wtorek, 11 czerwca 2013

Odcinek 14 :D


          ODCINEK 14 
- Siema chlopaki. - Przywitala sie Sel
- No hej! - Odpowiedzieli jej klony
- Czesc ksiezniczko. - Powiedzial i dal mi calusa Tom 
- Hej. - Odburknelam i usiadlam obok niego bo tylko tam bylo wolne miejsce 
- Co dzis robicie ? - Tu Bill
- Ja mialam zamiar spotkac sie z Geo, a wy ? - Sel
- Ja bede spedzal czas z moja niunia. - Powiedzial zadowolony Tom obejmujac mnie 
- To masz jeszcze jakas? A moze to ta co dzwonila ? Bo ja dzis siedze w domu! 
- O co Ci chodzi ?! - Zapytal juz wkurzony Tom 
- Jeszcze pytasz ?! - Krzyknelam i wyszlam z kawiarenki. Bieglam w strone domu, Tom nie wybiegl za mna ale to chyba lepiej bo nie mam zamiaru go widziec! Jak moge byc z kims kto nie ma do mnie zaufania ?! Glowa mnie rozbolala od tych wszystkich rozmyslen i placzu. Wzielam Spajka i poszlam sie przejsc, po drodze se zapalilam oraz spotkalam mojego 'kolege' z clubu. Pogadalismy chwile, pobawil sie ze Spajkiem oraz kupilam od niego towar. Tak na wszelki wypadek.
 Potem wydzwanial Tom, Selena oraz Bill. Jak nie jeden to drugi, masakra.
- Halo ? 
- Czesc mala, gdzie jestes ? - Zapytala zmartwiona Sel
- Na spacerze ze Spajkiem, nie martw sie 
- Co sie stalo ? Czemu tak zareagowalas ?
* Opowiedzialam jej cala historie*
- A moze on szykuje dla Ciebie niespodzianke i to dlatego. Mowie Ci, odpusc sobie a wszystko sie niebawem rozwiaze.
- Myslisz ? 
- Tak ! Hehe 
- No okej, ale nie mam zamiaru go przepraszac za moje zachowanie! 
- Jak to ? 
- No tak to! Czemu mam go przepraszac za to ze nie ma do mnie tyle zaufania zeby mi powiedziec a w dodatku klamal mi razem z Billem w zywe oczy! 
- A skad wiesz ze klamal ? 
- Widzialam ich spojrzenia na siebie i jak Billowi sie jezyk platal ! 
- Dobra ! Nie przepraszaj, zrob jak uwazasz. Ja koncze bo Geo wlasnie przyszedl okej?
- No spoko. Papa 
- Pa. - I sie rozlaczyla, szlam i sie zastanawialam czy aby Selena nie ma racji. Moze rzeczywiscie za ostro zareagowalam? Rozmyslalam tak az doszlam do domu.
- O hej mala! - Krzyknal tata z kuchni 
- No czesc... - Powiedzialam i weszlam do kuchni, tata robil kolacje 
- Dlugo Cie nie bylo, co robilas ? 
- A bylam z Spajkiem. Spacerowalismy sobie 
- No okej, zaraz kolacja 
- Dobra, zaraz przyjde. - Powiedzialam i poszlam na gore do pokoju. Wyjelam z kieszeni woreczek z narkotykami i schowalam do torebki ktora nastepnie ukrylam w szafie. Jak zeszlam na dol zadzwonil telefon ...
- Halo ?
- Czeeeesc ! Dzieki za ten plakat z autografami, jestes najlepsza ! 
- Siema mala. Fajnie ze Ci sie spodobal 
- No a jak ! Jak ty go zdobylas ? 
- No toc moj tata z nimi pracuje  
- Jeju, ale Ty masz fajnie ! Tez bym tak chciala ... - Powiedziala smutnym glosem. No ale co mam jej odpowiedziec ' przyjezdzaj' nie chce jej tu. A zwlaszcza teraz jak nic sie nie uklada...
- A co wiecej ? Spytalam, zeby przerwac cisze
- A tak to nic, nadal mam goraczke co mnie dobija bo nie moge wychodzic 
- Nom przesrane masz haha 
- Fajnie to tak smiac sie z czyjegos nieszczescia haha ? - Powiedziala przez smiech Karina
- Nooom! Haha
- Uuu, a wiesz co ? Mam chlopaka 
- Coooo ? Kogo ? Gadaj ! 
- Znaczy nie jestesmy oficjalnie razem ale nie daleko do tego 
- Kto to ? 
- Erik, jest starszy o rok ...
- Uuuuuu ! - Przerwalam jej 
- Poznalismy sie na poczatku wakacji, no ale przez chorobe nie moge sie z nim spotykac 
- Czemu ? Toc moze wpasc do nas ? 
- Nie, bo mama nie wiem hehe wiec jej nie mow, okej ? 
- No jasne ze nie powiem. Czyli juz sie nie kochasz w TH ? 
- No jak nie ?!
- No ale ja tak na dwa frontyyy ? Haha. - Nasmiewalam sie z niej
- No ale najprawdo podobniej nigdy ich nie spotkam. A fajnie jest miec kogos ! 
- Oj czasem lepiej jest byc singlem. -Palnelam 
- Czy chcesz powiedziec ze kogos masz ?? Gadaj mi tu wszystko ! - Powiedziala podekscytowana Karina 
- Niee! Nie mam, znaczy moze. Ale blagam nie wnikaj w szczegoly i nie mow mamie! 
- Niemiec ? 
- No ba ! Hehe 
- Jak sie nazywa ? 
- Stara, musze konczyc
- Nieeee ! Masz mi powiedziec ! 
- A kiedy sie spotykasz z Erikiem ? 
- Nie zmieniaj tematu! No ale pewnie nie predko ...
- A on co mysli o TH ? 
- Emmm, no jest okej ze ich slucham ale woli jak nie gadam o nich tylko o mojej milosci do niego hahaha
- Ahahaha, masz gadac o Twojej milosci do niego. Hahahhaah nie wytrzymam 
- No to tak na zarty ale chyba sie zabujalam. Bo nie czuje potrzeby gadania o TH ciagle 
- To wspaniale !! 
- Dobra dosc o mnie! Jak sie Twoj boy nazywa ??
- Tom... - Powiedzialam niepewnie 
- O moj Boze ! Tak samo jak Tom w TH !!! - Wariowala Karina, zeby ona wiedziala ze to jest TEN Tom. 
- Taaa... Dobra mala ja teraz naprawde musze isc. Pogadamy kiedy indziej paaaaa! 
- No papa. - Rozlaczylam sie i poszlam zjesc kolacje 
- Kto to ? - No tak tata nie umie polskiego powiedzialam mu o czym gadalysmy i w ogole a potem zadzwonil moj telefon. Byl to Tom i szczerze mowiac to ucieszylam sie bo moze naprawde nie ma sie o co klocic
- Halo 
- Hej skarbie, nadal sie gniewasz ? 
- Nie slonko, w ogole to przepraszam za moje zachowanie. Powinnam Ci wiezyc...
- Nic sie nie stalo. To moze wpadniesz ? 
- No okej, a Twoja mama w domu ??
- Nie. Pojechali do Berlina 
- Okej to zaraz bede 
- To ja czekam. Pa 
- No pa. - Powiedzialam i sie rozlaczylam
- Tato ? Moge isc do Kaulitzow ??
- No wiesz, bylas z nim caly tydzien sam na sam a teraz znowu idziesz ? - powiedzial tata przez smiech. Chcial byc powazny ale no coz 
- Hahaha, dobra to wroce okolo 10, paa! - Powiedzialam i wyszlam
 Gdy doszlam do domu zapukalam w drzwi. - Otworzyl mi Bill
- Hej! 
- No siema ! Co tam ? 
- Dobrze a u Ciebie ? 
- No wiesz, duzo sie nie zmienilo od czasu gdy sie widzielismy haha 
- A wrecz przeciwnie! Dzwonila Karina, ma chlopaka i wie ze ja tez ktory nazywa sie Tom
- Czyli wie ze Ty i my ? 
- Ja i Ty? - Spytalam niepewnie
- No Ty i TH! Haha a cos Ty myslala
- Nie wiem, haha nie wazne. Znaczy nie, nie wie ze to ten Tom Kaulitz 
- Aaaha...
- Nom, a propo jego to gdzie on jest ? 
- Kapie sie, mozesz isc do niego do pokoju bo ja to musze wychodzic
- A gdzie idziesz ? 
- No do tej laski. - Powiedzial i wypial mi jezyk
- Aaaa. To powodzenia! 
 Poszlam do pokoju Toma, usiadlam na lozku i czekalam. Nie dlugi czas po tym rozdzwonila sie jego komorka. Osoba byla zapisana jako 'suka' wiec cos chyba bylo nie tak, jednak postanowilam nie odbierac. Niestety osoba dzwonila jeszcze 2 razy, za 3 razem oderbralam
- Halo? 
- No co tak dlugo? Nie mow mi ze od wczoraj sie cos zmienilo ?
- Od wczoraj??
- A Ty to kto? 
- O to samo powinnam zapytac Ciebie! 
- Kim jestes? Kolejna szmata Toma? Potraktuje Cie tak jak mnie, zobaczysz ! 
- Zamknij sie suko! - Powiedzialam i sie rozlaczylam, zaczelam patrzec na historie polaczen ... Ona dzwonila do niego dosc duzo. A co najgorsze to ona dzwonila wtedy w domku nad jeziorem ... Czulam jak sie we mnie wszystko gotuje ze zlosci. Dziewczyna zadzwonila jeszcze raz 
- Czego ?!
- Nadal Ty? Sluchaj zawolaj Toma ! - W tym tez momecie Tom zabral mi telefon zobaczyl z kim rozmawiam i szybko sie rozlaczyl. A ja stalam tam z lzami w oczach...
- Kto to byl ?!
- To nikt.
- Kto to kurwa byl ?!!
- Skarbie naprawde ona to zwykla szmata i tyle! 
- Zabawne ze mowisz o niej szmata !
- Co Ci powiedziala ?
- Prawde o Tobie! Czemu mi nie powiedziales ze to ona dzwonila nad jeziorem a nie Bill ? Czemu mi kurwa nie powiedziales skoro mowisz ze to nikt ?!!!
- Skarbie prosze ! - Krzyczal za mna Tom, ja wybieglam z jego domu i wpadlam jak osa do mojego. Tata pytal co sie stalo ja jednka odrazu pobieglam do pokoju i walnelam sie na lozko. Znowu ryczalam, ile to ja juz sie wyplakalam przez jednego Kaulitza ? 
- Skarbie to nie tak jak myslisz... - Powiedzial Tom wchodzac do mojego pokoju i zamykajac drzwi
- Wyjdz stad! Nie chce Cie znac ! 
- Wyjasnie Ci to! 
- Nie chce sluchac Twoich klamstw! 
- To moja byla dzwonila. Wydzwania do mnie od jakiegos czasu i chce do mnie wrocic. Ale ja jej nie kocham ! 
- Wiem ze jej nie kochasz ... Bo Ty nie potrafisz kochac ! 
- Nie mow tak! Wiesz ze Cie kocham
- Wynocha! 
- Ale kotku
- Powiedzialam wyjdz !! 
- Co sie tu dzieje?! - Krzyknal na nas tata
- Ten oto osobnik opuszcza moj pokoj ! - Krzyknelam
- Tom, co sie stalo ? 
- Talina do mnie wydzwania ...
- Ta dziewczyna powinna miec sprawe w sadzie o nekanie ! 
- Wiem, a Natalia nie rozumie ze z Talina wszystko skonczone ! 
- Skarbie ... Uwiez Tomowi, a jak nie mu to mi. 
- On mnie oklamal!! Wyjdz stad !!
- Ale Natka... - Powiedzial bezradnie Tom ja na to wzielam torebke z szafy Spajka i wybieglam na dwor
- Chce byc sama !! - Krzyknelam i trzasnelam drzwiami
 Pobieglam kawalek i wzielam przezroczysty woreczek, wyjelam zawartosc i ja polknelam. Najpierw jedna potem druga i stracilam rachube ...

- Tu jestes! Nie odbierasz telefonow. Martwilem sie - Powiedzial Tom podchodzac do mnie
- Martwiles? Oj przykro mi ... Naprawde nie chcialam. - Powiedzialam i zucilam mu sie na szyje 
- Emmm, kotku. Dobrze sie czujesz ? - Zapytal Tom unoszac jedna brew
- Taaak! Czuje sie wspaniale az chce mi sie latac ! O wlasnie polatala bym sobie. - Powiedzialam i zaczelam sie smiac - Ale zaraz ja przeciez hahhahahahahah ja nie moge latac hahahah
- Chodz do domu! 
- Nieee, polecmy! Frunmy jak ptaki! Bedzie hahahaha fajnie
- Znowu cos bralas 
- Nieeee hahaha ja ? No po co ? Hahahaha
- Idziemy do domu ! 
- Nie Tomi, ja tu zostaje! Chce byc wolna! - Powiedzialam i zaczelam sie wspinac na drzewo 
- Zlaz bo spadniesz ! 
- Nie spadne! Ja umiem latac! - Powiedzialam i skoczylam, cale szczescie ze Tom mnie zlapal
- Do domu ! - Powiedzial trzymajac mnie na rekach 
- Czemu ... Czemu ja nie latam ???! - Powiedzialam i sie rozryczalam 
- Cos Ty kurwa brala ?! - Mamrotal pod nosem wkurzony Tom 
Doszlismy do domu ... Jego domu. Tom polozyl mnie na lozko i od razu zasnelam
Rano obudzilam sie w lozku Toma, go nie bylo. Mialam straszny bol glowy a co gorsza nie pamietam za bardzo co sie stalo ale zaraz ... Tom on ma dziewczyne, znaczy ona go neka i bede szmata. Allll moja glowa! 
- Juz Ci lepiej ?!! - Powiedzial wkurzony
- O co Ci chodzi ? W ogole to co ja tu robie ??!
- Aaa no tak, wkoncu Ty nic nie pamietasz! 
- Pamietam to co mam pamietac, a mianowicie to ze Twoja byla wyzywala mnie od szmat i powiedziala ze mnie tez zostawisz tak jak ja! - Powiedzialam z lzami w oczach 
- Jak to ? Kotek nie przejmuj sie nia! - Powiedzial Tom i mnie przytulil
- Jak mam sie nie przejmowac ? Najpierw nie wiem czemu nie chcesz mi powiedziac ze byla Cie neka i wydzwania a potem robisz mi pretesje! Czemu ja tu jestem ??!
- Co pamietasz z ostatniej nocy ? 
 Pomyslalam chwile a potem przypomnialam sobie jak biore narkotyk... Jeden za drugim
- Musze isc ! - Powiedzialam i szlam w strone wyjscia
- Nigdzie nie pojdziesz do poki nie powiesz mi skad masz to swinstwo i czemu znowu bierzesz ?!
- Mam z torebki, a biore przez ... Ciebie... - Powiedzialam jak jest, wtedy tez bralam przez niego.
Tom nic nie odpowiedzial tylko pochylil glowe 
- Tom, nie chcialam zeby to tak zabrzmialo ... - Powiedzialam i dotknelam jego reki
- To nie Twoja wina. Masz racje, to przeze mnie ! - Powiedzial i walna reka w sciane
- Tom... Przepraszam
- Nie masz za co, to wszystko moja wina! Ranie tych ktorych kocham najbardziej ! - Powiedzial z zaszklonymi oczami. Zrobilo mi sie go zal, tak strasznie przykro 
- Nie mow tak! Prosze... - Powiedzialam i wtulilam sie w niego 
- Nie chce zebys brala przeze mnie, obiecaj mi ze juz tego nie wezmiesz i nie bedziesz sluchac tego co mowia inni na moj temat. - Powiedzial patrzac mi w oczy
 Nie odpowiedzialam poprostu go pocalowalam 
- Co wczoraj robilam ? - Zapytalam niepewnie 
- Chcialas latac haha. - Nabijal sie Tom - Potem wlazlas na drzewo i skoczylas w nadziei ze polecisz ale ze nie polecialas to sie rozplakalas hahaha
- Omg, ale debilka ze mnie. - Powiedzialam chowajac twarz w dloniach.
- Dobra, nie to zebym Cie wyganial czy cos ale Twoj tata pewnie sie nie pokoi...
 Wiec poszlam do domu i Tom mial racje, tata byl zly. Zadko go takiego widze...
- Gdzies Ty byla cala noc ?!!
- U Kaulitzow ...
- Nie moglas zadzwonic ?! Najpierw sie klocisz z Tomem a potem u nich jestes! Tylko mi nie mow ze noc spedzilas z Billem ?! - Krzyknal niepewny tata
- Niee! No co Ty, po co miala bym to robic?! Jestem z Tomem i go nie zdradze
- Skarbie, cos czuje ze on ma na Ciebie zly wplyw. Masz ograniczyc z nim kontakty! I to nie jest prosba
- Ale tato ! Nie mozesz tego zrobic, toc znasz go !
- No wlasnie ... Znam go. Myslisz ze nie wiem co sie z Toba dzieje? Wiem ze bralas narkotyki! 
- Coo ? Ja, nigdy! 
- Nie klam ! Wiem ze jak sie wymykalas z domu bralas narkotyki, znalazlem je u Ciebie. Ale chcialem byc pewny czy to napewno Ty, jednak na drugi dzien widzialem co blizniacy z nimi robia ...
- No wlasnie. Oni mi z tym pomogli, nie mozesz mi ograniczyc z nimi kontaktu ! 
- Pomogli? Oni Cie w to wpakowali !! Jestem Twoim ojcem i mam prawo zabronic Ci sie spotykac z kims kto ma na Ciebie zly wplyw!
- Tato, ale juz jest dobrze ... - Powiedzialam przez lzy
- Dobrze ? Skrabie, nie wracasz do domu na noc? Kto wie czy moze nie wrocisz kiedys z brzuchem ?!
- Nie wroce !!
- To co Ci teraz powiem najpewniej zaboli ale prawda jest taka ze TH wyjezdzaja niedlugo w trase a Tom znajdzie sobie kolejna, bedziesz tylko cierpiec! 
- Jak mozesz ?!!
- Taka jest prawda !
- Sam mowiles ze to dobry chlopak ! 
- Ale widze co z Toba robi! Martwie sie o Ciebie, a jak tak dalej pojdzie to bede musial odeslac Cie do Polski... - Powiedzial tata spuszczajac glowe
- Cooo ?! Jak to ? Nie chcesz mnie juz, bo sprawiam problemy? Nie umiesz sobie ze mna poradzic to odsylasz mnie do mamy, tak ?!! A prawda jest taka ze, ze mna jest wszystko okej to Tobie sie znudzilam ! Powiedzialam i wybuchlam jeszcze wiekszym placzem ( o ile to bylo mozliwe) 
- Skarbie to nie tak, ale jak tu jestes widujesz Toma codziennie ...
- Jak nie chcialam go widziec i wyleciec do Polski powiedziales nie, a jak chce go widziec to chcesz mnie odeslac !! - Krzyknelam az mnie gardlo zabolalo
- Poprostu Cie przed nim chronie! Nie chce zebys dowiedziala sie o zerwaniu z gazet. Nie pamietasz juz jak bylo po ostatnim koncercie ?! - Powiedzial tata a ja nie wytrzymalam tych nerwow i z tego calego stresu. Krew zaczela mi z nosa leciec i po chwili tez zemdlalam ...
* gdy odzyskalam przytomnosc, ale nie wiedzialam gdzie jestem  * 
- Przepraszam, nie wiedzialem ze tak wyjdzie... Ale i tak dziekuje ze wzioles to na siebie
- Ja tez nie wiedzialem. Ale jak bym wiedzial ze ona tak zareaguje nigdy bym sie nie zgodzil na to zebym to ja zabronil jej sie spotykac z Toba Tom.
- Wiem, ale widzisz jak na nia dzialam... Nie chce zeby tak bylo. A znasz mnie, tak samo jak wtedy z Talina. Jak paparazzi nam zdjecie cyknelo. Jak bym jej powiedzial ze z nami koniec ... nie chce nawet myslec co by mogla sobie zrobic .
- Wiem. Ale nadal uwazam ze to nie po mesku! 
- Wiem... 
 Otworzylam oczy zeby byc pewnym kto prowadzi ten dialog. To byl tata z Tomem, ale nie mam zamiaru ich uswiadamiac ze slyszalam o czym gadaja. Skoro Tom mnie nie chce to nie! 
- Kochanie obudzilas sie! Tom idz po lekarza!
- Juz! - Powiedzial i po chwili przyszedl z lekarzem
- Dzien dobry. A wiec powiedz, boli Cie cos ?
- Dzien dobry... Emm, nie w sumie to nic. A czemu zemdlalam ? 
- Dostalas krwotoku z nosa, a to bylo przez stres i nerwy. Panska corka nie moze byc teraz narazana na stres. - Powiedzial lekarz do mojego taty - Miala go widocznie za duzo, najlepiej zeby to zmienic od zaraz. Gdyz nastepnym razem moze sie to zle skonczyc dla pana corki, biorac pod uwage fakt ze ma anoreksje. 
- Tak, zeczywiscie Natalia miala teraz nieco wiecej stresu. - Powiedzial tata kierujac wzrok na Toma. - Ale postaram sie to zmienic jak najszybciej! Dziekuje doktorze
- Nie ma za co! Pana corka zostanie tutaj do jutra gdyz musimy ja jeszcze obserwowac
- Dobrze - Odpowiedzial tata a doktor wyszedl
- Hej mala, jak sie czujesz ? - Tata
- Dobrze... - odpowiedzialam i spojrzalam na Toma ten odrazu zrobil unik
- To ja juz pojde. - Powiedzial Tom 
- Tak, lepiej juz idz. - Powiedzial tata - Nadal jestes na mnie zla ? 
- Nie, moze zeczywiscie masz racje. - Odpowiedzialam, bo po co mam sie zloscic? Z tego co zrozumialam to Tom nie umie ze mna zerwac wiec wyrecza sie moim tata, okej i don't care!
- To moze jutro pojedziemy na zakupy, co? Wiem jak to lubisz.
- Mozemy jechac.
 Pogadalam jeszcze chwile z tata a potem poszlam spac, obudzilam sie okolo 10, porobili mi jakies badania i puscili do domu. Pojechalam z tata na zakupy, kupilam mase ciuchow. Wkoncu mialam depreche po rozstaniu z Tomem... 
* w samochodzie * 
- Tato...?
- Tak skarbie ? 
- Wiem ze nie chcesz zebym sie spotykala z Tomem...
- Mhmmm...?
- A Bill ?
- A jak chcesz ?
- No ja bym chciala nadal utrzymywac z nim kontakt
- Dla mnie jest to okej.
- Swietnie! 

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Odcinek 13

Hej wam! Wiec odcinek 14 jest juz napisany, komentujcie jesli chcecie zebym go dzis wstawila ^^



ODCINEK13 
 Tydzien zlecial na "zabawach"  wyglupianiu sie, seksie i takich tam.
 * ostatni dzien wyjazdu * 
 Wstalam rano bo wkoncu trzeba sie spakowac i takie tam, Tommy jeszcze spal no bo wkoncu w nocy mu nie dalam 
Zeszlam na dol zrobic sniadanie gdy juz prawie konczylam do kuchni wszedl Tom 
- Hej skarbie. - Powiedzial i objal mnie od tylu oraz pocalowal.
- Czesc, jak sie spalo ? 
- No wiesz, dlugo to se nie pospalem... 
- Trzeba bylo powiedziec ze jestes zmeczony
- No cos Ty ?! Haha ja to mam ochote na jeszcze. - Powiedzial z iskierkami w oczach. Wziol mnie na rece i powedrowal na gore do sypialni.
 Tom polozyl mnie delikatnie na lozku a sam polozyl sie na mnie, zaczal mnie namietnie calowac oraz bladzic swoimi dlonmi po moim ciele. Ja go objelam rekoma oraz jedna noga druga mialam w pol ugieta. Tom zaczal zdejmowac mi bluzke a ja jego, nastepnie zaczal calowac mnie po szyi. Bylo mi tak przyjemnie ze az jeknelam troche, Tom sie usmiechnal i zszedl nizej. Zaczal calowac moje piersi ( jeszcze w staniku ) oraz wsunal reke podemnie zeby rozpiac mi stanik, no i udalo mu sie ( wkoncu ma wprawe xD ) Uwolnil moje piersi, najpierw zaczal je delikatnie muskac miekkimi wargami potem calowal namietnie oraz zaczal rozpinac mi spodnie. Ja nie bylam mu dluzna i zdjemal jego, Tom znizal sie z calunkami az doszedl do moich majtek. Zdjal je i pocalowal mnie znowu w usta, ja zdjelam jego bokserki. Gdy juz bylismy nago Tom wyjal z kieszeni spodni gumki a nastepnie dal mi jedna ...
- Chyba nie myslisz ze Ci ja zaloze.
- A czemu niby nie ? - Zapytal z cwaniackim usmiechem.
- Nie bede go dotykac.
- A co niepodoba Ci sie ? - Zapytal patrzac na swoje przyrodzenie.
- Nie o to chodzi...
- No a o co ? 
- No poprostu, nie chce go dotykac.
- No to dzis bedzie bez gumek.
- Ja nie bede tego robic bez gumek, poczekaj jeszcze okolo 15 dni. Wtedy tabletki zaczna dzialac, wiec albo se zakladasz albo z seksu nici.
Tom polozyl swoje rece na moich piersiach a nastepnie scisnal, ja jeknelam z zachwytu. Tom mnie doskonale znal i wiedzial ze jak jestem podniecona to nie przepuszcze zadnej okazji.
- To jak, zalozysz ? - Zapytal z tym swoim blyskiem w oku.
- A czemu Ty nie mozesz? 
- Wole jak Ty Go dotykasz.
- Oj Tommy no ...
- No dalej, czekam. - Powiedzial z beszczelnym usmiechem i polozyl sie na plecach.
- No wez, moze innym razem. A dzis wez Ty ... 
- No way baby, zakladaj
 Wyjelam gumke z opakowania i zalozylam ja na kolege Toma, a on jeknal z podniecenia
- I co ? Chyba nie bylo tak zle ? - Powiedzial i z usmiechem dal mi buziaka w usta.
- Nie... Ale wiesz co jest lepsze. ? - Powiedzialam i spojrzalam na niego zachecajaco.
 Tom nie czekajac na nic polozyl sie na mnie i zaczal namietnie calowac oraz dotykac WSZEDZIE. To bylo cudowne.
 Wkoncu spojrzal mi w oczy a ja przygryzlam dolna warge na znak zeby we mnie wszedl, i tak jak chcialam on bez zadnego ostrzezenia we mnie wszedl. Ja troche krzyknelam z bolu gdyz jego przyrodzenie jest naprawde duze. Tom zaczal sie poruszac coraz szybciej, ja krzyczalam ale juz z zachwytu. Nasze oddechy byly naprawde szybkie i nie rowne, czulam jak nasze ciala robia sie wilgotne z kazda chwila. To bylo niesamowite, Tom robil to tak szybko ale zarazem doskonale, perfekcyjnie. 
 Po dluzszej chwili Tomi objal mnie w pasie i przekrecil nas na lozku w skutku czego ja siedzialam na nim. 
- No skarbie pokaz na co Cie stac. - Powiedzial z cwaniackim usmiechem a mi nie pozostalo nic innego jak zaczac go ujerzdzac...
 Oboje doszlismy w tym samym momecie, pod koniec Tom pocalowal mnie namietnie i przytulil. Zasnelismy wtuleni w siebie.
 Obudzilismy sie po jakis 2 godzinach 
- Hej skarbie. - Powiedzial Tom i mnie pocalowal
- To co ? Moze cos zjemy ? 
- Pewnie! - Powiedzial ochoczo i zalozyl bokserki, ja tez wstalam i zalozylam moja koronkowa bielizne  
- Wygladasz sexi w tej bieliznie. - Powiedzial Tom obaczajac mnie z gory na dol z iskierkami w oczach i oblizujac dolna warge.
 Poszlismy na dol zjedlismy sniadanie. Czyli nalesniki z bita smietana  potem poszlam na sofe w salonie i zaczelam skakac po kanalach ale nic ciekawego nie znalazlam.
 - Emm, Tommy co tam masz ? - Spytalam troche przerazona jak zobaczylam Toma ktory sie zbliza do mnie trzymajac rece za plecami jak by cos tam chowal i z cwaniackim usmiechem.
- Jaa? Nic ... - Powiedzial i sie do mnie przyblizyl a nastepnie wymazal mnie cala w bitej smietanie.
- Aaaaaa! Nieeee, Tom hahaha przestan ! - Powiedzialm przez smiech gdyz Tom wzial mnie na rece od tylu i zaczal laskotac i rozsmarowywac smietane po moim ciele 
- Tom! Teraz cala sie lepie i jestem brudna. - Powiedzialam zakladajac rece na klatke piersiowa i udawalam grymasa na twarzy.
- Chodzu tu do mnie, pokaze Ci fajny sposob na usuwanie smietany z twojego sexi ciala.
 Powiedzial Tom i zaczal mnie calowac po karku i nizej a zarazem zlizywal ze mnie smietane. 
- Dobra ja ide sie wykompac a Ty tu posprzataj. - Powiedzialam i wypielam mu jezyk 
- To ja ide z Toba ! - Powiedzial i poszlismy do lazienki, wykompalismy sie razem i zaczelismy sie pakowac do konca. Pozniej znowu zaczelismy sie calowac i przytulac, Tom polozyl nas na lozko i zaczal dotykac. Gdy juz sie robilo goraco jego telefon zadzwonil
- Nie odbieraj ... - Powiedzialam i nadal go calowalam
 Jak chcialam tak zrobil ale telefon zadzwonil jeszcze raz a potem znowu ...
- Czekaj zobacze kto to ... Skrabie gdzie moj telefon ?
- Nie wiem Tom, sluchaj skad dzwoni  
 Tom wkoncu znalaz telefon ale jak zobaczyl kto dzwonil to centralnie sie przestraszyl 
- Kotku kto dzwonil ? 
- Emm, to byl emmm, Bill. - Powiedzial zdenerwowany Tom 
- Skoro to byl Bill to oddzwon. Moze to cos waznego
- Nie, on moze poczekac. - Powiedzial i znowu sie na mnie polozyl i w tym momecie jego telefon znowu zadzwonil
- Tommy odbierz, chyba to cos waznego. - Powiedzialam i sie do niego usmiechnelam 
 Tom wzial telefon i ... I wyszedl na dwor ?! Tylko po to zeby pogadac z Billem ??  Nie chcialam byc wscpiska ale kusilo mnie zeby podsluchac. Naszczescie sie powstrzymalam a Tom przyszedl calkiem szybko
- I co chcial ? - Zapytalam z usmiechem 
- Emm, coo ? Ah tak emm, Bill. No emmm... Pytal kiedy przyjezdzamy. - Powiedzial i to niezle zdenerwowany Tom
- Skarbie co jest ? 
- Ale co ? Emm, jestes spakowana ? -  byl zdenerwowany. No jak nie Tom 
- Nie zmieniaj tematu, co sie stalo ? Widze ze cos Cie meczy. - Powiedzialam podchodzac blizej.
- Nic sie nie stalo. - Powiedzial nawet nie patrzac mi w oczy 
- Nie chcesz to nie mow - Powiedzialam podniesionym tonem i zeszlam wkurzona na dol 
'A moglam podsluchac o czym gadaja ' myslalam sobie 
 Ale zaraz ! Moge zadzwonic do Billa i spytac o co poszlo. Jestem genialana 
Poszlam na gore po telefon w progu minelam Toma...
- Skarbie to nie tak. Poprostu nie masz sie czym przejmowac. - Powiedzial obejmujac mnie 
- Mhmm... -  wywracajac oczami. 
- Oj nie zlosc sie juz. - Powiedzial i wzial mnie na rece
- Czemu nie masz do mnie zaufania ? - Powiedzialam nic z tego nic z owego 
- No jak to nie? Poprosru nie ma sie czym przejmowac. Za ile chcesz wyjechac ? 
- No nie wiem, a Ty? Wkoncu to Ty bedziesz prowadzic. 
- Ja to w ogole nie chce z tad jechac
- No ale musimy. - Powiedzialam i wzielam walizki
- A Ty co robisz? 
- Chce zaniesc zeczy do samochodu
- Daj to bo jeszcze se cos zlamiesz. - Powiedzial Tom i wzial walizki
- Oj nie przesadzaj bo az tak slaba nie jestem
- No nieeee w ogole haha. - Powiedzial smiejac sie Tom, za co oberwal w ramie 
 Po godzinie wyruszylismy, glownie gadalismy co bedziemy teraz robic i takie tam. Pod koniec jazdy zadzwonila mama pytajac jak tam i oznajmiajac ze Karina jest chora  
 Wiec zeby polepszyc jej humor poprosilam TH zeby podpisali sie na plakacie ktory jej odrazu wyslalam, dolaczylam tez karte 'szybkiego powrotu do zdrowia zyczy TH' ucieszy sie pomyslalam. Potem wyszlam z blizniakami i naszymi psami na spacer, szlismy dosc dlugo. I znowu telefon do Toma
- A teraz kto ? - Spytalam na zarty 
- Co ? Emm, nikt. - Powiedzial zdenerwowany Tom 
- A wlasnie, Bill po co dzwoniles do Toma dzisiaj ? Bo byl zdenerwowany jak skonczyl z Toba gadac 
- Co ? Ja nie ... - Bill nie dokonczyl bo Tom dal mu spojrzenie typu ' kryj mnie!' ( Tom myslal ze tego nie widze -.-) 
- To znaczy, mowisz ze wtedy, to emm... No chodzilo o to ze poznalem taka jedna laske. 
 - Aha... Powiedzmy ze wam wieze -,-' .- Powiedzialam i pociagnelam lekko Spajka zeby isc szybciej w skutku czego wyprzedzilam Kaulitzow
- Natka, zaczekaj ! - Krzyczal za mna Tom ja natomiast przyspieszylam jednak Tom mnie dogonil
- Zostaw mnie ! Chce byc sama!
- Ale co sie stalo ? 
- To raczej ja powinam Ciebie o to zapytac! 
- No ale to bylem ja, ja dzwonilem. - Powiedzial Bill ktory wlasnie do nas dotarl 
- Dobra, nie to nie. Niewazne! Ide do domu bo mi zimno. - Powiedzialam i skrecilam w lewo czyli w ulice na ktorej mieszkam.Podeszlam z 50m i bylam w domu. Wzielam szybki prysznic i walnelam sie na lozko. Bylam wykonczona wiec odrazu zasnelam 
 Rano, zjadlam z tata sniadanie potem na dwor ze Spajkiem i umuwilam sie z Selena
Poszlysmy na zakupy a potem do kawiarenki gdzie tez spotkalysmy Kaulitzow. Chcialam wyjsc ale bylo zapozno bo juz nas widzieli...