niedziela, 29 czerwca 2014

Odcinek 52

Nie jestem przekonana co do tego odcinka, ale mam nadzieje ze wam sie spodoba ;) dziekuje za wszystkie komentarze i prosze o duzo wiecej :*
Miłego czytania ;)


Odcinek 52

Wraz z Tomem weszlismy pod prysznic, nie wiem czemu ale czulam sie troszeczke zawstydzona. Tom nalozyl mydlo na gabke ustal za mna i zaczal mi myc a zarazem masowac plecy. To bylo tak przyjemne ze zamknelam oczy a glowe oparlam o jego ramie.

- Mmm - Mruknelam
- Az tak Ci dobrze ?
- Mhmmm
- Moge Ci tak codzinnie robic.
- Nie, nie chce sie przyzwyczajac ... Poza tym jak bedziesz mi tak robil codzinnie to szybko mi sie znudzi. - Powiedzialam a Tom mnie przekrecil przodem do siebie i teraz zataczal mi kola gabka na brzuchu co rowniez bylo odprezajace.

- Daj. - Powiedzialam do Toma po dluzszej chwili i wyciagnelam reke po gabke.
- Ja sam sie umiem umyc. - Powiedzial z usmiechem
- Ale ja chce.
- Ale ja sam umiem myszko
- Daj! Tez chce Ci sie odwdzieczyc...
- Ale nie musisz kochanie, mi przyjemnosc sprawia patrzenie jak Ci dobrze dzieki mnie. - Powiedzial za co go pocalowalam, dokonczylismy sie myc wytarlismy sie i pojechalismy do pobliskiej restauracji by cos zjesc.

- Sliczny jest. - Powiedzialam patrzac na moj pierscionek zareczynowy
- Ciesze sie ze Ci sie podoba. - Odpowiedzial i pocalowal mnie w reke
- Jak zjesz to zabieram Cie na zakupy. - Powiedzial Tom na co odrazu sie usmiechnelam, jednak po przypomnieniu sobie ze nie mam kasy usmiech znikl.
- Nie trzeba, mam wszystko
- Toc przed chwila sie cieszylas
- No ale po namysle uznalam ze mam wszystko i niczego nie potrzebuje a Ty nie lubisz i tak zakupow wiec nie trzeba
- I tak jedziemy, ja musze sobie nowe buty kupic. - Powiedzial stanowczo
- No oki...

Dokonczylismy jesc i pojechalismy do galerii. Tom po polgodzinie kupil buty a w miedzy czasie zachodzilismy do roznych sklepow z ubraniami damskimi, podobalo mi sie prawie wszystko ale toc nie bede naciagac Toma. Nie lubie gdy on ma za mnie placic po drugie glupio mi.

- Przymiez te. - Powiedzial Tom przynoszac sliczne szpilki
- Po co ?
- Bo chce Cie w nich zobaczyc poza tym widze jak Ci sie oczka swieca jak na nie patrzysz. No juz. - Powiedzial i klepna mnie w tylek by mnie pogonic, jak kazal tak zrobilam. Przymiezylam, byly jeszcze ladniejsze na nodze a to co bylo najlepsze to to ze Tom jest ode mnie wyzszy nawet jak mam na sobie szpilki
- I jak ? - Spytalam
- Lubie Twoja pupe jeszcze bardziej gdy masz na sobie szpilki. Sciagaj bierzemy, tylko jeden warunek. Chodzisz w nich tylko ze mna bo nikt nie bedzie Ci sie na nogi i tylek patrzyl. - Powiedzial Tom z powazna mina, zaczelam je zdejmowac a ukradkiem zobaczylam cene ktora byla naprawde wysoka.
- Tom ale ja ich nie chce.
- Czemu ?
- Bo ... Sa nie wygodne.
- Kotek o co chodzi ? Toc nie pierwszy raz masz na sobie szpilki wiec chyba sie przyzwyczailas
- No tak ale ... Eh Tom one sa nie warte tych 100€
- A wiec o to Ci chodzi ... Skarbie. - Powiedzial i mnie objal. - Nie wazne ile wazne ze Ci sie podobaja
- Nie Tom, nie bierzemy. Nie warte sa poza tym mam duzo szpilek a w ogole to jest duzo ladniejszych i tanszych.
- No jak wolisz, ale nie wyjdziemy z galerii do poki czegos nie kupisz.
- Hm ... Gumki Ci sie chyba skonczyly to kup je jak juz az tak bardzo chcesz kase wydawac.
- A Ty nie bierzesz tabletek ?
- Mowilam Ci raz ze strasznie od nich tyje
- Tak, a ja Ci na to odpowiedzialem ze bedziemy uprawiac wiecej sexu to schudniesz jak juz az tak Ci zalezy.
- No ... Em ale bynajmniej kup bo juz nie biore tabletek
- Wiesz ze nie lubie w gumce, Ty chyba tez nie
- Ale nie lubie tyc.
- To bedzie bez
- A bedziesz sie spuszczal obok zamiast w ?
- Skarbie to moze plastry Ci kupimy ?
- No okej ... To chodz tam jest apteka

Po udanych zakupach wrocilismy do domu, akurat wyrobilismy sie przed zamknieciem. W domu bylismy przed 22.00, wzielam szybki prysznic lecz tym razem sama zmylam makijaz przebralam sie w pizamke ktora byla bluzka i majtki i skierowalam sie do lozka gdzie lezal nagi Tom.
- Bokserek nie masz ?
- Mam
- Czemu nie na sobie ?
- A co,nie moge tak lezec ?
- Em no .. No mozesz ale no ... Tom jestes nagi. - Powiedzialam, dziwnie sie czulam, wiem ze on sie nie wstydzi ani nic no ale ...
- Kochanie jestes moja laska, nie raz mnie tak widzialas i nie raz jeszcze zobaczysz. - Powiedzial i zaczal sie ze mnie smiac. - Haha Ty chyba sie nie wstydzisz ?
- Co ? Em nie no ale ... Tom kurna ubierz sie !
- A czemuuu ? - Zapytal z bezczelnym usmiechem
- Bo sie krepuje i ...
- Napalasz sie ! Ha, wiedzialem ! Nie umiesz mi sie oprzec. - Powiedzial i walna swoj usmiech
- Tommy, zaloz bokserki
- Skarbie, zrob mi loda
- Bezczelny!
- Oj prosze Cie, nie raz robilas zrob i teraz
- Nie, idz spac. - Powiedzialam bo juz sama nie wiedzialam co powiedziec, tak. Nagi Tom mnie podniecal dlatego wole by byl ubrany ale no co jak co nadal sie krepuje z nim o wszystkim rozmawiac.


Na nastepny dzien wstalam przed Tomem, ogarnelam sie ubralam i zeszlam na dol. Poszperalam w lodowce i zdecydowalam ze zjem tosta gdy juz konczylam jesc w kuchni zjawil sie pol nagi Tom.
- Dzien dobry. - Powiedzial i dal mi buziaka. - I smacznego.
- Hej, dzieki. Jak tam, wyspales sie ?
- Taak, a Ty ?
- Tez, tylko wiesz ... Jutro juz wyjezdzamy
- Mowilem ze jak chcesz to zostaniemy dluzej
- Nie to nie to, poprostu nie lubie zmian, wiesz o tym
- To co chcesz dzis robic ?
- Hm ... Nie wiem a Ty ?
- Jak dla mnie to mozemy spedzic caly dzien w lozku. - Powiedzial i wyszczerzyl zabki
- Nie. Za duzo sexu Tom
- Nie prawda
- Tak Tom... Co dzis robimy ?
- Eh, to moze ....
- Juz wiem ! Ale to nie dzis, tylko z Billem i Gusem, moze Karina bo w koncu jest z Gusem, Geo i Sel.
- No ok a co chcesz z nimi robic ?
- Jechac do aquaparku
- Okej. - Powiedzial Tom z usmiechem
- Hm, a dzis mozemy .... O, moze pojdziemy do kina czy cos ?
- Jak chcesz
- A Ty nie chcesz ?
- Obojetnie, mozemy isc
- Eh ... Co jest ? - Spytalam bo widzialam ze jest jakis bez entuzjazmu
- Nic, ubieraj sie ja cos zjem i pojdziemy
- Em no ok ...

Wyszlismy z domku i pojechalismy do kina, film byl ciekawy. Nie byl to horror a komedia, jednak Tom nawet mnie objac nie chcial co mnie zdziwilo, dobrze ze chociaz za reke mnie trzymal ... Po kinia spytalam czy mozemy isc na kebaba bo mialam na niego straszna ochote dobrze ze Tom sie zgodzil hihi

- A Ty nie jesz ? - Spytalam gdy Tom zamowil tylko dla mnie
- Nie mam ochoty
- Kotku ... Prosze, nie chce jesc sama.
- Eh, dobra. - Powiedzial i zamowil tez sobie

Usiedlismy do stolika, widzialam ze cos gryzlo Toma, a ja przypomnialam sobie ze tak tez sie zachowywal gdy bylismy w domku u mojego taty gdy mnie zdradzil ...

- Tom ?
- Tak ?
- Bo ... Em, no zapytam w prost. Tylko odpowiedz szczerze, zdradzasz mnie ?
- Co kurwa ?!
- Bo... No wczoraj zachowywales sie inaczej, a tak jak dzis zachowywales sie wtedy ... W domku mojego taty .. i
- Skarbie, nie zdradzam Cie. - Powiedzial i zlapal mnie za reke. - Poprostu nie chce wracac, tyle.
Nie wiedzialam co odpowiedziec, nie chcialam zostac. Chcialam juz wracac ale glupio mi bylo, bo wszystko to co robi jest z mysla o mnie a ja ... Nic. Dlatego poprostu musnelam jego slodkie usta.

- Tom ?
- No ?
- Co bedzie dalej ? - Spytalam po przelknieciu kolejnego kawalka
- To znaczy ?
- No z nami, i ogolnie, naszym zyciem ?
- A nie podoba Ci sie tak jak jest ?
- Podoba, ale ... Tom, nie jestesmy juz dziecmi. Ja zucilam szkole, Ty masz kariere. Okej, mieszkamy razem ale co dalej ? Nie mowie ze mi zle tylko ... Sam zrozum, Ty bedziesz przykladowo wyjezdzal na koncerty ja zostawala sama w domu czy cos, albo no. Chodzi mi o to ze wszystko to zaczyna byc rutyna. Moze to za szybko stwierdzam bo robimy rozne rzeczy wyjezdzamy tak jak teraz czy cos ale .. Powiedz ze wiesz o co mi chodzi.
- Wiem hah, no... Tez w sumie o tym myslalem, i nie wiem ... A Ty jak to widzisz ?
- Hmm, zawsze myslalam ze bede miec dom z ogrodkiem, meza, 2 dzieci najlepiej chlopca starszego od dziewczynki bo ja zawsze chcialam miec starszego brata.
- Masz Billa, podziele sie z Toba a jako ze jest od Ciebie starszy bedzie jak znalazl haha. - Wtracil mi sie Tom
- Oh jakis Ty chojny haha, bynajmniej. 2 dzieci, chlopiec i dziewczynka i no ja bym pracowala, a przy tym miala talie osy mimo dwojki dzieci huhu. - Powiedzialam na co Tom sie usmiechnal. - Moj maz tez by pracowal... No poprostu, zawsze mialam taka wizje rodziny. A co wazniejsze, nigdy nie chcialam sie rozwodzic bo sama wiem jak to jest. A Ty ?
- Nigdy nie mowilas o tym, to znaczy po tym jak Cie poznalem myslalem cos innego pod wzgledem Twojego wyobrazenia o rodzinie. - Powiedzial i sie zasmial
- Ah tak ? To niby jak to sobie wyobrazales ?
- No jak Cie poznalem to lubilas imprezowac, krotkie ciuszki i tak dalej poza tym pozniej tylko mnie w tym utwierdzalas bo cpalas i widzialem slady na rekach o ktore w sumie nigdy nie pytalem ... A zmierzam do tego ze zawsze widzialem Cie bez dzieci, i pozadnego meza, w ogole nie sadzilem ze chcesz sie kiedys zenic.
- No niby nie lubie dzieci ale jednak taki obraz rodziny mialam od malego, a Ty ? Bo nie odpowiedziales
- Ja nie sadzilem ze bede w stalym zwiazku wiec to chyba wiele mowi a tak w ogole bo wspomnialem o tym. - Powiedzial i chwycil mnie za reke przekrecajac ja tak by slady po zyletce byly widoczne. - Czemu to robilas ?
- Pytasz o to po tylu latach ? Hahaha
- Nie zartuj sobie. Juz dawno mialem zapytac. Wiec ??
- To bylo po rozwodzie rodzicow, wpadlam w zle towarzystwo, zaczelam palic, cpac, wluczyc sie po miescie do pozna badz w ogole nie wracac na noc do domu i tak dalej, a przez to ze cpalam wiecznie sie klocilam z rodzicami, jeszcze zakochalam sie bez wzajemnosci to znaczy bylam z nim jednak on sie mna tylko bawil a dla mnie to bylo pierwsze zakochanie i wpadlam w depresje .... - Przerwalam na chwile bo znow wrocily wspomnienia ktore jednak nadal mnie bolaly. - Obwinialam sie o wszystko, uwazalam ze jestem wszystkiemu winna, nienawidzialam samej siebie co bylo powodem anoreksji. Raz, po naprawde duzej klotni z rodzicami sieglam po zyletke, juz dawniej myslalam o samobojstwie jednak nigdy nawet nie myslalam zeby mysli zmienic w czyny. Strasznie sie balam, poza tym nigdy nie popieralam ciecia sie. Az sama to zrobilam... - Powiedzialam a lza splynela mi po policzku.
- Skarbie nie chcesz to nie mow wiecej. - Powiedzial zatroskanym glosem i otarl mi lze
- Nie no ... Poprostu jestes pierwsza osoba ktorej o tym mowie, eh ..
- Chodz tu do mnie. - Powiedzial i wzial mnie na kolana
- Gdy tata zobaczyl ze sie cielam i ze biore mialam straszny nadzor, bylam na nich zla bo nie moglam nigdzie isc bez nich, nawet co do kapieli mialam ustalony czas i musialam ciagle sie odzywac by wiedzieli ze nic nie robie ale dziekuje im za to bo inaczej bym sie stoczyla.
- Jejku... Nie spodziewalem sie tego... - Powiedzial i bardziej mnie przytulil. - Moze wracajmy juz ?
- Tak. - Powiedzialam i wstalam

Gdy wrocilismy do domu Tom wlaczyl jakas komedie jednak ja zasnelam na jego kolanach, obudzilam sie wieczorem.

- Krolewna sie wyspala ?
- Taaaak, a Ty co robiles ?
- Nic, w sumie to nic.
- Tom ?
- No hah ?
- Z czego sie smiejesz ?
- Z Ciebie
- Hę ?
- Ktory to juz raz dzis slysze "Tom?" Hah a potem jakies dziwne pytanie
- To jak mam pytac ?
- Mow wprost. - Powiedzial i ruszyl ramionami
- Napilabym sie piwa
- Jestes niepelnoletnia
- Nie zartuj, zawsze mi dawales. Chociaz nie, juz raz ci odwalilo i nie chciales dac, no ale teraz dasz.
- Ale nie mamy
- To idz kup ?
- A co bede za to mial ?
- Szczesliwa dziewczyne. - Powiedzialam i wyszczerzylam zeby
- Nie, chce czegos wiecej.
- Czego ?
- Loda
- Phi, za piwo ? Snisz.
- Zartuje kotek, ale nie chce mi sie isc. Jutro Ci kupie jak bedziemy wracac.
- Kurna ! Musimy sie spakowac.
- Jutro mozemy to zrobic
- Nieeeee, zreszta niewazne, i tak ja to bede robic. Ty sie kladz ja nas spakuje
- Nie kladziesz sie ?
- Em, przed chwila wstalam heh

Jeszcze chwile pogadalam z Tomem po czym poszlam do sypialni by nas spakowac. Zajelo mi to prawie godzine co mnie cieszylo bo to bylo szybko jak na takie pakowanie. Po spakowaniu nas zglodnialam wiec skierowalam sie do kuchni by cos zjesc. Tom juz spal wiec musialam byc cicho. Jedzac kanapke myslalam o dzisiejszym dniu. To co mnie dziwilo to to ze Tom pytal o blizny dopiero teraz. Ale myslalam tez o przyszlosci, i uznalam ze naprawde musze sie wziasc za nauke bo jak wrazie Tom mnie zostawi to bede bez niczego.. Bo w koncu juz kasy nie mam ani pracy. A zawsze chcialam pracowac bo nudno tak cale zycie w domu przesiedziec.
Skonczylam jesc, zmylam po sobie i poszlam do sypialni. Nie chcialo mi sie kapac wiec rozebralam sie do majtek i weszlam pod kaldre, przytulilam sie do Toma a po dluzszej chwili zasnelam.

- Kochanie, musimy juz wstawac. - Probowalam obudzic Toma lecz na marne, wiec wpadlam na inny pomysl skoro mowienie nic nie dawalo. Pocalowalam go czule co zawsze skutkowalo. Tom otworzyl zaspane oczka i sie usmiechnal. - Wyspany ?
- Tak, a Ty ?
- Teez, sniadanie juz zrobione jednak walizek nie udalo mi sie powkladac do samochodu.
- I dobrze. W ogole co Ci do glowy strzelilo by je nosic ? Toc ja to zrobie Ty nie bedziesz dzwigac.
- No dobra .. Ty to zrobisz, a teraz wstawaj i sie ubieraj bo niedlugo jedziemy.

Tom wstal ja obeszlam dom by sprawdzic czy wszystko mamy, gdy Tom skonczyl jesc zaniosl bagaze do samochodu i wyruszylismy.

środa, 18 czerwca 2014

Odcinek 51

Odcinek 51

- Skarbie otworz, ja nie chcialem by to tak zabrzmialo! Przepraszam! ROZUMIESZ ?! Przepraszam!! - Tom krzyczal i mowil na zmiane, ja tylko siedzialam skulona i plakalam. - Wyjdz albo wpusc mnie, nie odejde do poki nie otworzysz tych JEBANYCH drzwi kurwa. ! - Krzyknal i walna piescia w drzwi.

Po paru minutach proszenia, krzyczenia bluzgania i mowienia Tom zsuna sie po drzwiach i usiadl uspokajajac sie.

- Natka, otworz prosze. Misiu, skarbie, kochanie otworz, prosze cie no! - Otworzylam ...

Tom szybko do mnie podbiegl by mnie przytulic, ja nie odwzajemnilam gestu. Stalam jak slup, juz nie plakalam czasm tylko mi jeszcze lza poleciala

- Natalka nie placz juz, prosze cie. Przepraszam za to, Natka musisz mi wybaczyc.
- Nie musze ... - Powiedzialam cicho
- Co ? - Zapytal, chyba nie uslyszal
- Nic Tom, nic
- Nie gniewaj sie juz. - Powidzial i dal mi buziaka w policzek
- Zostaw mnie. Chce byc sama. - Powiedzialam i poszlam na gore by sie ubrac, nastepnie wyszlam z domu, oczywiscie nie obylo sie bez komentarzy Toma ze sama nie moge chodzic ale zignorowalam to. Juz nie dbam o to czy cos mi sie stanie, nie mam nic do stracenia.

Spacerowalam po roznych uliczkach z dobra godzine, musialam poprostu to przemyslec. Bo przeciez ja go kocham. Zloszcze sie czy cos ale moje uczucie chyba tylko rosnie, i to mnie wykonczy.
Wrocilam do domu gdzie zastalam spiacego Toma, nie moglam mu sie oprzec byl taki slodki. Dalam mu buziaka w policzek i przykrylam kocem. Wylaczylam telewizor by Tom sie nie obudzil a sama poszlam do sypialni i zaczelam czytac moja ukubiona ksiazke "Ostatnia Spowiedz".

- Hej kotku... - Powiedzial niepewnie Tom gdy wlasnie konczylam czytac kolejny rozdzial
- Hej
- Naprawde przepraszam
- Tom. Przestan, poprostu nie rob tak wiecej.
- Nie zrobie. - Powiedzial i mnie przytulil.

- Tommy, co dzis robimy ?
- A co bys chciala ?
- Hmm, to wakacje wiec poplywalabym.
- Postaram sie cos zalatwic.
- Fajnie ... - Odpowiedzialam bo w sumie nie wiedzialam co odpowiedziec, dziwnie mi bylo w ogole przebywac w jego obecnosci teraz a co dopiero udawac ze sie nic nie stalo. Tom wzial laptopa i czegos chyba szukal wiec ja poszlam na gore dokonczyc czytac kolejny rozdzial.
Po przeczytaniu go znudzilo mi sie to, wiec poszlam do Toma ktory nadal robil to samo.

- Jestes glodny ?
- Tak, a Ty ?
- Inaczej bym nie pytala. - Powiedzialam i sie glupio usmiechnelam. - To co zjemy ?
- A co umiesz ugotowac ?
- Jak bys nie wiedzial. Duzo rzeczy, chcesz nalesniki ?
- Wole gofry
- Nie mamy gofrownicy Tommy
- To kupmy.
- Nie, no cos Ty, nalesniki czy tosty ?
- A cos innego ?
- Platki hah, eh nie no nie wiem. Kanapke ?
- Tez nie.
- Jezu jestes gorszy niz dziecko, maly zdecyduj sie.
- Nie taki maly. - Powiedzial i wyszczerzyl zeby
- Tom. Co. Zjesz ?
- Ciebie. Moge prawda ? - Powiedzial i mnie pocalowal
- Myslalam ze masz lepszy gust haha
- Mam najlepszy. Ty jestes tego dowodem
- Ooooh Tommy, slodki jestes. - Powiedzialam i sie zarumienilam
- A Ty slodko sie rumienisz, tak jak przy naszym pierwszym razie haha gdybys tylko sie widziala. - Powiedzial i zaczal sie smiac
- Skoncz. - Powiedzialam i go lekko uderzylam z otwartej w ramie
- Ooj, Natalka sie znow wstydzi haha
- Tom.
- Co ? - Spytal glupio
- Jajco. Jesz cos czy nie ?
- Tak, moze spaghetti zrobimy ?
- Oki, to wyjmij makaron. - Powiedzialam i zaczelismy gotowac

Po zjedzeniu poszlam sie wykapac, a gdy wyszlam Tom powiedzial ze mnie gdzies zabiera.

- Gdzie jedziemy ?
- Zobaczysz. - Powiedzial z usmiechem i jechal dalej. Po jakis 15/20 minutach dojechalismy ale nie do konca wiedzialam gdzie jestesmy. Tom wyjal duza torbe do cwiczen z bagaznika wzial mnie za reke i weszlismy do srodka.
Byl to basen, Tom poszedl do recepcji i cos zalatwil a nastepnie poszlismy do przebieralni.
- Mogles powiedziec wzielabym stroj.
- Prosze. - Powiedzial i wyjal moj stroj z torby. - Wszystkim sie skarbie zajolem. Chociaz wolalbym bys plywala nago jednak sa tu ochroniarze i pracownicy basenu.
- Em a oni nie maja juz zamkniete ?
- Mowilem Ci juz ze wszystko zalatwie. - Powiedzial i dal mi buziaka. - Mamy basen na cala noc. - Powiedzial i zaczal mnie rozbierac.
- Wyjdz przebiore sie.
- Toc Cie juz widzialem. - Powiedzial i zdjal mi spodnie. - I to nie raz. - Zaczal sciagac bluzke. - I jeszcze nie raz zobacze. - Pocalowal mnie lecz tym razem namietnie z jezyczkiem.

Gdy stalam w samych majtkach Tom tez zaczal sie przebierac, gdy byl nagi podeszlam do niego by sie przytulic. Brakowalo mi tej bliskosci. Tommy odwzajemnil uscisk a zaraz po tym mnie podniosl, scisnal moje posladki a ja poczulam jak jego przyjaciel twardnieje.

- Tom, postaw mnie. - Poprosilam bo nie o to mi chodzilo, chcialam tylko sie przytulic. Poczuc bliskosc. Naszczescie Tom grzecznie mnie postawil i dokonczylismy sie przebierac.

Gdy juz bylismy ubrani w stroje kapielowe poszlismy na basen. Plywalismy, skakalismy do wody, ganialismy sie i w ogole dobrze spedzilismy czas. Nad ranem wrocilismy do domu. Bylam padnieta, Tom chyba tez. Rozebralismy sie i padlismy na lozko, szybko zasnelismy a obudzilismy sie dopiero kolo 18

- Jak sie spalo ? - Spytal mnie Tom gdy zobaczyl ze tez juz nie spie
- Swietnie, bylam tak zmeczona ze nawet na podlodze bylo by mi wygodnie. - Powiedzialm i sie zasmialam. - A Ci ?
- Tez, zwlaszcza ze Ty bylas obok.
- Em no .. Za ile wyjezdzamy ?
- No mamy domek jeszcze na dwa dni ... Ale jak chcesz to moze uda nam sie na dluzej
- Nie, dwa dni starcza. - Powiedzialam i dalam mu buziaka
- Mmmm, a to za co ? - Spytal i oblizal usta
- A nie chcesz ?
- Chce! Chce i to wiecej. - Powiedzial i mnie pocalowal, kocham czuc jego jezyk w mojej buzi, i to jak on caluje... Tylko Tom tak umie.
- Hm, nie wiem czy Ci juz to mowilam ale swietnie calujesz.
- No wiesz lata praktyk. - Wyszczerzyl sie jednak mi nie bylo do smiechu myslac ze caluje sie z inna
- Obym byla ostatnia ktora calujesz. - Powiedzialam lekko zla
- Bedziesz. - Powiedzial i mnie obial

Zaczal calowac mnie po szyi, przesuwal sie z pocalunkami za moje ucho a nastepnie ugryzl delikatnie by zaraz polizac platek mojego ucha. Znow zszedl nizej i zrobil mi malinke, jego dlon znalazla sie na mojej nagiej piersi. Tom zaczal ja sciskac na co jeknelam mu do ust.
Calowalismy sie coraz namietniej, a jego rece coraz zachlanniej dotykaly mojego ciala, ja nie bylam Tomowi dluzna i tez zaczelam go dotykac i macac. Tom ulozyl sie miedzy moimi nogami jednak narazie we mnie nie wchodzil, chyba sie bal za to ja bylam tak podniecona ze czekalam tylko na to by go w sobie poczuc.
- Mmm... Tom. - Powiedzialam oddychajac ciezko. - Wejdz juz ...
Tom nie czekajac dluzej spelnil moja prosbe. Kochalismy sie dlugo i namietnie, i po dluzszym namysle uznalam ze tego tez mi brakowalo
- Moge skonczyc w Tobie ? - Spytal, jednak w tym momecie nie myslalam racjonalnie, nie myslalam o konsekwencjach i o tym ze jak wrazie czego to nie chce dziecka. Bylam za bardzo podniecona by myslec o czym kolwiek!
- Ahhh... Tak... Mhmmm - Tylko to wydobylo sie z mojej buzi a przy nastepnym pchnieciu doszlam. Zamknelam oczy, odchylilam glowe i oddalam sie rozkoszy.

- Podnieca mnie Twoj widok gdy dochodzisz. - Walna Tom gdy ochlonelismy
- Wez haha napewno glupio wygladam. Za to Ty masz slodka minke. - Powiedzialam i przygryzlam warge.
- Ja zawsze mam slodka.
- Taa jasne haha
- A nie ?!
- Nie no hah jaaasne. - Pogrywalam z nim
- To moze wspolna kapiel ?
- Okey ... - Powiedzialam ale nie bylam w 100% pewna czy tego chce.

poniedziałek, 26 maja 2014

Odcinek 50 iiii....

TO JUZ ROK! Dzis mija rok od pierwszego postu na blogu, szczerze to dziwnie mi hah az rok wytrzymaliscie ze mna :3 Dziekuje ze czytacie moje wypociny i znosicie te czekanie! Kocham was i dziekuje <3<3. A teraz zapraszam na notke :**


Odcinek 50

- Tom ?
- Tak ?
- Masz ochote na pizze ?
- Powiedz jaka chcesz a zamowie. - Powiedzial z usmiechem Tom
- Ta co zawsze, a Ty ?
- Ja wole kebaba. - Powiedzial Tom i zamowil nam jedzenie.

W czasie gdy czekalismy na nasze zamowienie poszlam sie wykapac a gdy wyszlam z lazienki Tom wlasnie placil dostawcy.

- Masz wyczucie. - Powiedzial i poszlismy do kuchni by zjesc. - Smacznego.
- Dziekuje, i wzajemnie.
- Skarbie, spimy razem prawda ?
- No tak, chyba ze nie chcesz ?
- Chce! Jasne ze chce. - Powiedzial i puscil mi oczko
- Hmm, Tommy ?
- Tak ?
- Co bedziemy robic przez reszte wieczoru ?
- Dwie opcje, albo nawet trzy. Mozemy obejrzec film, popatrzec na gwiazdy albo pojsc na gore, wiesz ze moj Tommy sie stesknil. - Powiedzial z bezczelnym usmiechem.
- Popatrzymy na gwiazdy. Oby bylo je tu dobrze widac.

Dalej zjedlismy w spokoju, w sumie gadajac o niczym. Po zjedzeniu ubralam sie troche cieplej i wyszlismy na taras by poogladac gwiazdy ktore bylo swietnie widac. Bylo ich tez zajebiscie duzo no cudowny widok! Tom przyniosl szampana i tak milo spedzilismy reszte wieczoru.

- Nie jest Ci zimno ? - Spytal Tom gdy sie bardziej w niego wtulilam
- Nie, jest idealnie. - Powiedzialam i polozylam glowe na jego klatce

Tom mnie objal dzieki czemu bylo mi jeszcze cieplej, i tak lezelismy wtuleni z szampanem i patrzylismy w gwiazdy.

- Kochanie.. - Powiedzial Tom a ja uchylilam oczy. - Schlodzilo sie, a Ty juz zasypisz. Chodz zaniose Cie do sypialni. - Powiedzial i wzial mnie na rece, ja sie tylko wtulilam bo juz w sumie nie kontaktowalam tak spiaca bylam.

Rano gdy otworzylam oczy zobaczylam ze zasnelam na torsie Toma, a raczej tak sie obudzilam. Musialam wstac i isc siku a nie chcac go budzic staralam sie to zrobic delikatnie. Jednak gdy wstalam zobaczylam ze jestem kurwa naga! Spojrzalam na Toma, spal. Zarzucilam na siebie jego bluzke bo tylko to mialam pod reka, a kazdy wie ze ona jest dluga i zakryje mi tylek. Poszlam do lazienki sie ogarnac a gdy wrocilam Tommy juz nie spal.

- Toom ?
- Tak ?
- Czemu mnie kurna rozebrales ?!
- Eem.. Bo wiem .. Ze emm, wygodniej Ci spac nago
- No i ?! Tom, moze kurwa nie chce bys mnie ogladal!
- Ale skarbie... Ja wlasnie chcialem Cie ogladac. - Powiedzial i podchodzil do mnie .. Nagi. - Kocham patrzec na Twoje sliczne cialo. - Szeptal mi do ucha i lekko przygryzal jego platek co sprawialo ze mialam ciarki na calym ciele. - Twoje cudowne ksztalty, wiesz ze sam widok mnie podnieca. I wiesz ze nie ma lepszej.
- No tego nie jestem taka pewna.. - Powiedzialam, ale zalowalam. - Przepraszam, moglam nic nie mowic.
- Nie ... Nie przepraszaj. Ale skarbie naprawde. Tylko Ciebie chce!
- ...Kochasz mnie ?
- Bardzo
- Ja Ciebie tez. - Powiedzialam i go pocalowala

Calowalismy sie dluzsza chwile, Tom trzymal rece na moich udach ale czym dluzej sie calowalismy tym wyzej przesuwal raczki, nie mialam na sobie bielizny a Tom trzymal rece na moich posladkach, sciskal je a czasem tez klepal. Calowalismy sie coraz namietniej i zachlanniej, Tom podniosl mnie a ja oplotlam nogami jego biodra.

- Mmm Tom. - Jeknelam cicho gdy Tom robil mi malinke na szyi.
Gdy skonczyl znow wrocil do moich ust, wsadzil we mnie dwa palce ktorymi zaczal szybko poruszac. Z rozkoszy jeczalam mu w usta z czego Tom sie cieszyl, zawsze lubil sluchac moich jekow. Tom dolozyl jeszcze dwa palce, gdy doszlam probowalam zlapac oddech, Tom sie tylko glupio szczerzyl.
- Postaw mnie, musze sie ubrac. - Powiedzialam
- Po co ? Mozemy dokonczyc to ale na lozku. - Powiedzial z blaskiem w oczkach
- Nie Tom .. - Powiedzialam juz smutniejszym glosem
- Ja Ci kurwa palcowke robilem. - Powiedzial nagle i mnie puscil. - Tez bys sie mogla kurwa odwdzieczyc!
- Nie prosilam cie o to ... - Powiedzialam smutna i jedna lza mi poleciala. Chyba przez to ze krzyknal i tak zareagowal.
- Przepraszam ..

Nie odpowiedzialam, poprostu wyszlam z sypialni i poszlam do lazienki gdzie usiadlam przy scianie i sie rozplakalam

sobota, 10 maja 2014

Zapraszam! :)

Hej, chcialam was zaprosic na bloga ktorego prowadze wraz z autorka http://na-zawsze-tom.blog.onet.pl/  jest juz sporo notek, ale obiecuje ze napewno nie zapomne o tym blogu. Zapraszam tam i prosze o komentarze :*

http://fantasty-story-th.blogspot.se/

środa, 7 maja 2014

Odcinek 49

Dzis krotko bo wena znow mnie opuscila.





Odcinek 49

- A jak myslisz ? - Spytalam zalotnie
- Mysle ze chcesz ?
- To masz racje! A gdzie chcesz jechac ?
- Em, nie wiem myslalem ze Ty moze masz jakies miejsce gdzie chcesz jechac.
- Hm, w domku taty bylo fajnie ale no mamy marzec ...
- Nom ... Eh nie wiem. Masz jakies miejsce ?
- Jedzcie w gory. - Powiedziala Sel
- Ooo to dobry pomysl! - Powiedzial Tom
- No, tylko ... Zajelibyscie sie psami ? W ogole to mozecie tutaj mieszkac i gdy nas nie bedzie ! - Powiedzialam do Sel i Geo
- Jasne. - Powiedzial Geo i wyszczerzyl zabki ... Kolejny sexoholik z TH ? haha
- Dzieki. - Powiedzialam.
- To kiedy chcesz wyjechac ? - Spytal Tom
- Hm ... Moze i nawet jutro jak uda ci sie wynajac domek tak szybko.
- Skarbie, wystarczy ze powiem ze jestem Kaulitz, pakuj sie wyjezdzamy rano. - Powiedzial i dal mi klapsa w tylek!
- Tom!! - Krzyknelam a on tylko sie usmiechnal

 Poszlam z Sel sie pakowac, a raczej ja siedzialam na lozku a Sel pakowala mi rzeczy hah kochana. Szkoda tylko ze pakowala mi tylko ta figlarna bielizne, i same krotkie rzeczy.
- Sel ! To gory, tam jest zimno
- Ta ta a wy bedziecie wychodzic z domku, ma byc sexy! - Powiedziala i konczyla mnie pakowac.

Gdy juz bylam spakowana wraz z Tomem poszlismy do naszych rodzicow Billa, Gusa i Kariny by sie pozegnac. Wrocilismy do domu przed 00.00 odrazu poszlam sie wykompac i spac gdyz bylam zmeczona, jednak przebudzilam sie gdy poczulam jak ktos mnie obejmuje. Otworzylam oczy, bylo ciemno wiec nie widzialam duzo ale poczulam ze ktos trzyma reke na moim podbrzuszu, odwrocilam sie i zobaczylam Toma.

- Nie chcialem Cie obudzic. - Powiedzial i przez to ze sie odwrocilam twaza do niego jego reka byla teraz na moim tylku.
- Nic sie nie stalo... - Powiedzialam i chcialam sie chociaz troche odsunac
- Mam Cie puscic ? - Spytal
- Em .. Nie, ale trzymaj reke wyrzej. - Powiedzialam bo nie chcialam by macal mnie po tylku, chcac spac znow odwrocilam sie tylem do niego i teraz poczulam reke na moich cyckach! - Tom.
- Mialem miec ja wyzej... Tu jest wyzej. - Powiedzial i lekko scisnal.
- Ej! - Powiedzialam glosniej i zwalilam jego reke
- Dasz mi buzi ? - Spytal Tom
- Nie.
- No ale czemu ... To ja Ci dam
- Nie chce
- Chcesz. Wiem ze chcesz..
- Nie, ale eh moge Co dac.
- To daj. - Powiedzial i obrucil mnie na plecy
- Ale w policzek.
- Dobrze. - Powiedzial i nadstawil policzek jednak gdy juz mialam ustami dotknac jego policzka Tom przekrecil glowe i dostal buziaka w usta
- Spij juz. - Powiedzialam jak sie oderwalam. - Dobranoc
- Dobranoc kochanie. - Powiedzial i dal mi buziaka w policzek

Rano wyjechalismy po sniadaniu, podroz trwala ponad 3 godziny ale dzieki Tomowi sie nie nudzilam. Na miejscu bylismy okolo 14.00, domek byl sliczny. I taki przytulny, byl jedno pietrowy ale dobrze zagospodarowany. W salonie byl kominek co dodawalo tylko uroku. Gdy odpoczelismy poszlismy sie przejsc by obejrzec okolice.


- Slicznie tu. - Powiedzialam jak kelnerka podala nam kawe.
- Ciesze sie ze Ci sie podoba. - Powiedzial i usmiechnal sie do mnie Tom. - Masz jakies konkretne zyczenia co do tego co bys chciala robic jutro ?
- Tak .. Spac.
- Az tak zmeczona jestes ?
- Nom ... Znaczy chce odespac, poleniuchowac. A Ty ?
- Mi do szczescia jestes Ty potrzebna. A skoro juz Cie mam obok, to jestem szczesliwy i nie chce nic robic.
- Oh Tommy ... Ostatnio stales sie jakis romantyczny.
- Nie podoba Ci sie to ?
- Ja cie kocham takiego jakiego jestes ... Teraz jestes slodki ale nie musisz sie az tak starac. Toc juz mnie masz. - Powiedzialam i pokazalam reke na ktorej wciaz nosilam pierscionek zarenczynowy. - Tom sie usmiechnal, wzial moja dlon w swoje i zlozyl na niej pocalunek. - Wracamy juz ? - Spytalam na co Tom wstal, zaplacil i wrocilismy do domku

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Odcinek 48



Odcinek 48

- Skarbie, idziemy do mnie ? - Spytal Tom wchodzac do pokoju
- Tak, juz ide. - Powiedzialam i wstalam z lozka. - Dobranoc Billy. - Powiedzialam dalam mu calusa w policzek i poszlam z Tomem do jego pokoju.
- O czym gadaliscie ? - Spytal Tom zamykajac drzwi na klucz.
- O mnie, po co zamknoles drzwi ...? - Spytalam niepewnie, bo szczerze wolalabym miec je otwarte. Najlepiej na osciez!
- Zeby nam nikt nie przeszkadzal, juz zapomnialas jak raz gdy lezalas naga Bill wlazl do pokoju ?
- Nie .. Takich rzeczy sie nie zapomina, ale toc nic nie bedziemy robic i nikt nam nie wejdzie.
- Mam otworzyc ? - Spytal chyba zawiedziony Tom
- Tak, prosze... I chodz tu juz. - Powiedzialam by mu troszke humor polepszyc. - Wiesz co ... Jestesmy glupi. - Powiedzialam
- Co ? - Spytal zdziwiony
- Znaczy nie wiem jak Ty ale ja wiedzac ze bedziemy tu nocowac nie mam pidzamy, ani ciuchow na jutro. - Powiedzialam, najchetniej bym sie wrocila do domu po pidzame
- Poczekaj. - Powiedzial Tom i wyszedl, po chwili wrocil z bluzka Billa w reku. - Ja moge spac nago, ale Ty pewnie nie chcesz. Niestety nie ma tu moich bluzek wiec ta musi Ci wystarczyc. - Powiedzial i dal mi ten krotki i obcisly t-shirt Billa.
- Ciebie to chyba cieszy ze bede w krotkim t-shircie Billa a nie w twojej dlugiej bluzce, co ? - Spytalam zalotnie
- Jak Ty mnie znasz. - Powiedzial i wyszczerzyl zabki

Zdjelam sukienke i bedac w samej bieliznie zalozylam bluzke Billa, ledwo siegala mi na polowe posladkow no ale lepsze to niz nic! Tom zgasil swiatlo i polozylismy sie do lozka, Tom oczywiscie zaczal sie przysuwac wiec wpadlam na pomysl polozenia poduszek miedzy nami jako "mur" ktory mial nas odgrodzic. I podzialalo!

Rano obudzil mnie telefon Toma, ciekawe kto dzwoni tak .. Rano ? Nie otwierajac jeszcze oczu przusluchiwalam sie rozmowie Toma

- Nie, ona kurwa nie chce. Jak mam ja niby zmusic ?! Powiedziala "nie" to jest nie, toc znam ja! - (...... )- David, co to zmienia ? Moze i chce, ale no to nic nie znaczy. - (......) - Sam jestes pantoflarz. Pa!

Tom zakonczyl rozmowe a ja postanowilam wstac, otworzylam oczy, Tom byl w pozycji siedzacej. Chcialam sie przytulic do jego plecow ale nie zrobilam tego, jeszcze bym mu dala zludna nadzieje a ja szczerze nie wiem co z nami bedzie. Owszem, uklada sie coraz lepiej ale... To chyba zaszybko.

- Dzien dobry. - Powiedzialam z usmiechem a Tom odrazu sie odwrocil
- Hej, obudzilem Cie ?
- Troszke ... Moge wiedziec o czym rozmawiales ? I kto Cie nazwal pantoflarzem hah ?
- Jost, chcial ustalic czas co do spotkania z ... Tymi dziewczynami.
- A Ty chcesz, tak ?! I nie mow "nie" bo slyszalam! Jak kurwa mogles ?! - Znowu sie wkurwilam na sama mysl.
- Nie chce! Tylko tak mowilem ... - Powiedzial i chcial mnie przytulic
- Nie klam! Tom kurwa nie klam. Nie powiedziales tego od tak! Ty kurwa chcesz. Nie sadzilam ze taki jestes, ze bedziesz chcial sie z nimi widziec. ! - Powiedzialam i czym predzej wstalam z lozka, Tom chcial mnie zatrzymac ale sie nie dalam. Bylam na niego wkurwiona! Szybko chwycilam swoja sukienke i wybieglam z pokoju. Tom wyszedl za mna a ja widzac ze lazienka jest zajeta wlazlam Billowi do pokoju.

- Natka ? Co Ty, pokoje pomylilas ? - Spytal Bill i podniosl sie do pozycji siedzacej a ja zamknelam drzwi na klucz. Poprostu nie chcialam widziec Toma. No jak on moze chciec widziec sie z tymi sukami ?! - Mala co jest ?! Znow Ci cos zrobil ?! - Spytal Bill i podszedl do mnie ... Nagi!
- Em .. Bill. - Powiedzialam i czekalam az zrozumie by zalozyl chociaz bokserki
- Ah tak. - Powiedzial i sie ubral. - Sorki.
- Nie no .. To ja przepraszam ze tak wlecialam. Ale no kurwa ! On chce sie widziec z tymi sukami!! Rozumiesz to ?! Dzwonil David, a Tom ze to ja nie chce sie widziec. Bo on to chce ale nie zrobi tego ze wzgledu na mnie! No jak on moze chciec ?! - Zaczelam glosno mowic i cala drzalam.
- Ej! Natka, uspokoj sie. Jak chce sie spotkac... Niech sie spotka. Ale Ciebie nikt nie zmusza.- Powiedzial Bill trzymajac mnie, w tym tez momecie do pokoju wszedl Tom gdyz mieli ten sam klucz. - Tom, wyjdz. - Powiedzial Bill i mnie puscil
- Wyjdz ?! Kurwa stoisz w samych bokserkach przy mojej lasce!
- Ty mi jebales laske wiec spierdalaj! - Krzyknal Bill
- Eh ... Natka wroc. - Powiedzial na spokojnie Tom po chwili ciszy
- Wyjdz. Idz do tych kurw. - Powiedzialam dalej stojac plecami do niego.
- Nie chce, przepraszam. Zadzwonie do Josta i powiem ze ma im powiedziec zeby zapomnialy w ogole o takim pomysle.
- Niee no ale po co ?! Toc kurwa chcesz.! - Wydarlam sie i odwrocilam w jego strone
- Dzieci, nie kloccie sie juz z rana. - W drzwiach stala Simone. Ale wstyd, ja w majtkach i bluzce Billa a blizniaki w bokserkach.
- Przepraszam mamo .. - Powiedzial Tom. - To z mojej winy, ale juz jest dobrze .. Prawda Natka ? - No kurwa! Czemu on musi stawiac mnie w takiej sytuacji ?! Toc to jasne ze powiem "tak" bo jego mama tu jest.
- Powiedzmy Tommy ... - Powiedzialam probujac wybrnac z sytuacji
- Mamo, zostawisz nas samych ? Ja ich pogodze! - Powiedzial Bill dzieki ktoremu Simone opuscila jego pokoju mowiac tylko ze sniadanie bedzie za 30 minut.
- Tom, czemu chcesz sie z nimi spotkac ? - Spytalam bezradnie
- A czemu by nie ?
- Z jednego "malutkiego" powodu. BO TE JEBANE SUKI ZABILY NAM DZIECKO!!
- Dobrze ... Masz racje, nie spotkam sie z nimi. A teraz moze bys sie ubrala ?
- Wiem ze mam. Ale Ty sam powinienes zrozumiec dlaczego nie chce ich znowu widziec i znowu rozdrapywac blizny ktore sie juz goja ... - Powiedzialam i zabierajac sukienke poszlam do lazienki by sie odswiezyc i ubrac. Wrzucilam jeszcze blzuke Billa do pralki i wyszlam.

Wychodzac z lazienki poszlam do pokoju Toma

- Skarbie. - Powiedzial i mnie przytulil. - Przepraszam. - Powiedzial ze skrucha
- Eh Tommy ... - Westchnelam i sie wtulilam w niego
- Natka ?
- Hum ?
- Dalej ... Sie mnie boisz ? - Spytal psujac chwile.. Tez ma wyczucie
- Tom. - Powiedzialam i odsunelam sie od niego. - Szczerze to zepsules wlasnie chwile ... Ale eh skoro juz pytasz. ... Nie wiem, zawsze gdy chce byc blizej cos mnie hamuje. - Przyznalam sie
- Skarbie, bo pomyslalem ... Zeby wyjechac znow gdzies, jak wtedy w domku twojego taty. Tylko my ..
- Wow ... Zaskoczyles mnie.
- Nie musisz mowic juz, przemysl to. - Powiedzal i dal mi buziaka w czolo.
- Dobrze ... Przemysle. A teraz chodz na sniadanie.

Zjedlismy sniadanie, zadzwonilismy do Geo czy mozemy juz wrocic heh i po 2 godzinach wrocilismy do domu.

- Hej!! - Wydarl sie Tom i odrazu naskoczyly na nas psy by sie przywitac
- Czesc. - Przywital sie zadowolony Georg
- Hej. - Powiedzialam i dalam mu i Sel buziaka
- Jak tam ? - Spytal Tom i odrazu wyszli z Geo do kuchni.
- Georg pamietasz umowe!! - Krzyknela do niego Sel
- Uuu, jaka umowe ? - Spytalam
- Zeby nie zdawal relacjii Tomowi.
- A, znam to. - Powiedzialam tez troche zla na sama mysl ze Tom nie raz opowiadal Billowi jaka jestem w lozku. - Ale mi chyba zdradzisz szczegoly ? - Zapytalam z triumfalnym usmiechem
- Powiem tyle ze bylo na ostro. A u was jak bylo ?
- Hm ... Spalismy razem, Tom byl nagi ja nie, i em mielismy klotnie. Ale juz jest dobrze! -Stresiclam jej
- To dobrze, a o co poszlo ?
- O te suki. Tom chce sie z nimi spotkac.
- Aaa... Eh, a spotykacie sie ?
- Nie!! Ale moze wyjedziemy gdzies we dwoje, - Powiedzialam z lekkim usmiechem
- Oooo, tylko ty i Tom ? - Spytala z szyderczym usmiechem. - Ale ... Nie boisz sie ?
- Wiesz ... On to zrobil gdy byl pijany, wystarczy ze nie bedzie pic.
- Natka! A co jesli zrobi to i teraz ?.
- To wroce z podbitym okiem. - Zazartowalam
- Nawet tak kurwa nie mow!
- Ale ej, nie zgodzilam sie jeszcze ..
- Ale chcesz, prawda ?
- Chce ... I nie chce. Nie wiem Sel
- A do kiedy masz sie zastanowic ?
- Nie wiem, nie okreslil sie no ale najpewniej powiem mu jeszcze dzis czy chce czy nie.
- Dziewczyny?! - Krzyknal Geo
- Co ?? - Odkrzyknelam mu
- Zamawiamy pizze! Jaka chcecie ?
- Ja chce ta co zawsze.
- A ja ta co Ty misiu. - Powiedziala Sel

Chlopaki zamowili pizze, po zjedzeniu wraz z Sel posprzatalysmy w domu a potem poszlysmy sie uczyc. Zeszlysmy na dol do chlopakow kolo 19.00

- Nauczylyscie sie ? - Spytal Tom
- Taaa hahha a krowy umia latac. - Zazartowala Selena
- A wlasnie Sel, masz kontakt z Monik ?
- Co ? Hah nie, z ta suka nie chce miec nic wspolnego!
- A o co wam poszlo ? - Spytal Tom. - Toc jak jeszcze nie znalem Natki czesto sie spotykalyscie.
- Okazala sie falszywa, szmata gadala na nas do wszystkich ze sie puszczamy, a wy to nasi sponsorzy!
- O kurwa. Jaka pizda. - Skomentowal Tom
- No! A czemu pytasz ? - Spytala mnie
- Nie bo ostatnio widzialam ja jak wyszlam z psami ... I tak jakos.
- Aaaa, szmata myslalam ze wyjechala.
- Dobra, nie wazne. Tommy .... ?
- Tak ? - Powiedzial i spojrzal na mnie
- Przemyslalam ten wyjazd ...
- Iii ???






                                                               ~*~

Jak myslicie, zgodzi sie ? A jesli tak to jak myslicie do kad wyjada ? :D piszcie! :*

czwartek, 24 kwietnia 2014

Odcinek 47

Notka specjalnie dla Hany dzieki ktorej ona sie dzis pojawila ;) :*



Odcinek 47

Doszlismy do domu, odlozylam smycze na szafke przy wieszaku na kortki i wraz z Tomem poszlismy na gore.
 Pomoglam mu poslac materac i poszlam do lazienki by przebrac sie znow w pidzame. Gdy weszlam do pokoju Tom wlasnie zdejmowal spodnie zostajac tylko w bokserkach. Jesli on mnie wystawia na probe to mu to wychodzi ... Bo zaraz nie wytrzymam i sie na niego rzuce!

- Tak spisz ? - Spytalam
- Nie. - Odpowiedzial i zdjal tez bokserki, zawstydzona odrazu zgasilam swiatlo by nie patrzec na niego i sie bardziej nie napalac. - A Ty co ? - Spytal lekko zaskoczony
- Toc idziemy spac.. - Powoedzialam i probowalam sie dostac do lozka. Ale los chcial ze trafilam na Toma, a to nic w porownaniu z faktem ze moja reka ... Wyladowala na jego kroczu!
- Mmmm skarbie. - Zamruczal, szybko zabralam reke i przeprosilam. - Nie przepraszaj, lubie twoj dotyk.
- Dobranoc Tom. - Powiedzialam i czym predzej chcialam zasnac. Ale sie balam, obecnosc Toma mi pomogla ale wolalabym sie do niego przytulic, mniej bym sie bala ale rzecz jasna nie zaprosze go do lozka.

 Rano Tom obudzil sie pierwszy gdyz gdy otworzylam oczy jego juz nie bylo w pokoju, polezalam chwilke w lozku i gdy mialam wstac do pokoju wszedl Tom z recznikiem przeplecionym w pasie.

- Oo hej skarbie, juz nie spisz ? - Powiedzial i sciagnal recznik
- Hej, nie. Tom ... Nie krepujesz sie ? - Spytalam starajac sie nie patrzec
- Chyba nie mam sie czego wstydzic ? - Spytal i spojrzal na swoje przyrodzenie. - Ty lubilas czuc go w sobie. - Powiedzial z bezczelnym usmiechem
- Ubierz sie bo sie przeziebisz. - Polecilam mu
- Wtedy  bedziesz sie mna zajmowala, prawda ?
- Moze. - Odpowiedzialam, chcialam byc troche tajemnicza xD
- Wiem ze tak. - Stwierdzil i ubral bokserki

 Wyszlam z lozka wzielam swoje ciuchy i poszlam do lazienki. Wzielam szybko przysznic i ubralam sie w rurki i bokserke ktora zabralam ze soba do lazienki.

- Dzien dobry! - Powiedzialam do wszystkich
- Hej mala. - Powiedziala Sel i dala mi buziaka w policzek
- Czesc. - Przywital sie ze mna Geo rowniez buziakiem
- Jak sie spalo ? - Zapytalam
- A dobrze, a Tobie ? Nic sie nie przysnilo ?
- Nie hah naszczescie nie. - Powiedzialam i dosiadlam sie do nich
- To dobrze.
- A w ogole to jak sie wam z nami mieszka ? - Zapytalam
- A dobrze, a wam z nami ? - Zapytala Sel
- Tez.
- Ale Geo strasznie chrapie. - Powiedzial Tom
- Nie prawda. Prawda misiu ? - Zwrocil sie do Sel
- Em no wiesz ... No ... Heh
- No wiesz ?! Moglas mowic ..
- Ale mi to nie przeszkadza ... Niedzwiadku. - Powiedziala i wraz ze mna i Tomem zaczelismy sie smiac.

Reszta sniadania minela nam w swietnym nastroju, po sniadaniu chlopaki grali na x-boxie a my poszlysmy sie pouczyc, Sel przepytywala mnie ja ja i jakos 2 godziny zlecialy.

- Ktora godzina ? - Zapytala Sel
- Dochodzi 14.00
- Poszla bym chyba na zakupy ... Dawno czegos nie kupilam a marzy mi sie torebka z cwiekami. A ty ?
- Hmm, w sumie to dobry pomysl. Ale wolalabym isc tylko z Toba no ale znajac zycie chlopaki pojda z nami. Znaczy Tom ,.. Bo samej mnie nie pusci.
- No i dobrze! widac ze sie troszczy. To co ... Pytamy chlopakow ? Znaczy nie, wystarczy ze oznajmimy ze idziemy, i tak pojda z nami heh.
- Okej, to ty idz im powiedz a ja juz zaczne okupowac lazienke haha.

Umalowalam sie zrobilam wloski i zeszlam na dol.

- Ja jestem gotowa. - Powiedzialam
- Ja tez! Teraz tylko czekamy na Toma. - Powiedziala Sel i w tym momecie zszedl Tom.

Zalozylam moje ulubione botki na obcasie skorzana kurtke i wyszlismy. Na miescie Tom chcial placic za wszystko, i szczerze nie podobalo mi sie to. Umiem sama za siebie zaplacic, okej wiem nie chodzilo mu o to by mi pokazac ze on to ma kasy jak lodu ale no .. Glupio mi bylo.

- Myszko chcesz cos jeszcze kupic ?
- Tom. Sama za siebie zaplace.
- Nie, jestes moja nazeczona i mam prawo za ciebie zaplacic. Zreszta nie kloc sie. - Powiedzial i dal mi szybkiego calusa.
- Ehh .. Geo moge cie na chwile porwac. ? - Spytalam
- Jasne.

Odeszlam z Geo od reszty

- O co chodzi Tomowi ?
- Wiesz ze to debil, nie to ze chce cie przekupic ale no ... Postanowil cie uszczesliwic po przez kupowanie ci wszystkiego co chcesz .. - Powiedzial Geo a mnie zamurowalo, to bylo i slodkie i glupie, jak Tom xD szybkim krokiem wrocilam do niego.

- Tommy, nie musisz tego robic. Slodki jestes ale naprawde ... Nie cieszy mnie twoja kasa, pare bluzek. Jak chcesz sie starac to przytul mnie ... Daj buzi. A nie mnie przekupuj
- Przepraszam skarbie, nie odbieraj tego jak przekupstwo. Jestes moja ksiezniczka i chce bys miala wszystko czego zapragniesz. - Powiedzial i dal mi tego buziaka.

Chwile jeszcze pochodzilismy po sklepach a nastepnie poszlismy na kawe i ciastko.

- Mama zaprasza nas na obiad. - Oznajmil Tom
- Na ktora ? - Spytalam
- Na 16.30, was tez zaprasza. - Powiedzial Tom do Geo i Sel
- Dziekujemy, ale nie skorzystamy. Was nie bedzie to spedze wieczor z moja slicznotka. - Powiedzial Geo
- Dobra, to zwijamy sie bo jest 15.45 a ja chce sie przebrac. - Powiedzialam
- Skarbie toc ladnie wygladasz!
- No .. Dziekuje ale idziemy do twoich rodzicow. Chce jakos wygladac.
- Juz cie nie raz widzieli
- Oj nie dyskutuj haha. Zbieraj sie. - Powiedzialam i wstalam od stolika.

Wraz z Tomem wyszlismy z kawiarni, Geo z Sel chcieli jeszcze zostac. Po dzisiejszym dniu coraz lepiej ukladalo sie miedzy nami, a przynajmniej tak odczuwalam.

- Tommy ? - Spytalam gdy wchodzilismy do domu
- Tak ?
- Moze .. Zostaniemy u Twoich rodzicow ? Albo moich, a Sel i Geo beda mieli czas dla siebie ?
- Chodzi ci o sex, no spoko, pod moim dachem. - Zazartowal Tom
- To bedziemy mogli spac u Ciebie ?
- Jasne..
- To dobrze, a Twoi rodzice sie zgodza ?
- No pewnie ze tak, toc oni Cie kochaja, i chetnie spedza czas ze swoim ukochanym synem.
- Ta ta haha, to ja ide sie przebrac i ogarnac.

Ubralam sie w mala czarna sukienke, do tego buty na szpilce i mala torebka. Wlosy pokrecilam w lekkie loki a makijaz poprawilam robiac kreske eyelinerem.

- Nie wiem jak ty Tom ale ja jestem gotowa. - Powiedzialam wchodzac do naszej sypialni.
- Slicznie wygladasz. - Powiedzial i pocalowal mnie w szyje
- Dziekuje, Ty rowniez. - Powiedzialam do niego, spryskalam sie perfumami a w tym czasie Tom poszedl wyprowadzic psy. Gdy wrocil do domu wyszlismy i udalismy sie do jego rodzicow.

Drzwi otworzyla nam Simone, przywitalismy sie z nia oraz z Gordonem.

- A Billa nie ma ? - Spytal Tom
- Nie, wyszedl do jakiego kolegi chyba, ale mowil ze wroci by sie z wami spotkac.
- Napewno zdazy gdyz dzis tu nocujemy. - Powiedzial Tom
- Zaskoczyles mnie synku. - Powiedziala po chwili Simone
- Tom, myslalam ze poinformowales swoja mame wczesniej. Toc moze ma inne plany. - Powiedzialam glownie do Toma ale no kazdy niestety slyszal.
- Skarbie przeciez to mile zaskoczenie! - Sprostowala Simone. - Ja sie bardzo ciesze ze tu zostajecie.
- Ale napewno ? Nie chcialabym sie zwalac nikomu na glowe.
- Napewno! Poza tym Bill sie bardzo ucieszy ze Tom znowu bedzie w domu z nim. - Po tych slowach dziwnie sie poczulam, jak bym zabrala Billowi brata, okropnie sie z tym czulam. Wiem ze moze nie o to chodzilo Simone ale ja to tak odebralam. I chcialam cos zmienic, moze Bill zamieszka z nami ? Jasne, byl by to maly problem bo eh jednak chce miec Toma czasem dla siebie ale nie chce stawac miedzy nimi!

Z zamyslen wyrwal mnie Tom ktory powiedzial ze obiad podano do stolu. Jego mama zrobila zapiekanke bez miesa, bylo pyszne. Gdy juz konczylismy jesc do domu przyszedl Bill, bylo widac jak sie ucieszyl na wiesc ze z Tomem zostajemy na noc. Gdy Bill zjadl chlopaki poszli do niego do pokoju, ja nie chcialam im przeszkadzac wiec powiedzialam ze pojde na troche do taty skoro jestesmy obok niego.

- Hej. - Powiedzialam wchodzac do domu. Wszyscy ucieszyli sie na moj widok co bylo strasznie mile.
- Jak sie czujesz ? - Spytal tata
- A dobrze, a u was jak tam ?
- Tez dobrze, mama czesto o ciebie pyta...
- To dziwne, do mnie w sumie nie dzwonila.
- To nie wiem, ja ją widuje prawie codzinnie na miescie i czesto wlasnie pyta co u ciebie. - Powiedziala Nina
- To zadzwonie pozniej do niej, jak narazie poprzeszkadzam wam troche.
- Ty nigdy nie przeszkadzasz.

Przez dobre dwie godziny siedzialam u taty, swietnie nam sie gadalo ale zadzwonil Tom pytajac kiedy bede. Wiec po skonczonej rozmowie z nim zadzwonilam jeszcze do mamy pozegnalam sie z tata Nina i Nicole i wrocilam do Kaulitzow.

- W koncu jestes! - Powiedzial Tom i mnie przytulil
- Az tak sie steskniles ?
- Za Toba zawsze. - Powiedzial
- Mhmm, co robicie ?
- Gadamy. - Powiedzial Bill a ja usiadlam na jego lozku
- A o czym ?
- Samochodach.
- Aaa, to nie dla mnie heh
- A Ty co robilas u taty ?
- Gadalam, bawilam sie z Nicole i takie tam. Chlopaki ?
- Aaa, no co jest malutka ?
- Moze piwko ?
- Ooo, Bill przyniesiesz ?
- Jasne. - Powiedzial Bill i poszedl po piwo.
- A Ty nie pijesz ? - Spytalam widzac ze Bill niesie tylko 2 piwa.
- Nie no on pije, ale Ty nie. - Powiedzial Tom
- Ty sobie chyba jaja robisz! - Powiedzialam oburzona
- Niee. Nie jestes pelnoletnia nie pijesz.
- Tom na leb Ci padlo ?. Zawsze pilam!
- No ale teraz jestes ze mna, i nie bedziesz pic.
- Tom. Jebie Cie ?!
- Nie Natalia, nie masz 18-stu lat nie powinnas pic.
- Odezwal sie ten co nie pil przed 18. - Powiedzialam zla
- Ja jestem kolesiem, i moge.
- Jeb. Sie. Billy... Dasz mi lyka ? - Spytalam, Tom tylko raz na niego groznie spojrzal i Bill nie chcial dac. - Ok, sama sobie przyniose.
- Prosze bardzo, mama napewno Ci pozwoli.
- Dobra. Ale co Ci Tom ?! Zawsze sam mi dawales, co sie zmienilo ?!
- Kotku, piwo nie jest dla Ciebie.
- A ja chcialam z Toba spac. Wiesz spie u taty!
- O, typowe dziecinne zachowanie! - Skomentowal Tom
- A Ty to niby co robisz ?! Raz dajesz raz nie. Bo co ?! To ja Ci kurwa powinnam zabronic pic po tym co zrobiles jak sie upiles!
- Ej dzieci nie kloccie sie. - Krzyknal na nas Bill. - Wiec tak, i Natka i Tom ma racje. Wiec albo pijecie obije albo wcale! - Powiedzial zabierajac Tomowi piwo.
- Dobra ! Daj i jej. - Powiedzial Tom do Billa ktory poszedl po jeszcze 3 piwa na zapas.
- O co ci chodzi co ? - Spytalam na spokojnie
- No bo ... Sprowadzam Cie na zla droge, nie powinnas pic w tym wieku.
- Tommy, za jakies 3 miesiace bede miala 18. Moge, ale Ty moze rzeczywiscie nie powinienes...
- Skarbie, nigdy juz sie tak nie upije. I nigdy juz nie podniose na Ciebie reki.
- Tom ... Wiesz jak bylo z Chrisem...
- Nawet mnie do niego nie porownoj, bo ja Cie nigdy nie zgwalce! Szkoda tylko ze to wlasnie on a nie ja Cie rozdziewiczyl.
- To nie jest wazne ... Zreszta nie przypominaj mi. Wazne ze Ty jestes lepszy, a nie to ze nie mialam pierwszego razu z Toba. - Powiedzialam a do pokoju wszedl Bill
- O widze ze juz pogodzeni. - Powiedzial szczesliwy Bill widzac mnie na kolanach Toma.
- My nie bylismy pokloceni. - Powiedzial Tom
- Niee no woogole haha
- Oj skoncz. Ktora godzina ?
- Dochodzi 23.00
- Tommy, zaraz idziemy spac co ?
- A spimy razem ? - Spytal z nadzieja
- No ... Ale nie za blisko okej ?
- Jasne misiu. - Powiedzial i dal mi buziaka
- A Geo z Sel czemu nie przyszli ? - Spytal Bill
- Bo ogolnie my tu zostajemy by Geo mogl poruchac. - Powiedzial Tom
- Aaa haha. - Bill sie rozesmial zreszta Tom tez.

Jeszcze chwile pogadalismy i poszlam sie myc, po mnie poszedl Tom a ja zostalam chwile z Billem.

- Bill ?
- Tak ?
- Jestes na mnie zly ? - Spytalam
- Nie, a czemu ?
- No bo ... Przeze mnie nie mieszkasz razem z Tomem...
- Oj przeztan, nie jestem maly wytrzymam bez niego heh, poza tym ... Moze tez niedlugo sie wyprowadze.
- Uuu, masz kogos ? - Spytalam z usmiechem
- Niee... Ale mam kogos na oku. Ale wiecej nie powiem.
- Eh, no okej mlody.