wtorek, 28 maja 2013

Odcinek 5


      Hej! No i jest odcinek 5 :) oby wam sie spodobal :* 
   Odcinek 5
 Przyjechal ... Masakra siedzial chyba ze 4 godziny i przez ten caly czas Chris mnie obmacywal. No ale naszczescie potem obiecal zniknac wiec dam rade.
 Po tym calym udawaniu myslalam ze Chris pojedzie ale sie mylilam. On myslal ze ja naprawde z nim jestem ... Poszlam do swojego pokoju a Chris za mna zaczal mnie obmacywac i mowic jak bardzo sie stesknil, wkurzylam sie bo nierozumial co do niego mowie ! Chcialam zeby przestal ale jak zaczelam sie wyrywac on mnie uderzyl. Chcial zdjac moje ciuchy napoczatku sie nie dalam ale on byl zbyt silny ... Zdjal moja bluzke, ja caly czas probowalam sie wyrwac ale bez skutku. Zdjal swoja i rzucil mnie na lozko. W tym momencie ktos wszedl do pokoju, walna Chrisem o podloge i jeszcze sprzedal mu pare ciosow w twarz. To byl Tom i byl niezle wkurwiony a ja bylam mu niezmiernie wdzieczna.
- Kurwa nie rozumiesz co sie do ciebie mowi ?! - Krzyknal Tom 
- Odwal sie, ona jest moja i moge z nia robic co chce. - Po tym jak Chris wypowiedzial te slowa Tom uderzyl go jeszcze raz. Ja zalozylam bluzke a Chris poprostu uciekl. Podeszlam i wtulilam sie w Toma ktory spytal czy wszystko okej. 
Nie odpowiedzialam poprostu pokiwalam glowa na tak i nadal bylam w jego uscisku. 
Powiedzial ze moge spac u nich zeby nie byc sama, zgodzilam sie. 
 Poszlismy do Kaulitzow
 - O hej mala. - Powiedzial Bill wychodzac z pod prysznica 
- Czesc. - Odpowiedzialam cichym glosem 
- Stalo sie cos ? 
 Nie odpowiedzialam, tylko pochylilam glowe. Po krotkiej chwili w ciszy nabralam powietrza i odpowiedzialam na pytanie Billa. 
- Dobra, pewnie jestes zmeczona. -  Powiedzial Tom i zaprowadzil mnie do pokoju, jego pokoju. Czulam sie nie zrecznie, w koncu jestem w pokoju z chlopakiem ktory z tego co wiem mogl by sie ruchac caly czas. A ja spalam z kolesiem tylko raz.  Spojrzalam na lozko potem na Toma ktory wchodzil do lazienki. Do pokoju wszedl Bill i mowil ze moj tata dzwonil i prosil zebym oddzwonila bo jak probowal do mnie zadzwonic wlaczala sie sekretarka.
- Dzieki, emm ... A ten, no mowil cos jeszcze ? 
- Jesli pytasz o Chrisa to raczej nic nie wie, ale lepiej oddzwon. - Powiedzial Bill usmiechajac sie 
- Tak, zaraz zadzwonie. - Powiedzialam i odwzajemnilam usmiech. Wzielam telefon i wybralam numer do taty
- Hej skarbie, stalo sie cos ze nie odbieralas ? 
 - Hej. Emm niee, znaczy zerwalam wszystkie kontakty z Chrisem ale nie pytaj dlaczego. Wiem ze tata myslal ze jeszcze bedziemy razem, ale ja nie moge, nie po tym wszystkim. 
- Emm, dobrze skarbie. Mam nadzieje ze wiesz co robisz.
- Wiem tato, a u ciebie jak tam ? 
- Dobrze wszystko, strasznie za toba tesknie ale juz nie dlugo.
- No ja tez. Kiedy bedziesz ?
- Za jakies 2-3 dni. 
- Aha, no ok.
- Dobra slonko ja musze konczyc papa. A i jeszcze, daj mi Toma do telefonu.
- Emm no ok. Czekaj zawolam go -
Tom pszyszedl i wzial sluchawke  
- Halo ... - nie martw sie, nic nie zrobie ... - tak ! Mozesz byc pewny ... - no to pa.
 - Co mowil tata ? - Spytalam Toma ktory nie chcial odpowiedziec 
- Kiedys sie dowiesz. - Powiedzial a z jego glosu mozna bylo poznac ze sie zdenerwowal, ale nie chcial tego okazywac.
 Tom wzial poduszke i koc i wyszedl, jak tylko zaakceptowalam mysl ze bedziemy razem spac to on nie chce.
- Ejj, co ty robisz ? - Spytalam z usmiechem 
- No toc nie bedziemy spac w jednym lozku. - Powiedzial co mnie zdziwilo bo mimo ze nie znam go ani nie czytam o nim to wiem ze on nie odpusci sobie jak ma dziewczyne w pokoju. Zaczelam sie zastanawiac co mogl powiedziec mu tata ? 
- Ale jak to ? - Zapytalam bo tak szczerze to chcialam z kims spac, w sensie ze SPAC a nie cos wiecej. 
- Tak bedzie lepiej. - Powiedzial Tom i wyszedl, pobieglam za nim. Podeszlam i ustalam przed nim.
- Ale ja sama nie zasne ! - Powiedzialam zakladacaj rece na klatke piersiowa i udajac grymasa
- No toc spalas juz sama.
- Ale nie w obcym domu, wiec albo wracasz do pokoju albo ide do Billa bo sama nie bede spac ! Powiedzialam wypinajac mu jezyk
- No ok, ale twoj tata nie moze sie dowiedziec. - Usmiechnal sie lobuzersko
- No ok, ale powiedz co ci mowil ! - Powiedzialam lecz Tom nie chcial powiedziec. Naszczescie moj urok osobisty ( haha urok osobisty , jeszcze zebym go miala no ale ok.) wiec moj 'urok osobisty' zrobil swoje.
- Powiedzial zebym cie nie skrzywdzil i ze nie moge z toba spac, a jak to zrobie to urwie mi jaja. 
 - Emmm, czegos tu nie rozumiem, czemu on ci tak powiedzial ?
- Nie czytasz gazet ? We wszystkich pisza ze ja to ten co ma co noc inna dziewczyne. I to troche prawda a twoj tata mnie zna.
- Czyli jestem tu bo chciales sie ze mna przespac ? - Spytalam wtedy juz wkurzona 
- Niee! Zle mnie zrozumialas. - Tlumaczyl sie Tom  - Nie mogl bym tobie tego zrobic. - Powiedzial i mnie objal
- To dobrze. - Powiedzialam , i chyba zalowalam ze nalegalam zeby spal ze mna, nie wiedzialam co zrobic - Dobra to chodzmy juz spac. - Powiedzialam i szlam w strone lozka 
- Jak nie chcesz to powiedz a wyjde, nie bede zly. - Powiedzial Tom a mi sie go wtedy szkoda zrobilo bo zrobil minke kota ze shreka 
- Nie idz, chce zebys zostal  
- Okej, ale nie mow tacie. - Powiedzial Tom i sie zasmial
- No toc nie powiem, a i tak ty tu jestes z mojej winy. - Powiedzialam a po parunastu minutach oboje juz spalismy 
 Obudzilam sie z reka na Tomie, nie musialam dlugo czekac bo on obudzil sie zaraz po mnie.
- Uuu, widze ze lubisz sie przeciwstawiac tacie. - Powiedzial Tom smiejac sie
- Ojj, sorki. - Powiedzialam i szybko zabralam reke.
- Nie no jest okej, slonko. 
 Slonko ? Zdziwilam sie troche, no ale ok.
- Hej Tom masz ... Do pokoju wszedl Bill, byl zdziwiony troche ale zaraz potem usmiechnal sie cwaniacko do Toma, przeprosil i wyszedl.
- Emm, to ja juz chyba bede wstawac. 
- Jak chcesz to pomoge ci sie ubrac 
- Nie Tom, nie trzeba. - Powiedzialam wypinajac mu jezyk
 Po tym jak sie ubralam zeszlam na dol, Bill juz tam byl 
- Hej. - Powiedzial z usmiechem na twarzy
- Czesc. 
- Sory za rano.
- Toc nic sie nie stalo, bo po pierwsze miedzy mna a Tomem do niczego nie doszlo a po drugie skad mogles wiedziec. - Powiedzialam i sie do niego usmiechnelam
- Nie doszlo ? - Spytal zaskoczony
- No nie. A co, mialo do czegos dojsc ? - Spytalam tak na zarty
- No wiesz jaki jest Tom 
- Wiem, ale ja taka nie jestem. - Powiedzialam i w tym momecie do kuchni wszedl Tom
- Co mnie obgadujecie od rana ? - Spytal Tom otwierajac lodowke i wyjmujac cole
- Nie obgadujemy - Odpowiedzialam mu bo Bill mial pelne usta 
- A ty co bedziesz jadla ? - Spytal sie mnie Tom 
- Emm, nie wiem. Nie jestem glodna 
- No ok. Ale jak bedziesz to powiedz 
- Spoko - Usmiechnelam sie 
- To co bedziecie robic ? - Spytal Bill kierujac sie w strone salonu
- Nie wiem, a ty co chcesz robic. - Spytal Tom patrzac na mnie
- No jak to co, musze isc do domu
- Co tak szybko ?? - Spytal Bill 
- No nie bede wam siedziec na glowie a poza tym tata bedzie jutro albo po jutrze wiec musze ogarnac w domu, i isc na jakies zakupy bo umowilam sie z dziewczynami 
- Z tymi co bylas na imprezie ? - Spytal Tom patrzac na Billa i oboje sie do siebie cwaniacko usmiechneli 
- Tak z tymi, a czemu pytasz ? 
- Nic, ladne sa .
- Nawet bardzo
-  A co ty lezba ? - Spytal zaskoczony Tom 
- Nie czemu?
- No to dziwne jak dziewczyna mowi ze inna jest ladna. - Powiedzial Bill 
- Wlasciwie to u dziewczyn jest to normalne gorzej jak chlopak mowi tak o innych kolesiach. - Powiedzialam i wzielam sobie cole
- Czyli jestes lesbijka czy nie ? Bo wiesz jak jestes to tez fajnie. - Powiedzial Tom z cwaniackim usmieszkiem na twarzy, tak jak Bill 
- Nie ! Ani bi, jak bys o tym myslal.
 Blizniaki sie zasmucili, a do mnie zadzwonila Monik a zaraz po niej Selena oznajmiajac ze nie moga isc do miasta, a ja nie chcialam isc sama a musialam. Hmmm Bill napewno pojdzie albo...
- Chlopakii ... Bo Monik z Sel nie moga isc ze mna na zakupy ... Wiec moze wy byscie poszli ? - Spytalam i sie usmiechnelam
- Ooo nie, ja nie mam zamiaru isc na jakies zakupy. - Powiedzial Tom 
- A ja chetnie. - Powiedzial Bill 
- O jak dobrze. - Powiedzialam i sie do niego przytulilam 
- A tak w ogole to co bedziesz kupowac ? - Spytal Bill 
- Bikini i jakis stanik. - Powiedzialam i zobaczylam zdziwienie na twarzy Toma - Wiec nie chce isc sama bo ktos musi mi pomoc wybrac bikini 
- Albo wiecie co, ja jednak tez ide. - Powiedzial Tom 
- Hahah, no ok. Ide do domu sie przebrac i wziasc portfel i zaraz przychodze 
- No ok. - Powiedzieli Kaulitz a ja wyszlam ,po pol godzinie przyszlam.
- No co tak dlugo ? - Zapytal Tommy
- No toc musialam sie przebrac i znalezc portfel. - Powiedzialam wypinajac mu jezyk 
- Dobra ja jestem gotowy, wiec idziemy ? - Spytal Bill 
- Jasne. - Powiedzial zadowolony Tom 

poniedziałek, 27 maja 2013

Szybka notka

Heeeej!
A wiec dzis notki nie bedzie bo mam jutro sprawdzian a w sumie nic nie umiem :/ wiec musze sie pouczyc... Ale obiecuje ze jutro pojawi sie nowy odcinek :)) :*
 

niedziela, 26 maja 2013

Odcinek 4 :)

 Odcinek dedykuje Kindze. Dzieki za komcia :*


Odcinek 4 ***time to party!***
 *** nastepny dzien rano ***  ps. Jest Poniedzialek 
 Wstalam bardzo wczesnie bo o 8, weszlam do toalety wzielam prysznic umylam zeby, uczesalam wlosy, ubralam sie w krotkie spodenki z cwiekami oraz luzna bluzke na ramiaczka z golymi plecami. Gdy zeszlam na dol tata robil sniadanie.
 - Czesc ksiezniczko. - Powiedzial tata odwracajac sie w moja strone i calujac w policzek 
 - Czesc, co na sniadanie ? 
 - Jajecznica.- Powiedzial tata z usmiechem, uwielbiam jego jajecznice. Jest najlepsza na swiecie.  
 Po sniadaniu, poszlismy na zakupy, chodzilismy po sklepach chyba z 4 godziny. No ale co poradze na to ze je kocham. Po zakupach wrocilismy do domu, widac bylo ze tata byl zmeczony tym chodzeniem, ja troche tez ale najwazniejsze ze kupilam sobie nowe ciuchy. Nagle zadzwonil tacie telefon ...
 - Halo ... - Tak bede tam ... - No to przyjdzcie jutro to wszystko ustalimy ... - Dobra, ja koncze. Pa. 
 - Kto to byl ? - Zapytalam ciekawska 
 - Z pracy - Odpowiedzial tata. Nie chcialam go meczyc innymi pytaniami zwiazanymi z tym bo czulam ze on nie chce o tym mowic ... Ciekawe dlaczego ? 
 - To co chcesz dalej robic ? - Zapytal tata 
 - Nie wiem, moze obejrzymy jakis film ?
 - Dobra, to ty wlacz a ja przygotuje popcorn itd
 Ogladalismy film, jak skonczylismy byla 17, zadzwonil telefon ... To byl Chris  
 - Halo.
 - Czesc slonko. Jak tam ? 
 - Hej, dobrze.
 - Co robisz ? 
 - Ogladamy film. - Nie chcialam pytac sie go o to samo bo chcialam jak najszybciej zakonczyc ta rozmowe, no ale z nim to nie idzie tak latwo ... :/ 
 - Nie moge sie doczekac do srody.
- Taaa ... - Powiedzialam ironicznym glosem 
 Robilam wszystko zeby sie rozlaczyl pod koniec nawet zaczelam byc nie mila ale nie ! On niczego nie rozumie, gadalismy okolo godziny ! Juz nawet tata myslal ze cos jest miedzy nami .
 Po skonczonej rozmowie napisala do mnie kolezanka ze zaraz przyjada po mnie i idziemy na dyskoteke.  Ubralam sie w czarny stanik z cwiekami , do tego spodenki skorzane ( uwielbialam pokazywac moj kolczyk w pepku ) i szpilki czarne . Nalozylam na siebie kortke skorzana i uslyszalam dzwonek do drzwi. To Monik i Selena, wskoczylam obu na szyje a one odwzajemnily uscisk.
 Po przytulankach poszlysmy do klubu, tata byl troche przeciwny mojemu stroju ale powiedzialam ze nie bede zdejmowac kurtki 
  Po dlugiej zabawie i duzej ilosci drinkow, dziewczyny wrocily do domu. Ja zostalam z jakims kolesiem, okolo 4 nad ranem on powiedzial ze juz mu sie znudzilam i mnie poprostu zostawil. " Alez ja glupia " myslalam sobie. Jestem sama i nieznam drogi do domu. Postanowilam wyjsc z klubu i poszlam jakies 200 metrow, widzialam 2 kolesi ktorzy za mna szli ale bylam zbyt pijana zeby sie tym przejmowac. Szlam dalej az nadknelam sie na grupke kolesi ( pijanych oczywiscie ) 
 - Hej laska. 
 - Odwal sie. 
 - Uuu jakas ty nie mila.
 - No wez nie badz taka. - Powiedzial  jeden z 5 i podszedl do mnie 
 - Zostaw mnie kurwa ! - Probowalam uwolnic sie z jego uscisku. Ale to nic nie dalo ... 
 - Zostaw ja !- Krzyknal jakis koles 
 - A bo co mi zrobisz ? 
 - Nie chcesz wiedziec.
 - Uuu jaki bohater sie znalazl . No ale ok zapytajmy malej z kim chce isc.
 - To co niunia, z kim idziesz ? Z nami czy z ta 4 ? 
 - Sama ! - Powiedzialam i zaczelam poprostu isc.
 - Slyszales, a teraz spierdalaj.- Powiedzial jeden z czterech 
 - Ty tez masz spierdalac ona idzie sama. - Powiedzial smiejac sie 
  Gdy szlam tych 4 kolesi podeszlo do mnie , jeden wzial mnie na rece bo stawialam opor, zaniesli mnie pod dom. O dziwo weszli do niego polozyli mnie w moim pokoju i poszli sobie. 
 Obudzilam sie okolo 12 a wlasciwie to obudzila mnie glosna rozmowa taty z jeszcze kims. 
Zeszlam na dol w tych samych ciuchach co bylam w klubie i... To ten koles, bylam pijana ale pamietam go, o kurna co on robi u mnie w domu ? A co jak powie tacie co sie wydarzylo ?! Sama zbytwiele nie pamietam ale jednak. A co gorsze to Tom Kaulitz. W ogole Tokio Hotel siedzi u mnie na sofie. Gdyby tylko Karina tu byla, ja nie mam jednak zamiaru wariowac na ich punkcie. 
 - O, czesc skarbie. - Powiedzial tata i wszyscy od razu sie na mnie gapili 
 - Hej. - Powiedzialam i zdziwiona patrzylam sie na Toma 
 - Jak bylo w klubie ? 
 - Okej. Emmm tato... Co TH robi u nas w domu ? - Spytalam bardziej zdziwiona niz szczesliwa co dalo sie wyczuc w moim glosie 
 - A no wlasnie, to z nimi pracuje. - Po tych slowach zamarlam. Wiedzialam to kurwa, czulam to !  
 - Czesc, jestem Tom. - Powiedzial i podal mi dlon. To samo zrobila reszta zespolu 
- Natalia. - Odpowiedzialam i odwzajemnilam uscisk. 
- Dobra to my lecimy, musimy zalatwic sprawy na miescie. - Powiedzial tata i razem z Georgem i Gustavem wyszli .
 - To... Jak ci sie podobal koncert ? - Zapytal Tom 
- Okej, fajnie ze mnie pamietasz 
 - Ciebie nie da sie zapomniec. -  Powiedzial Tom z cwaniackim usmiechem 
- A co do koncertu to lepiej spytaj mojej siostry. - Powiedzialam
 - To ty nas nie lubisz ? - Zapytal Bill z zasmucona minka ( na zarty ) 
 - Nie to ze was nie lubie, poprostu jakos tak sie zlozylo 
 - To co robilas na koncercie.? - Zapytal Bill 
 - Musialam isc ze wzgledu na siostre, ale nie zaluje.  
 Jeszcze tak chwile pogadalismy az przyjechal tata i oznajmil ze on dzis wyjezdza i zaraz przyjedzie Chris. Jak tylko uslyszalam o Chrisie zbladlam, tata dodal ze bedzie tu nocowal wiec zeby nic niezaszlo ( tata byl spoko co do TYCH spraw, w ogole byl wyluzowany ) 
 Po godzinie przyjechal Chris taty juz nie bylo a ja zdazylam wymienic sie numerami z Tomem i Billem  
 - To co skarbie ... Co chcesz porobic ? 
 - Nie mow do mnie skarbie ! - Krzyknelam 
 - Ale czemu, przeciez jestes moim skrabem. - Powiedzial i probowal mnie pocalowac, odwrucilam glowe i wstalam 
 - Od kiedy kurwa ! 
 - Sloneczko nie zlosc sie. - Powiedzial i zlapal mnie za rece nawet mocno 
 - Puszczaj to boli  
 - Kocham Cie - Powiedzial i puscil 
 - Kochasz ?! Ty nie wiesz co to slowo znaczy !
 - Nie mow tak, uwiez mi zmienilem sie . - Chyba go urazilam
-  Zmieniles ?! Co, teraz mocniej bijesz ?!
 - Przestan ! Powiedzial i uniusl reke do gory
 - A teraz to co ... Uderzysz mnie ? No dalej, tylko teraz tak latwo sie z tego nie wywiniesz !    Powiedzialam i poszlam do kuchni, spojrzalam przez okno i widzialam Toma ( ich dom stal tak blisko ze widzielismy co robi drugi w oknie  tak samo moj pokuj na przeciwko Billa ) pomachal mi a ja mu i wtedy wszedl Chris i zaczol mnie obmacywac 
 - Zostaw mnie - Warknelam i probowalam zdjac jego rece ze mnie ale byl zbyt silny. Zaczal mnie calowac. W tym momecie wbiegl Tom a za nim Bill, zrzucili Chrisa ze mnie 
 - Co wy kurwa robicie ? - Zapytal a raczej darl sie wkurwiony Chris 
 - My czy kurwa ty ?! - Krzyknal wkurzony Tom 
 - Dobra przestancie, jestem spiaca. PA! - Powiedzialam i poszlam do pokoju .

 Rano wyszlam na balkon Bill stal w swoim i zadzwonil do mnie
 - Jak sie czujesz? Zapytal Bill 
 - Wiesz ze mozesz poprostu zapytac nie musisz dzwonic. - Powiedzialam wypinajac mu jezyk
- Toc nie bede sie drzec na cale podworko. A poza tym ladnie wygladasz w majtkach i bluzce. - Usmiechnal sie cwaniacko
 - Wiem, ale dzieki. - Powiedzialam przez smiech 
- Do kiedy zostaje Chris ? - Spytal Tom obczajajac mnie z gory na dol i z powrotem 
- Az tata przyjedzie. - Powiedzialam zasmucona 
 Przez chwile panowala cisza az do mojego pokoju wlaz Chris co mi sie nei spodobalo.  
- Co ty wyprawiasz ? W majtkach na balkonie ?! 
 - A co CI kurwa do tego ?! Nie jestesmy juz razem - Warknelam, nie lubie gdy chlopak mowi mi co mam robic i jak sie ubierac a juz zwlaszcza gdy nawet ze soba nie jestesmy
 Rozlaczylam sie i poszlam zalozyc spodenki ale nie dlatego ze Chris mi kazal tylko po to by nie mogl mnie ogladac w majtkach, i zeszlam na dol. 
- Przepraszam, nie powinienem. - Powiedzial Chris
- Masz racje, nie powinienes ! 
- Czemu taka jestes ? 
- Jaka ? - Wywrocilam oczami  
- No taka ... Wredna ale tylko dla mnie ? - Powiedzial pochylajac glowe w dol 
- Jeszcze pytasz ?! Jak myslisz, jak ja sie czulam jak mnie kurwa biles ?! - Powiedzialam ze zloscia w glosie, a jedna lza splynela po moim policzku na te wspomnienia. Serio go wtedy kochalam...
- Wiem ze nie powinienem. Ale ja naprawde sie zmienilem, prosze uwiez mi. - Powiedzial i objal moja twarz w swoich dloniach 
- Nie umiem. - Powiedzialam patzac mu w oczy ze zloscia 
 Panowala miedzy nami cisza, przerwal ja telefon Chrisa 
- Siema ... - No jasne ze tak ... - Okej to przyjedz na ten adres co ci dalem 
 - Kto to ? 
- Kolega, a propo niego to przyjedzie tu na chwile 
- Po co ?? 
- No przyjedzie zostawic mi jedna rzecz i juz go nie ma 
- Ja nie mam zamiaru goscic twoich kumpli ! 
- Dobra ! Nie musisz sie drzec. - Tez na mnie warknal, czyzby puscily mu nerwy
- Inaczej nie zrozumiesz ! 
- Oj przestanmy sie klocic. A wlasnie mogla bys cos dla mnie zrobic ? 
- Zalezy co. - Powiedzialam poirytowana
- Bo on tu przyjedzie i on mysli ze my jestesmy razem.
- Oooo nie ! Co to to nie, nie bede udawac twojej dziewczyny ! 
- No prosze, Nata. Potem odwale sie od ciebie na zawsze. Obiecuje.
- Daj mi pomyslec.
- Tylko pospiesz sie jak bys mogla bo zaraz tu bedzie.
- Ejjj, nie ustalaj warunkow ! 
- Okej, przepraszam slonko. - Powiedzial i pocalowal mnie w policzek ... - To jak ? 
- Na jak dlugo ? Spytalam wnerwiona ponownie wywracajac oczami
- Wiedzialem ze sie zgodzisz, tylko na pare godzin .
- Pare godzin ?! Mial przyjechac na chwile ! 
- No na chwile. Slonko toc go teraz nie wyprosz.
- Dobra, ale ja ustalam warunki ! 
- No okej...   - Powiedzial niechetnie . 
- Po 1 nie masz prawa mnie wykorzystywac np. Przynies to albo tamto, po 2 w tym zwiazku ja nosze spodnie i po 3 jak tylko zrobisz cos nie tak odrazu mowie jaka jest prawda ! 
- Dobrze skarbie.

Odcinek 3!


Odcinek 3  *** nastepnego dnia *** 
 Obudzil mnie dzwoniacy telefon ...
 - Halo ? Spytalam zaspanym glosem 
 - Czesc Nati, tu Patryk . Sluchaj bo twoja walizka jest otwarta a na lozku lezy pare ciuchow je tez chcesz czy nie ? 
 Po szybkiej chwili namyslu przypomnialam sobie ze Patryk przyjedzie do hotelu po Karine i przywiezie mi walizke a z hotelu odbieze mnie tata . 
 - Tak, jak bys mogl to te ciuchy tez wez , a i jeszcze ladowarke od ipoda . Ok ? 
 - Tak , tylko gdzie ona jest ? 
 - Powinna lezec obok pudelka na biurku ;p 
- Dobra mam ! Powiedzial zadowolony . -To wy sie szykujcie powoli a ja bede za jakies 30 minut. Powiedzial i sie rozlaczyl , poszlam do toalety by sie ogarnac jak wyszlam Karina jeszcze spala . Gdy mialam juz ja budzic pomyslama ze znowu zacznie nawijac o TH wiec 
Podeszlam do okna popatrzec na wszystko i wszystkich ( nie mam pojecia dlaczego haha ) i wtedy zadzwonil moj telefon ... To byl tata 😊 powiedzial ze bedzie za jakas godzine i ze ma dla mnie niespodzinke . Ciekawos zrzerala mnie od srodka , obudzilam Karine w nadzieji ze zapomne o tym chociaz na chwile ale nie . Cholernie chcialam wiedziec co to za niespodzianka z natury jestem bardzo ciekawska hihi 😄  
 - Za ile tata bedzie ? Spytala Karina 
 - Za jakies 20 minut , a co ? 
 - Nic tak pytam ... A no i ... Ten no ... Dzieki ze ze mna poszlas . Powiedziala Karina zucajac mi sie na szyje , co w sumie bylo mile bo na ogol to zawsze sie klocimy 
 - Nie ma sprawy . Powiedzialam i odwzajemnilam uscisk 
 - Nie chce zebys wyjezdzala na cale wakacje . Powiedziala wtulajac sie jeszcze mocniej 
 - Ale ja nie chce tu zostawac , znaczy ty masz tate na codzien a ja nie ... 
 Po paru chwilach w milczeniu ktos zapukal do drzwi , to byl Patryk . Podeszlam sie przywitac hihi i wziasc walizki 
 - To co za ile jedziemy ? Spytala Karina 
 - Nie wiem , za ile twoj tata przyjedzie ? Spytal Patryk 
 - Nie wiem , mowil ze za jakies 30 min . Ale wy naprawde nie musicie ze mna czekac . Powiedzialam i sie usmiechnelam 
 - No toc nie zostawimy cie tu samej . Powiedzial Patryk i obial mnie jedna reka 
 Po parunastu minutach zadzwonil moj telefon , to byl tata ☺ powiedzial ze bedzie za 10 minut . Ubralam sie wzielam zeczy i zeszlismy na dol , Patryk  z Karina czekali ze mna na mojego tate . 
 - No wreszcie jestes . Powiedzialam z bananen na twarzy i zucilam mu sie na szyje 
 - Ales ty urosla . Powiedzial i obczail mnie od gory na dol hehe 
 - To my juz bedziemy sie zbierac . Powiedzial Patryk przytulajac mnie i witajac/zegnajac sie z moim tata 
 - Przemysl to co powiedzialam , chociaz na tydzien . Powiedziala Karina i zucila sie mi na szyje ...
 Odjechali a ja weszlam do samochodu i nie moglam uwiezyc w to co widze ... Moj byly chlopak siedzial na tylnym siedzeniu ( krotka notka , bylam z nim 5 miesiecy a zerwalam z nim 3 miesiace temu bo darl sie na mnie a czasem zdazalo mu sie mnie udezyc ! Nie mowilam o tym tacie bo sama chcialam zapomniec jednak teraz uwazam ze moglam powiedziec 😞) 
 - Hej slonko . Powiedzial Chris 
 - Czesc . Odparlam oschlym glosem . Nie moglam obwiniac taty bo on nie wiedzial jednak jak tylko zobaczylam Chrisa zalowalam ze nie zostaje w Polsce 
 - Jak tam ? Zapytal Chris
 - Dobrze . Powiedzialam nawet na niego nie patrzac 
 - To co slonko , koncert chyba nie byl az taki zly ? Zapytal tata z usmiechem 
 - Nie , zly nie byl 
 - No widzisz , mowilem ci ze bedzie dobrze 
  Cala droge bylam nie obecna , nie moglam nawet porazmawiac z tata bo Chris sie ciagle wcinal . 😣  Myslalam tez o Tokio Hotel , nie wiem co o nich myslec hihi znaczy teksty fajne ale to takie dziwne . Najpierw nawijam na nich a teraz nic z tego nic owego zaczynam ich sluchac . Po dlugiej i wyczerpujacej podrozy dojechalismy . Bylam bardzo rozczarowana , wiedzialam ze tata sie przeprowadzil ze wzgledu na prace ale czemu akurat do Loitsche ?! 
 W Hamburgu mialam wszystkich znajomych a tu 3 domy na krzyz ... Co ja teraz zrobie ? Jedyna pozytywna rzecza jest to ze Chris mieszka w Hamburgu czyli nie bedziemy sie za czesto widywac ... Oby ! 
 - I co myslisz ? Wiem ze w Hamburgu mialas znajomych ale napewno i tu kogos znajdziesz . Powiedzial tata puszczajac mi oczko 
 - Jest dobrze . Powiedzialam usmiechajac sie lekko 
 - To ja bede lecial . Do srody . Powiedzial Chris i pocalowal mnie w policzek o.O 
 - Do srody ? Spytalam taty jak tylko Chris wsiadl do samochodu 
 - No tak , wiem ze zerwaliscie ale mu naprawde na tobie zalezy . Powiedzial tata pomagajac mi z walizkami .
 - Ale mi na nim nie zalezy . Powiedzialam z leciutko uniesionym glosem . A w ogole chcialam  pierwszy tydzien spedzic z toba 
 - Wiem corciu , ale tak wyszlo ... 
 - Ale jak to , toc mozna mu powiedziec zeby nie przyjezdzal 😄
 - No wlasnie ... Przepraszam ze wczesniej nie powiedzialem ale musze wyjechac w srode na pare dni . A Chris obiecal ze sie toba zajmie . Prosze nie zlosc sie na mnie ... Taka mam prace . Powiedzial tata ze skrucha w glosie 
 - Nie mam do ciebie pretensji ani nic z tych zeczy , rozumiem to . Powiedzialam i sie do niego przytulilam . Tak naprawde to wkurzalo mnie tylko to ze Chris ma tu byc , ale nie chcialam mowic tacie jaki on jest naprawde . Moze tata ma racje i rzeczywiscie sie zmienil . 
 - Dobra idz spac , napewno jestes zmeczona po podrozy . Powiedzial tata i ucalowal mnie w policzek 
 - Dobrze tatusiu , ale jutro bedziemy caly dzien razem ! Powiedzialam i go mocno przytulilam . Powedrowalam na gore , nie chcialo mi sie rozpakowywac wiec wyjelam tylko szczoteczke do zebow , majtki i t-shirt do spania . Jak wyszlam z lazienki poszlam na balkon , siedzialam tam z 10 minut a gdy juz mialam wchodzic zobaczylam przystojniaka w oknie na przeciwko 😄 on tez mnie zobaczyl , ale przypal on w samych bokserkach a ja wgapialam sie w niego jak glupia . Szybko weszlam do srodka zamknelam balkon i polozylam sie spac .