawic) wyjelam telefon i zadzwonilam do Matiego czy by mnie nie przenocowal na co on sie zgodzil. Pozegnalam sie z Billem i poszlam do niego. W nocy nic sie nie dzialo na szczescie. W ogole Mati okazal sie byc gentelmenem i udostepnil mi swoja sypialnie  rano zjedlismy sniadanie i potem poszlismy na basen  potem Mati musial isc gdzies wiec ja poszlam do Billa, gdalismy a ja przy okazji sie spakowalam do wyjazdu. 
- Ej, skoro jutro bedziemy juz w domu to moze spedzimy caly dzien w aqua parku ?
- No okej, tylko czekaj musze sprawdzic kiedy bede miala miesiaczke, bo zdaje mi sie ze jakos teraz ... - Powiedzialam i wyjelam z torebki kalendarzyk - KURWAAAA! - Wydarlam sie na cale gardlo
- Co jest?? 
- No bo powinnam ja dostac 2 dni temu...
- Ale jak to?! Jak cos to wiesz ze Tom zawsze uwaza!!
- Ty chyba nie sygerujesz ze ja ... 
- .....
- Jak mozesz?!! 
- No nie denerwuj sie, poprostu jestem zaskoczony. Ale moze nie jestes, moze poprostu Ci sie spoznia...
- Nie moze, mam regularna juz od roku - Strasznie bylam zdenerwowana a raczej przestraszona 
- To jak do tego doszlo ?
- Nie wiem!! Chociaz .... Moglbys cos dla mnie zrobic? 
- A co? 
- Pamietasz impreze po moim powrocie do niemiec ? 
- No ba! 
- No wiec wtedy, ja i Tom.... Moglbys sie spytac czy sie wtedy zabezpieczal ? 
- Nom mogl bym ale uwazam ze to Ty powinnas sie go o to zapytac...
- Jak ja z nim nawet nie gadam, skad mam miec pewnosc ze powie mi prawde?!
- Bo on w takich sprawach nie klamie! 
- Ala jak cos to ja bym nie chciala zeby wiedzial o ciazy, dlatego wez Ty...
- Jak to ?! 
- No jak mam miec dziecko z kims kto wyzywa mnie od dziwek?! A poza tym jestem pewna ze on tego dziecka nie chce, a ja nie mam serca zeby je usunac! 
- Na tyle ile go znam, to Tom zawsze bierze odpowiedzialnosc za swoje czyny. A znam go naprawde bardzo dobrze! 
- No ok, zapytam. Ale chce zebys tez tam byl, okej?
- Jasne! - Powiedzial i mnie przytulil
- Ja nie chce miec dziecka... - Powiedzialam po chwili milczenia, i wtulona w Billa zaczelam plakac, wtedy tez wszedl Tom
- A wy co?? 
- Tom... Musimy pogadac. - Zaczal Bill
- O czym ?
- To moze zabrzmi dziwnie ale.... Pamietasz czy sie zabezpieczales ostatni raz z Natka? 
- A co to za pytanie? 
- Tom, odpowiedz 
- Bill, bylem pijany nie pamietam
- A jakie sa szanse ze sie zabezpieczyles? - Odezwalam sie 
- Czemu placzesz? - Spytal z troska w glosie
- Tom odpowiedz....
- No bylem pijany wiec raczej o tym nie pamietalem. A czemu ?
Nie odpowiedzialam tylko zaczelam jeszcze bardziej plakac.
- Nieee, Ty chyba nie chcesz mi powiedziec .... - Powiedzial troche wkurzonym lecz jednak drwiacym glosem
- Nie wiem.... - Powiedzialam przez lzy
- Chodz! 
- Gdzie ?
- Idziemy do apteki kupic test
- Tom, to nie jest pewne! Natka powiedziala ze spoznia sie jej dopiero dzien max dwa! Poczekajmy do jutra.
- No okej. Moze i masz racje
* puk, puk*
- Zapraszaliscie kogos? Tu Bill
- Nie. - Odpowiedzial Tom a ja pokrecilam glowa ze tez nie
- Kto tam? - Zapytal Bill
- Hej Bill, to ja otworz. - Powiedzial moj tata, a ja poszlam do lazienki zeby tata nie widzial ze plakalam. Jak juz sie ogarnelam to wyszlam i przywitalam sie z tata, gadalismy o wyjezdzie ze ruszamy za 3 godziny. Potem jeszcze chwile pogadalismy az zadzwonila Nina wiec tata poszedl. Ja zreszta tez poszlam, bo chcialam sie pozegnac z Matim, obiecal mi ze bedziemy do siebie dzwonic jak najczesciej. Posiedzialam z nim az tata nie zadzwonil ze mam juz przyjsc, w busie gadalam z Nina potem z mama i Karina przez telefon.
- Hej, jak tam?
- Siema Bill, co tam? 
- Dobrze, a u Ciebie? 
- Powiedzmy....
- Nadal nie dostalas ?
- Nie.... Emmm, Bill...
- Tak? 
- Tylko nie mow nikomu.
- Toc wiesz ze nigdy nikomu nie wygadalem o czym gadalismy, i nigdy tego nie zrobie. - Powiedzial usmiechajac sie do mnie
- No bo ja wiem ze Tom nie chce tego dziecka... I nie licze na jego pomoc
- Ale co Ty wygadujesz. Tom nigdy nie powiedzial ze go nie chce
- No wiesz, dowiedzial sie dzisiaj ... Ale ja i tak wiem ze to bedzie dla niego problem, dla calego zespolu...
- Nie mow tak! Poradzimy sobie jakos
- Nie Bill, wakacje koncza sie za 3 tygodnie. Ja wyjade do Polski... Powiedzialam i zaczelam plakac
- Ejjj, mala nie placz. Nawet nie wiesz czy jestes w ciazy
- A jak jestem? Wiesz co mi matka zrobi, a w dodatku mieszkam w Polsce, jak zobacza mnie z brzuchem bede miala zniszczone zycie ....
- Nie zrobi. Mozesz tu zostac, z nami... Ze mna. - Powiedzial przysuwajac swoje usta do moich, w pewnej chwili nasze usta sie zlaczyly. Czulam ten magiczny kolczyk Billa 
- Bill, wszedzie Cie szukam!! - Uslyszelismy glos Toma i zanim zdazylismmy cos zrobic on juz byl u mnie w pokoju. - Sorry - Powiedzial wkurzony
- Tom...! - Krzyknal za nim Bill
- Co?! - Warknal na Billa
- Zamknij drzwi, musimy cos wyjasnic - Powiedzial Bill a Tom poszlusznie zamknal drzwi i usiadl na przeciwko nas 
- Co chcesz?! 
- Nie wiem to Ty mnie szukales  
- To juz nie wazne.
- O co Ci chodzi?! Za kazdym razem jak widzisz mnie z Billem to Ci odbija! 
- ...
- No odpowiedz bo ja tego nie rozumiem! Skoro wyzywasz mnie od dziwek, i zerwales ze mna to chyba moge miec innego ?!
- Nie wyzywam! Mozesz wyjsc, chce pogadac z Billem SAM NA SAM! 
- Jasne... - Powiedzialam i wyszlam, ale nie odeszlam bo chcialam slyszec o czym gadajal, wkoncu chodzi tu tez o mnie! 

wtorek, 25 czerwca 2013

Odcinek 18

WOW ! Nie sadzilam ze tyle osob i z tak roznych krai bedzie odwiedzac mojego bloga! :))
Wielkie dzieki bo to wiele dla mnie znaczy! <3
A teraz notka...




ODCINEK 18 
- Tatoo! - Krzyknelam i slyszalam tez jak Tom wydziera sie na Billa
- No co? Tego sie sluchac nie da! 
- A wlasnie ze da! 
- Dobra, skoncz! Przyszedlem zeby Ci powiedziec ze masz sie spakowac bo wyjezdzamy na tydzien do Frankfurtu.
- Po co? 
- Z pracy
- Ooo nie! Nie chce jechac z Tomem!
- Czemu? 
- A czemu nie moge zostac? 
- Nie zmieniaj tematu! Odpowiedz na moje pytanie? Co znowu zrobiliscie? 
- Nic!! Moge zostac? 
- Nie! Nie zostaniesz sama w domu na tydzien! 
- Ale tato! Nie mam zamiaru jechac z Tomem, no chyba ze bedziemy jechac osobno i mieszkac w oddzielnych hotelach! 
- Skarbie, co sie stalo? 
- Tato, nie wtracaj sie. Poprostu pozwol mi zostac! 
- Nie! A po drugie nie jedziesz tylko z Tomem, ale i z reszta zespolu i masa innych ludzi! 
- O Jezuu. Dobra wez - Najlepszy teskt gdy sie argumenty skoncza.
- Masz byc gotowa wyjezdzamy za 3 godziny! 
- Wal sie. - Powiedzialam pod nosem i zaczelam sie pakowac, ciagle bylam zla ze musze jechac. No bo tata bedzie napewno ciagle z Nina wiec Tom bedzie mogl wyzywac mnie od dziwek ile chce
- Gotowa juz jestes? 
- Nie! I nie bede gotowa, bo nie chce jechac
- Biez walizki i zejdz na dol bo wszyscy juz czekaja  
- Ja pierdole - Powiedzialam do siebie, wzielam walizki i zeszlam na dol.....
- Czesc! - Powiedzieli Geo Gusti i Bill ( Tom czekal juz w busie) 
- Siema. - Odpowiedzialam z niechecia bo naprawde nie chcialm jechac
- A Ty co taka ? 
- Poprostu nie mam ochoty jechac
- No wiesz, nie chcesz spedzic czasu z Twoim najlepszym przyjacielem ? - Powiedzial Bill i udal grymasa
- Oj Bill, wiesz ze nie o to chodzi ...
- To o co? - Zapytal Gustav
- Jak byscie nie wiedzieli... - Powiedzialam i spojrzalam przez okno na Toma
- Dobra, chodzcie. - Powiedzial tata i wzial moje walizki a ja wzielam Spajka 
W busie usiadlam na samym koncu zeby tylko uniknac Toma, siedzialam chwile sama potem przyszedl Bill. Pogadalismy a potem on poszedl sie polozyc, ja natomiast nie moglam zasnac. Myslalam o WSZYSTKIM co bylo zwiazane z Tomem, o tym jak bylo nam dobrze, jak przez niego wymykalam sie z domu i jak mnie wiele razy ratowal. Myslalam co sie z nami stalo? Para zakochanych w sobie nastolatkow ktora mogla by zrobic wszystko dla drugiego teraz wyzywa sie od dziwek i takich tam. Zaczelam plakac, zastanawiac sie jak do tego doszlo... 
- Hej... Moge ? - To byla Nina
- Mhmmm
- Co sie stalo? Czemu placzesz? 
- Nic sie nie stalo...
- Nie udawaj, tata mi powiedzial ze cos sie stalo, a zreszta sama widze... Wiesz tata uznal ze moze ja bym mogla z Toba porozmawiac, wiesz jak dziewczyna z dziewczyna... Wiec jak ? Powiesz o co chodzi ? Spytala i usmiechnela sie do mnie, na poczatku nie chcialam nic mowic potem Nina obiecala ze nie powie tacie wiec jej powiedzialam....
- Nawet nie wiem czemu nazwal mnie dziwka. Znaczy z tego co wiem to Talina mu cos nagadala...
- O Jezu, z tym chlopakiem to zawsze problemy byly... A nie myslalas zeby z nim naspokojnie porozmawiac ? 
- Nie da sie skoro on na dzien dobry do mnie dziwka mowi... 
- Ale czekaj, kiedy to sie zaczelo ? 
- No jak przyjechalam, chociaz nie. Najpierw bylo ze mnie kocha a na drugi dzien powiedzial ze szkoda ze jestem w Polsce bo on ma swoje potrzeby, i wtedy nie bylismy razem ale uznalam ze byl niezle wstawiony. No i jak wrocilam to tez bylo normalnie .... Potem... potem sie z nim, no ten teges a na drugi dzien juz mial inna. 
- O ja ciez pierdziele. On ma schizofremie czy co ? - Powiedziala Nina i obie zaczelysmy sie smiac  
- Na to wyglada haha
- Dobra, pogadalam z Toba a teraz jestem spiaca, i Ty chyba tez. Wiec kladz sie spac a jutro cos wymyslimy, okej? 
- Jasne, dobranoc 
- Spij dobrze - Nina sie usmiechnela i wyszla 
Zasnelam, rano czulam sie lepiej, glownie to dzieki rozmowie z Nina. Humor mialam ok do poki nie zobaczylam Toma ktory tylko zucil mi wredne spojrzenie wiec ja mu tez. Nie dlugi czas po tym bylismy w hotelu. Nie wiem jak do tego doszlo ale mialam pokoj z Tomem i Billem a co gorsze, to nic nie dalo sie z tym zrobic bo juz nie bylo wolnych pokoi... Wiec musialam miec pokoj z kolesiem ktory nazywa mnie dziwka...... Fajnie  naszczescie mam Billa 
Tylko teraz klopot bo sa tylko 2 lozka...
- Emmm, to jak spimy? - Zapytalam Billa. Jedyna rzecz ktora byla na moja reke to to ze pokoj byl zarezerwowany na mnie wiec Tom nie mogl mi nic zrobic w stylu 'wyjdz, to moj pokoj'.
- Nie wiem, to moze ja z Tomem a Ty tam...
- Coo?! O nie, ja z Toba nie spie! 
- Oj, Tom nie wyglupiaj sie! 
- Ja sie nie wyglupiam Bill, ja z Toba nie spie, bo chce sie wyspac
- No ok, to spisz na podlodze, bo to lozko jest moje a ja Ci tylko oferuje spanie na nim. 
- O nie Bill! Ja spie tu a Ty mozesz spac ze swoja dziwka. - Jak tylko to uslyszalam dalam Tomowi w pysk i wyszlam z pokoju na drodze natknelam Nine ktora powiedziala ze ma pomysl
- Ignoruj go! Wiem ze latwo powiedziec, ale poprostu trzymaj sie z Billem bo jak reagujesz na to co Tom mowi on ma satysfakcje. No oprocz tego ze dostaje w twarz 
- No ok, sprobuje...
Do pokoju wrocilam po tym jak Bill wykonal do mnie 10 telefonow 
- Wkoncu jestes! Gdzies Ty byla ? Martwilem sie. - Powiedzial Bill
- Jak dla mnie to mogla bys wrocic jutro zebym nie musial na Ciebie patrzec, a i nie probuj mnie zgwalcic w nocy
- Po 1 to to moj pokoj wiec uwazaj co mowisz, a po 2 to tylko Ty w tym pokoju jestes nie wyzyty i tylko Ty pieprzyles sie z tak duza iloscia osob.
Tom nie odpowiedzial tylko naburmuszony poszedl sie kompac, ja natomiast gadalam z Billem az Tom wyszedl bo potem poszlismy sie kompac ( osobno!) 
W nocy gadalam z Billem, Tom nas ciagle uciszal bo nie mogl spac, dobrze mu tak! Rano jadlam sniadanie z Billem, bylo fajnie do poki nie przyszedl Tom...
Naszczescie nic nie mowil, rzucil tylko szybkie 'czesc' do swojego klona wzial co chcial zjesc i poszedl do innego pokoju. Po poludniu chlopaki mieli probe wiec ja poszlam pozwiedzac miasto i na zakupy oczywiscie. Potem zadzwonila Karina wiec z nia gadalam nawet dlugo, pytala sie jak sytuacja z Tomem i takie tam. Podobno kogos znalazla i dowiedziala sie ze Erik mial jeszcze jedna jak z nia byl 
Potem wrocilam do hotelu, w naszym pokoju nikogo nie bylo wiec postanowilam sie wykompac i nawet nie wpadlo mi do glowy zeby zakluczyc drzwi, gdy juz skonczylam sie kompac wyszlam z wanny i gdy mialam zamiar sie wytrzec do lazienki wparowal Tom! A co dziwniejsze zamiast wyjsc czy nawet zaczac sie na mnie drzec on stal w drzwiach i wpatrywal sie we mnie z porzadaniem.
- Mozesz wyjsc z laski swojej?! - Krzyknelam, no bo co on sobie mysli ? Okej moze jeszcze cos do niego czuje ale po tym jak mnie obrazal nie mam zamiaru byc mila.
- Sorry. - Powiedzial oszolomiony i wyszedl, nie dlugo po tym ja wyszlam ale w samym reczniku bo zapomnialam ciuchow... Przeszlam obok Toma a wlasciwie to przed nim bo nie bylo jak inaczej i centralnie jak juz go minelam spadl mi recznik, ale wpadka. Tom nic nie powiedzial tylko sie przygladal, ja szybko go podnioslam i popedzilam do pokoju. Niedlugo po tym przyszedl Bill wiec atmosfera byla juz lepsza, potem z calym TH poszlismy na lody, na poczatku nie chcialam isc ale Bill mnie zmusil 
- To gdzie teraz ? Tu Geo
- Nie wiem, a co robicie jutro ? 
- Najpewniej idziemy do studia a Ty ? 
- Nie wiem jeszcze, bynajmniej nic konkretnego
I tak doszlismy do hotelu, wypilismy kilka piw a potem chlopaki chcieli grac w butelke bo dawno tego nie robilismy wiec zaczelismy grac. Usiadlam miedzy Billem a Geo a Tom na przeciwko mnie 
- To ja zaczynam! - Krzyknal Geo, zakrecil i wypadlo na Gustava - No Gustav, co wolisz ? 
- Prawde.
- Hmmmm, to mozeeee... Czy chcesz miec dziewczyne??
- Nom fajnie by bylo miec, ale tak tez jest dobrze. - Powiedzial i zakrecil, wypadlo na Billa
- Prawda.
- Co czujesz do Natki ? 
- Jest dla mnie jak siostra. - Powiedzial i zakrecil wypadlo na mnie...
- Dobra niech bedzie prawda
- Hmm, dobra nie bede taki. Zadam cos latwego xD
- No ja mysle! 
- Dobra, z iloma chlopakami spalas ? 
- Bill! Mowiles ze cos latwego! 
- No i to jest latwe! 
- No to teraz bedziemy czekac az wszystkich zliczy... - Powiedzial Tom wywracajac oczami, zabolalo mnie to ale staralam sie nei okazywac tego
- Wal sie Tom!
- Skonczcie to! - Powiedzial Gusti - Wiec jak, ile? 
- No dobra powiem wam ale nie mozecie nikomu powiedziac  
- No jasne! - Krzykneli Geo, Gustav i Bill
- Tylko sie nie smiejcie! .... Z 2 ... - Powiedzialam spuszczajac glowe
- No wiesz, jak na dziewczyne to norma. - Powiedzial Geo i usmiechnal sie - Teraz Ty krecisz
Zakrecilam i wypadlo na ... Tak, na Toma! 
- Prawda czy wyzwanie
- Prawda. - Powiedzial bojowo
- Czemu nazywasz mnie dziwka ? - Spytalam patrzac na niego
- Jak bys nia nie byla
- Tom! W tej grze nie klamiemy, a ona juz powiedziala ze spala z 2 - Powiedzial bojowo Bill 
- A Ty jej wiezysz! 
- Tak, bo nie ma dowodow ze spala z setka a poza tym to durna Talina Ci tak powiedziala. Wez pomysl troche! Ona chciala Cie odzyskac, na jej miejscu tez bym sklamal, a Ty debil jej wiezysz! Wiec przestan ja tak nazywac, a teraz zakrec ta butelka! - Powiedzial Bill, a Tom z malym grymasem zakrecil, wypadlo na mnie 
- Co chcesz? 
- Zadanie, bo juz sie nudno robi. 
- No wiec masz pocalowac Billa przez conajmnie minute z zegarkiem w reku! 
- Okej - Powiedzialam i odwrocilam sie w strone Billa
- No hej mala - Powiedzial z usmiechem Bill
- Okej start! - Powiedzial Gustav i kliknal na stoper ktory zaczal odliczac
Calowalam sie z Billem, zreszta nie pierwszy raz :) mm, uwielbialam czuc ten jego kolczyk. Po niedlugim czasie uslyszelismy Gustava ktory prawie krzyknal ze calujemy sie juz ponad 2 minuty! A my pomimo ze to uslyszelismy nie przestalismy, wiec Tom sie wkurzyl i krzyknal ' Ej, zakochance! Chcecie grac czy sie calowac?!!' Wtedy Geo i Gusti zaczeli sie smiac z Toma bo kazdy juz widzial ze sie zezloscil ze ja i Bill calowalismy sie tak dlugo 
- Dobra, jakos nie chce mi sie grac. Ide spac. - Powiedzial Tom i wyszedl z pokoju Georga
- A mu co ? - Spytalam
- Nie myslal ze bedziemy sie tak dlugo calowac. - powiedzial Bill
- Aha... Sam chcial. Ale szczerze to tez jestem spiaca 
- Ja tez
- W sumie to ja tez 
Wiec wszyscy poszlismy sie polozyc...
- Bill.. Spisz? - Zapytalam po parunastu minutach
- Nie... A co? 
- Nic, poprostu nie moge spac.
- Chcesz pogadac? - Powiedzial z usmiechem
- Z Toba, zawsze
- To o czym gadamy haha? 
- Tom wparowal mi dzis do lazienki! A w dodatku bylam naga!
- Ahahahahaha
- Nie smiej sie! To nie jest smieszne - Sama sie zasmialam 
- Sama sie smiejesz! 
- Nie prawda! - Powiedzialm i usiadlam rozkrokiem na Billa - A to za to ze sie smiejesz! - Powiedzialam i zaczelam go laskotac, jednak dlugo go nie polaskotalam bo on byl silniejszy wiec teraz to on mnie laskotal. Wkoncu wyladowalismy tak ze doslownie kilka milimetrow dzielilo moje usta od jego a w dodatku jego reka spoczywala na moich posladkach! 
I gdy juz mielismy sie calowac ze swojej sypialnie wyszedl Tom! Ktory tylko dziwnie na nas spojrzal i wkurzony poszedl gdzies.