piątek, 7 czerwca 2013

Odcinek 12 :)



                           ODCINEK 12 
- Zostaw ja ! - Odwrucilam sie ale nikogo nie widzialam bylo za ciemno, wtedy Spajk znowu go ugryzl ten koles mnie puscil a ja zobaczylam Toma !
 Tom podszedl do mnie wzial ode mnie smycz i pociagnal, nie za mocno ale tak zeby oderwac Spajka od tego menela. Tom wzial mnie na rece i zaczal isc w strone domu 
- Tom... Co Ty ...? - Zapytalam w totalnym szoku 
- Ciiii, nic nie mow. Juz jest okej, co Ty tam sama robilas ? - Spytal Tom 
- Szlam z Spajkiem, i ten koles za mna szedl i zaczelam uciekac, chcialam zadzwonic do Billa ale ... - Cala sie trzeslam ledwo co mowilam.
- Ejjj, juz dobrze - Powiedzial Tom i mnie mocniej przytulil 
- Co Ty tam robiles ? 
- Niewazne, jak sie czujesz ? 
- Dobrze ... Chyba ... - Powiedzialam i wtulilam sie w Toma, cala zlosc odeszla. Czulam sie taka ... Bezpieczna.
  Tom zaniosl mnie do domu, postawil mnie i zaczal isc 
- Tom ...
- Tak ? 
- Dziekuje - Odpowiedzialam i pocalowalam go w policzek 
- Nie ma sprawy - Powiedzial oszolomiony, chyba sie nie spodziewal.
 Gdy chcialam wejsc do domu Tom zlapal mnie za reke i przyciagnal do siebie, zaczal calowac. Nie opieralam sie bo strasznie za tym tesknilam
 Po dluzszym pocalunku ( z jezyczkiem oczywiscie ) musialam go przerwac bo nie moglam zlapac powietrza. Spojrzalam na Toma a on na mnie ... 
 - To ja juz pojde ... - Powiedzialam 
- Ta... Ja tez powinienem isc - Powiedzial i zaczal odchodzic. Weszlam do domu 
- Hej - Powiedzial tata 
- Czesc ...
- Widze ze z Tomem juz dobrze ? 
- Podgladales nas ?! 
- Nieeee, no cos Ty - Powiedzial tata i probowal sie nie smiac 
- Oj tatooo. - Powiedzialam i walnelam go lekko w ramie 
- Najwazniejsze ze juz miedzy wami dobrze 
- Tego nie powiedzialam ...
- Jak to ? A pocalunek ?? - Tata chyba sie pogubil, ale ja zreszta tez 
- No ... No bo, poprostu. Nie wiem jak jest miedzy nami - Powiedzialam i spuscilam glowe 
- Aha, no okej. To sam sie dowiem - Powiedzial tata z usmiechem na twarzy 
- Jak to ? Co Ty knujesz ?? 
- A nic nic, kladz sie spac bo juz pozno . 
- Ale tato !! Powiedz mi co chcesz zrobic 
- Jak narazie to ide spac, Tobie tez to polecam - Powiedzial tata i pocalowal mnie w czolo 
- No ok, dobranoc. Spajk chodz ! - Powiedzialam i poszlam na gore 
 Bylam padnieta po wszystkim co sie dzis wydarzylo. Odrazu zasnelam, rano obudzil mnie Spajk, zaczal lizac mnie po twarzy wiec odrazu wstalam. Zalozylam szlafrok i wyszlam z nim na dwor. Zobaczylam Toma ze Scottym 
- Hej... - Powiedzialam niepewnie 
- Czesc ...
 Panowala dziwna atmosfera, naszczescie Bill nas uratowal 
- Siema mala. Czesc brat. - Powiedzial i podszedl do mnie zeby mnie przytulic 
- Hej - Odpowiedzialam 
- A to co, nowa moda ? - Spytal obczajajac mnie 
- Jak widac, Ty tez powinienes zaczac sie tak ubierac 
- Dobra, zaraz sie przebiore haha. Tom, zaraz mamy jechac do studia 
- Okej ...
- Dobra ja musze isc. Do pozniej 
- No oki, papa
 Weszlam do domu, zrobilam sobie sniadanie ( wow pierwszy raz od zerwania jestem napraaawde glodna ) zjadlam i zadzwonilam do mamy, pogadalam z nia i z Karina . Naprawde sie za nia stesknilam, potem zadzwonilam do Seleny gadalysmy tez dosc dlugo (  lacznie gadalam przez telefon 4 godziny !  ) wyszlam ze Spajkiem, jak wchodzilam do domu zobaczylam tate ktory wlasnie wjezdzal do garazu. Poczekalam na niego, przywitalam sie i weszlismy do domu 
- Jak tam w studio ? 
- A dobrze, gadalem z Tomem 
- Tak ?!! - Zapytalam az podszkoczylam tak bylam szczesliwa  - emm ... Znaczy , co mowil ? 
- Nie udawaj, widze ze Ci zalezy 
- Nom, mooooze troszke . 
- A wiec, hmmm jak to powiedziec ? 
- No mooow, tato nooo 
- No wiec ... Idz do niego ! Wiesz jak on sie stesknil 
- Cooo ? Ale naprawde ?! 
- No tak ! Idz juz - Powiedzial tata z usmiechem 
- Ale co ja mu powiem ? 
- Poprostu idz - Powiedzial tata i zaciagnal mnie do drzwi hehe 
- No okej. Niedlugo wroce 
- Nie spiesz sie 
 Wyszlam, serce walilo mi jak nigdy, zapukalam i otworzyl mi Bill 
- Hej 
- No hej - Odpowiedzial z usmiechem 
- Emmm, jest Tom ? 
 - Jasne ! Siedzi u siebie - Powiedzial Bill z bananem na twarzy
- Emm, to pojde do niego. Ok ? 
- No jasne ! Lec !
 Poszlam, jak zblizalam sie do jego pokoju to myslalam ze serce mi wyleci. Otworzylam drzwi, Tom lezal na lozku ze sluchawkami na uszach. Zamknelam drzwi, Tom jak tylko mnie zobaczyl odrazu zdjal sluchawki i do mnie podszedl 
- Nata, co Ty tu robisz ? 
- Emm, chcialam pogadac. Ale jak nie masz ochoty to wyjde ...
- Nie no cos Ty, ciesze sie ze tu jestes. Tez bym chcial pogadac ...
- Bo ja ... - Zaczelam ale Tom mi przerwal
- Nie chcialem zeby tak wyszlo, poprostu ta dziewczyna ... Ja Cie kocham, zaluje tego co powiedzialem...
- Ja tez Cie kocham ...
- Naprawde ? Nie gniewasz sie o ta dziewczyne ? 
- Naprawde mnie kochasz ? - Spytalam i spojrzalam w jego piekne czekoladowe oczy 
- Tak ! Tylko Ciebie - Powiedzial i mnie pocalowal. Najpierw delikatnie a potem coraz szybciej i namietniej, przystawil mnie do sciany. Wkoncu wzial na rece ja objelam go nogami oraz rekoma, Tom polozyl mnie na lozko zdjal swoja bluzke i znowu zaczal mnie calowac . Jego rece zaczely wedrowac po moim ciele 
- Tom ... 
- Tak skarbie ? 
- Bo ja powiedzialam tacie ze niedlugo bede, wiec musze isc ...
- Nie idz, prosze. A na tyle na ile znam twojego tate to nic Ci nie zrobi za to ze wrocisz jutro - Powiedzial Tom i znowu mnie pocalowal 
- No nie wiem Tom ...
- Ale ja wiem. No chyba ze nie chcesz tu zostac ... - Powiedzial i zrobil smutna minke 
- Jasne ze chce ! Z Toba zawsze - Powiedzialam i go pocalowalam
- No wiec wlasnie - Powiedzial Tom i zaczal calowac mnie po szyi, potem schodzil nizej a nastepnie zdjal mi bluzke. I wiadomo co bylo dalej 
 Obudzilam sie nawet rano. W sumie to slonce mnie obudzilo, Tommy jeszcze spal. Jeju jak on slodko wyglada jak spi. Patrzylam na niego jeszcze chwile a potem postanowilam go obudzic. Pocalowalam go delikatnie w usta ale on nic wiec pocalowalam go jeszcze raz ale troche dluzej. Jednak Tom ani drgnal, mial troche rozchylone usta wiec znowu go pocalowalam ale tym razem z jezyczkiem. Gdy juz mialam przestac poczulam jego rece na moich biodrach. Otworzyl oczy i sie usmiechnal.
 - Tak to ja bym mogl budzic sie codziennie - Powiedzial Tom i mnie pocalowal, calowalismy sie i przytulalismy na przemian   
- Dobra Tommy, musimy wstawac 
- Juuuuz ? Nie no polezmy jeszcze chwile  - Powiedzial Tom i mnie przytulil a raczej scisnal wiec nie moglam wyjsc z lozka. Po jeszcze paru pocalunkach wyslizgnelam sie. Zeszlismy na dol, Bill byl w kuchni i jadl zelki.
- Siema brat !
 - Czesc zakochance ! - Powiedzial Bill 
- Hej - Powiedzialam i sie do niego przytulilam, nagle zadzwonil moj telefon 
- Halo 
- Czesc corciu ! Ale sie stesknilam ! Co robisz ? 
- Hej mamo. A nic bede jesc sniadanie wlasnie 
- Tylko masz zjecs ! 
- Tak mamo, zjem - Powiedziala podniesionym glosem. Chwile jeszcze pogadalysmy, znaczy dluzsza chwile i sie rozlaczylam.
- Kto to ? - Zapytal Tom. No tak gadalam po polsku.
- Mama, stesknila sie.
 Zjedlismy sniadanie a potem poszlismy do salonu , znowu mi telefon zadzwonil. Tym razem byl to tata powiedzial ze Nina przyjdzie z Nicol i Andreasem. Wiec posiedzialam chwile z chlopakami i poszlam do domu sie przygotowywac. Wiem ze mam Toma ale lubie ladnie wygladac, przyjechali ale zaraz ... Andreas przyjechal ze swojaj laska ! Nie to ze zazdrosna bo mam Toma tylko ze ta laska byla wlasnie w stylu Toma ! Mam nadzieje ze sie mocno kochaja ! ( Ze ta laska i Andreas ) Bo ona nie dosc ze duzy biust blond wloski tapeta na twarzy to jeszcze skapo ubrana i ... Zaraz zaraz, ona lubi TH !! O nie ! Co ja teraz zrobie ..
 - Hej - Powiedzial Andreas i mnie przytulil
- No czesc. Jak tam ? - Powiedzialam i tez go przytulilam
- A dobrze, a u Ciebie ? 
- Nom tez. 
- Yhm ! - Uslyszelismy i sie odwrocilismy w strone Sylvi ...
- A to wlasnie jest Sylvia - Powiedzial Andreas i obial Sylvie 
- Czesc. - Powiedziala i wyciagnela dlon na przywitanie 
- Hej - Odpowiedzialam i uscisnelam jej reke - Andreas duzo mi o tobie opowiadal
- No ja mysle ! - Powiedziala i delikatnie pocalowala Andreasa 
- To moze wejdziemy do srodka - Zaproponowalam i weszlismy 
- A mowiles ze Nata nie ma psa ! - Powiedziala Sylvia i chyba sie przestraszyla Spajka ktory przybral grozna postawe i sie patrzyl na nia 
- Bo nie miala ... Przynajmnie tak mi mowila - Powiedzial i tez spojrzal troche pzerazony na Spajka 
- To Spajk, nie musicie sie go bac. Dostalam go nie dawno a wlasciwie to w piatek. - Powiedzialam i podeszlam do Spajka. Siedzielismy u mnie w pokoju Andreas bawil sie ze Spajkiem lecz Sylvia sie go nadal bala 
- Slyszalam ze szukasz chlopaka ? - Powiedziala Sylwia 
- Nie, juz mam - Powiedzialam z usmiechem 
- Ooo, a to nowosc - Powiedzial Andreas i sie usmiechnal - Kto jest tym szczesliwcem ? 
- Ten sam co przed rozstaniem... Tom 
- Uuu, co za a Tom ? - Spytala zaciekawiona Sylvia 
- Tom Kaulitz . 
- To ty tez go znasz ? - Spytala Sylvia z usmiechem 
- Jak to tez ? 
- No Andreas sie z nimi przyjazni od malego. Wiec ja tez ich poznalam ... A Ty skad ich znasz
- Kochanie , przeciez Ci mowilem ze tata Natki pracuje z TH - Powiedzial Andreas dajac Sylvi buziaka 
   posiedzielismy jeszcze chwile u mnie ale Spajk musial wyjsc na dwor wiec wzielismy Nicol ktora strasznie chciala isc z nami i wyszlismy. Na dworzu spotkalismy bliznikow 
- Siema stary ! - Krzyknal Tom do Andreasa 
- O Andreas hej ! A co ty tu robisz ? - Zapytal z usmiechem Bill 
- Przyjechalem z Nina , Nicol i Sylvia do Natki 
 pogadalismy jeszcze chwile a potem tata oznajmil ze wychodzi z Nina i czy bysmy mogli posiedziec z Nicol. Spojrzalysmy z Sylvia na siebie a potem na chlopakow i sie zgodzilysmy. Nie lubie dzieci ale Nicol jest slodka a Tom z nia na reku to juz w ogole 
 Tata z Nina wyszli , wszyscy siedzielismy w moim pokoju. Gadalismy smialismy sie bawilismy z Nicol i dzien zlecial. Okolo 9 w nocy tata odwiozl Nine, Nicol, Andreasa i Sylvie. Podczes gdy ich odwozil zostalam z Tomem sam na sam gdyz Bill tez juz poszedl...
- Skarbie mam dla Ciebie niespodzianke. Zaczal Tom 
- Ciekawa jestem jaka ? - Powiedzialam i sie do niego usmiechnelam, Tom odwzajemnil usmiech - Jutro jedziemy do domku nad jeziorem. Tylko Ty, ja i lozko. - Powiedzial Tom z cwaniackim usmiechem 
- Na prawde ? - Spytalam podekscytowana gdyz uwielbiam jezdzic nad jezioro i w ogole w taka 'podroz' typowo na wakacje 
- Wiedzialem ze sie ucieszysz ! - Powiedzial usmiechniety Tom i pocalowal mnie - Jutro wyjezdzamy - Dodal i w tym momecie wszedl tata 
 - To ja bede lecial. Badz gotowa na 10 - Oznajmil dredziaz 
- Tom, nie wiem czy moge jechac ... - Powiedzialam i spojrzalam na tate
- Jesli chodzi o wyjazd nad jezioro to mozesz - Powiedzial tata, zdziwilam sie skad on wie
- Emmm, tato ... Skad wiesz ? 
- No toc to moj domek ! - Powiedzial tata i sie usmiechnal 
- Naprawde ? - Zapytalam zszkokowana ... Czemu ja o tym nic nie wiem ?! - Nigdy nie mowiles ze masz domek nad jeziorem ... 
- No bo kupilem go potym jak wrocilismy z 'urlopu ' z Nina 
- Ahhaaaa. To juz czaje hehe 
- Dobra skarbie ide sie spakowac, Ty tez to lepiej zrob. - Powiedzial Tom, dal mi slodkiego buziaka i wyszedl 
- Tylko skarbie masz mi cos obiecac przed wyjazdem - Odezwal sie tata 
- Oczywiscie, a o co chodzi ? 
- Bedziesz jadla co godzine ! 
- Cooo ?! Tata nawet Ty nie jesz co godzine. A ogolnie je sie co 3 ! 
- No okej, co 2 ! - Powiedzial stanowczo tata 
- Ale tato, umiem o siebie zadbac a w ogole to nic mi nie jest ! 
- Jak to nic ?! Skarbie od zerwania schudlas, i chyba sama to zauwazylas ... - Tata chcial mowic dalej ale mu przerwalam
- Tato ! Toc juz teraz jem i jest dobrze ! - Probowalam przekonac tate 
- No okej, jesz i to mnie cieszy ale jednak jesz bardzo malo !
-  Dobrze bede jadla wiecej, tylko skonczmy o tym gadac ! - Powiedzialam poirytowana 
- Skoncze jak przytujesz ! - Powiedzial tata tez troche zly, ale wkoncu moze ja chce byc chuda ! Po pierwsze a po 2 nie jem bo nie mam ochoty !  Wywrocilam oczami i poszlam sie pakowac. Zapakowalam jedna walizke ale musialam wziasc jeszcze jedna bo nie mialam miejsca na balsamy odzywke do wlosow i szampony, wiec musialam zejsc na dol po druga walizke. Gdy bylam w polowie mojej jakze 'dlugiej' drogi uslyszalam tate jak gada z kims przez telefon 
- Tak, zajme sie tym ! ... Dobrze tylko co do domku, nie zniszcz go ! Haha ... No tak haha ... A wlasnie Tom, bo ja nie mam na to wplywu ale zapewne ty masz wiekszy ... Znowu chudnie w oczach. Prosze Cie zebys przypilnowal zeby jadla ! ( nie no teraz to mnie tata wkurzyl , niech kurde calemu swiatu kaze mnie pilnowac -.- ) ... No tak bo wiesz ze jak dalej bedzie tak chudla to mi sie oberwie  ( pewnie chodzi o mame ktora tuczy mnie na sile ) ... Dobra Tom ja koncze i pamietaj ze masz sie nie wygadac ! Powiedzial tata i zakonczyl rozmowe , ja stalam w drzwiach i patrzylam na tate bardzo wkurzona...
- Czy Ty naprawde musisz ?!
- Ale co ? 
- No jak to co ?! Po co wplatujesz Toma w to ze MIALAM anoreksje - Powiedzialam z naciskiem na 'mialam'. Bylam strasznie wkurzona 
- Bo mnie sie nie sluchasz i skoro bedziesz z nim to musi miec na Ciebie oko. A w ogole to ja go w to nie wplatalem tylko on sam to zrobil . Toc dowiedzial sie zanim byliscie para ! - Powiedzial zdenerwowany tata 
- To nie znaczy ze masz tak robic ! - Krzyknelam, kilka lez mi polecialo nawet sama nie wiem czemu ...
- Skarbie nie placz , ja poprostu martwie sie o Ciebie ! Jestes moja corcia - Powiedzial tata i mnie przytulil. Ja jednak nadal bylam wsciekla, moze nie powinnam ale no jakby tata byl w mojej sytuacji. Zreszta sama juz nie wiem ... 
 Odsunelam sie od taty, wzielam walizke i poszlam sie dalej pakowac. Gdy skonczylam wyszlam ze Spajkiem. Natrafilam na Billa 
- Hej 
- Hej mala ! - Powiedzial Bill i mnie przytulil 
- Co tam ? 
- Duzo sie nie zmienilo przez te pare godzin, spakowana juz ? 
- Tak, ej a gdzie Tom bo nie widze jego samochodu ...
- Pojechal do sklepu 
- A po co, jak mozna wiedziec - Zapytalam z usmiechem 
- Po cos co wam sie bardzo przyda - Powiedzial Bill z usmiechem numer 5 
- Czy wy naprawde myslicie tylko o jednym ? 
- Jak to wy ? Toc chcialas wiedziec po co pojechal hahaha. 
- Oj dobra juz dobra. Czemu TOM mysli tylko o tym - Powiedzialam i tez sie usmiechnelam do Billa 
- Nie udawaj, wiem ze Ty tez to lubisz ! - Powiedzial Bill z cwaniackim usmiechem 
- No wiesz co ?! - Powiedzialam i udalam focha 
- No juz dobra, tylko sie nie fochaj ! - Powiedzial Bill z usmiechem 
- Dobra Bill ja lece bo jest pozno a musze sie wyspac. Dobranoc - Powiedzialam przytulilam go i dalam buziaka w policzek na pozegnanie. Weszlam do pokoju wykompalam sie a potem odrazu walnelam sie na lozko 
 Spajk polozyl sie obok mnie. Przytulilam sie do niego i zasnelam 
 Obudzilam sie okolo 8 wyszlam ze Spajkiem. Natknelam sie na tate wiec zjadlam z nim sniadanie i okolo 9:30 zaczelam sie ogarniac bo przeciez zaraz przyjdzie Tom. 
 No i przyszedl. Na przywitanie dal mi buziaka ...
- Skarbie gdzie masz torbe z rzeczami ? 
- A tak, czekaj zaraz je przyniose - Powiedzialam i popedzilam na gore 
- Emm, kotku ... Po co ci 2 walizki ? Jedziemy na tydzien w dodatku na jezioro ktore jest na odludziu.
- Oj Tommy. Toc jestem dziewczyna, mi nie wystarczy jedna para spodni - Powiedzialam i pocalowalam go w policzek 
 Tom pomogl mi z walizkami, pozegnalam sie z tata i Billem. Podroz minela calkiem szybko, no tak wkoncu Tom prowadzil. Po 2 godzinach bylismy na miejscu 
- O ja blada, zajebiscie tutaj ! Powiedzialam rozgladajac sie dookola 
- Noo! ... To co idziemy do srodka ? Powiedzial Tom i wzial walizki 
 W srodku tez bylo pieknie, poszlismy do naszej sypialnie. Tom zostawil walizki i wskoczyl na lozko 
- Skarbie ,chodz tu do mnie - Powiedzial z usmiechem 
 Podeszlam do niego ten mnie pociagnal w skutku czego wpadlam na niego. Lezelismy tak chwile poczym Tom zaczal mnie calowac a jego rece zaczely bladzic po moim ciele 
- Tooom ! 
- Tak skarbie ? - Powiedzial nie przestajac mnie calowac 
- Dopiero przyjechalismy a Ty jak zwykle swoje ...
- Oj skarbie, jestes taka piekna ze nie moge sie oprzec 
- Tom nie wezmiez mnie na te swoje teksty. Wstawaj! 
- Ale gdzie Ty chcesz isc kobieto ? 
- No jak to gdzie ? Chodz poplywamy sobie i w ogole ...

Szybka notka!

Odcinek dodam pozniej bo jestem u kolezanki bez ipada wiec nie mam jak ale nie o tym. Ogladam film 'prom night' i co slysze ? Tokio hotel by your side!!!! Aaaaaaaaa! Wzieli ta piosenke do filmu!
A ps. To film polecam ( jeszcze nie widzialam calego ale zaczyna sie dobrze glownie przez TH w tle!) :D ps. To chyba horror xD

czwartek, 6 czerwca 2013

Odcinek 11

Siemkaaaa!
A wiec zanim dodam notke, male info. W nastepny piatek (14 czerwca) mam zakonczenie roku ^.^ a wiec nie wiem jak bedzie z notkami w przyszlym tygodniu bo przez to ze to ostatni tydzien w szkole  bedziemy spedzac duzo czasu cala klasa ( w terenie czy cos) ale jutro mam wolne wiec postaram sie zeby jutrzejszy odcinek byl nawet dlugi ;)  a teraz juz bez przeciagania...


    ODCINEK 11
 *** w samochodzie ***
- To jestes w polowie polka ? - Spytal Andreas 
- Nom - Powiedzialam i sie leciutko usmiechnelam 
- Slyszalem ze to bardzo trudny jezyk 
- Wydaje Ci sie, ale niemiecki nie jest latwiejszy 
- Powiedz cos po polsku - Powiedzial Andreas z usmiechem 
- A co mam powiedziec ?  - Powiedzialam i tez sie usmiechnelam 
- Hmmm , no nie wiem ... To moze " kocham Cie " 
- " Kocham Cie " 
- Emmm, cooo ? - Zasmial sie  
- Kocham ...
- Kocham . - Powtorzyl Andreas 
- Cie...
- Cie ...
- No, to to juz umiesz hehe 
- Powiem to mojej dziewczynie jak ja spotkam, i jak nie zapomne oczywiscie 
- Masz dziewczyne ? - Spytalam, a juz myslalam ze cos z tego bedzie. Oczywiscie nie dalam po sobie poznac ze jestem rozczarowana 
- Tak, jest super - Powiedzial Andreas i na sama mysl o niej usmiechna sie
- Jak sie nazywa ? - Powiedzialam i wymusilam na twarzy usmiech
- Sylvia .
 - Ile juz jestescie razem ? 
- 5 miesiecy, a wlasciwie to za tydzien bedzie 6 
- Gdzie ona teraz jest, nie chciales z nia jechac ? 
- Ona nie mogla, jej mama jest chora ... A Ty masz chlopaka ? 
- Mialam ...  - Powiedzialam i spuscilam glowe 
- Okej, nie bede Cie meczyc pytaniami - Powiedzial i sie do mnie usmiechnal
 Odwzajemnilam usmiech 
- Czym sie interesujesz ?- Zapytalam 
- Muzyka i skatebordem, a Ty ? 
- Muzyka oraz zwierzetami, kocham je - Powiedzialam i sie usmiechnelam 
- A masz jakies ? 
- Chciala bym miec psa, ale nie moge ...
- Czemu ? 
- Nie wiem, spytaj moich rodzicow - Powiedzialam i spojrzalam na tate, ten sie odwrocil i powiedzial ze juz jestesmy ... Zawsze unika tematu o psie, Ughhh
 Wszyscy poszli sie rozpakowac , ja z Andreasem w jednym domku ( gdyby nie ta jego laska to by sie dzialo hehe ) a tata z Nina i Nicol w drugim 
 Zaczelo sie sciemniac, tata rozpalil ognisko. Nagle zadzwonil moj telefon, to byla mama. Pogadalam z nia z godzine, az mi sie nie chcialo. Ale w koncu stesknila sie, ja zreszta tez.
 Jak skonczylam gadac poszlam do naszego domku, przebralam sie w pidzame i poszlam spac. Na nastepny dzien swietnie sie z Andreasem bawilam ...
 - Aaaaaaa, nieeeee - Andreas no wez mnie postaw 
- Nieee - Powiedzial i zaczal biec w strone jeziora 
- Nie utrzymasz mnie, zaciezka jestem 
- Tyyy ? Zaciezka ? No prosze cie. A poza tym jestem silny - Powiedzial i wzucil mnie do wody, po chwili sam wskoczyl. Zaczelismy sie ganiac i chlapac hehe fajnie bylo. Potem wzielismy i lepilismy babki z piasku bo Nicol strasznie chciala. Dzien zlecial mi bardzo fajnie. Polubilam Andreasa, i on mnie tez ... Chyba xD  pod koniec dnia znowu zrobilismy ognisko. Nastepny dzien minal spokojnie. Najpierw lowilam a raczej probowalam lowic ryby z tata i Andreasem potem razem z Nina pomalowalysmy sobie paznokcie. Pochodzilismy, pozwiedzalismy i wrocilismy. Nagle zadzwonil Bill ... Odebralam, pogadalismy chwile naszczescie nie o Tomie i sie rozlaczylismy.
 Nastepny dzien byl ostatnim gdyz tata musial byc w piatek w pracy wiec jutro musielismy wyjechac. Dzien zlecial nawet szybko, ciagle bylam z Andreasem, zaprzyjaznilismy sie. Pod koniec dnia sie spakowalam, cieszylam sie z tego wyjazdu. Bo prawie wcale nie myslalam o Tomie i zdobylam niezla opalenizne. W czwartek wyjechalismy tak okolo 10, w domu bylismy na 14. O dziwo nie bylam wcale zmeczona, gdy przyjechalismy zobaczylam Billa na dworze, zucilam torbe pod drzwi i pobieglam sie przywitac. Strasznie sie za nim stesknilam, on chyba tez bo jak zaczal mnie sciskac to nie chcial puscic 
- Heeeej mala 
- No siema  
- Jezu, gdzies Ty byla
- No wiesz, musialam odpoczac 
- Do twarzy ci w tej brazowiutkiej opaleniznie 
- A dziekuje. - Powiedzialam i zaczelismy sie smiac. Porozmawialismy chwile ale Tom nam przerwal 
- Bill !! Debilu miales mi pomoc - Powiedzial Tom i wyszedl na balkon 
- No juuuz ! Dobra musze isc - Powiedzial i mnie przytulil 
 Jak tylko przyszlam to walnelam sie na lozko. Potem zjadlam z tata kolacje 
- Skarbie, jutro rano musze jechac wiec nie przestrasz sie jak mnie nie bedzie 
- No ok, a do kad jedziesz ? 
- Niespodzianka - Powiedzial tata i sie do mnie usmiechnal 
- No okej. Dobra ja ide bo musze zadzwonic do Seleny, juz dlugo sie nie widzialysmy 
- No dobra, tylko nie gadaj za dlugo 
- No toc mnie znasz - Powiedzialam i sie usmiechnelam. Tata wiedzial ze jak sie z Sel nie widze kilka dni to wisze na telefonie pare godzin 
  Rano obudzilo mnie wolanie taty 
- Skarbie chodz na dol, mam cos dla Ciebie ! 
 Szybko zeszlam i doznalam szoku ....
- O moj Bozeeeeee ! Aaaaaaaaaaaaaa, to pies ! O jejuuuuuuuu piesek !!! - Cieszylam sie jak nigdy. Tata stal w dloni trzymal smycz a obok niego stal amstaff 
- Ma okolo 2 lat, mam nadzieje ze nie pszeszkadza Ci ze jest ze schroniska ?
- Nieeee, to nawet lepiej. W koncu uratowales psa ! Jezuuuuu on jest teraz moj ? - Powiedzialam z bananem na twarzy 
- Dokladnie - Powiedzial tata i sie usmiechnal dal mi smycz a ja od razu zaczelam przytulac sie do psiaka 
- Nazywa sie Spajk - Dodal tata
- Jeju ale on sliczny.   ( caly jasno brozowy a na brzuchu jest bialy) 
- W koncu masz obronce - Powiedzial tata i sie usmiechnal 
- Kocham Cie tato - Powiedzialam i rzucilam sie mu na szyje 
- Dobra, to ja ide ze Spajkiem - Dodalam, zapielam smycz i juz chcialam wychodzic 
- Pojdziesz w pidzamie ? - Spytal tata smiejac sie
- A no tak, zapomnialam. - Poszlam do pokoju sie ubrac, bylo goraco wiec zalozylam mini ale nie za krotka do tego bluzke wiazana na szyi  i zeszlam na dol
- A skarbie, tu masz rzerzy Spajka . Jest tam jego ulubiona zabawka poduszka i kocyk, oczywiscie dokupimy mu rzeczy jak wrocisz.
- Dobra - Odpowiedzialam i wyszlam, cieszylam sie bo Spajk odrazu mnie polubil. Po drodze spotkalam blizniakow 
- Hej mala - Powiedzial Bill i mnie przytulil - A to kto ? - Spytal i zaczal glaskac Spajka 
- To Spajk, dostalam go dzisiaj - Powiedzialam z bananem na twarzy 
- Slodki, ale poradzisz sobie z nim ? - Spytal ... Tom
- Tak, nie jestem az taka slaba. A w ogole to bede go tresowac - Powiedzialam i spojrzalam na Toma 
- A gdzie teraz idziesz ? - Spytal Bill aby zalagodzic atmosfere 
- Do parku. A wy ? 
- Do domu zabrac Scotty'iego i tez do parku. To moze poczekasz na nas i pojdziemy razem ? - Spytal Bill, na poczatku nie chcialam bo Tom ale jak zorietowalam sie ze on ciagle sie na mnie gapi ( w koncu ubralam sie jak on lubi ) to stwierdzilam ze pojde i podokuczam mu troche 
- Jasne ! - Odpowiedzialam z usmiechem 
 Bill i Tom poszli, i wrocili ze Scottym. Spajk od razu go polubil. Jak na amstaffa to malo agresywny, ale to dobrze.
 W parku ciagle przebywalam z Billem, oraz krecilam tylkiem, nie za duzo zeby nie wygladalo ze to poto by Tom byl zazdrosny ale jednak. Po godzinie wrocilismy do domu, odrazu pojechalam z tata do sklepu i kupilismy wszystkie rzeczy dla Spajka 
 Zadzwonilam do mamy, ona wiedziala ze tata kupi mi psa, potem zadzwonilam po Selene, gdy przyszla przestraszyla sie Spajka. W ogole sie go bala na poczatku ale potem bylo dobrze. W nocy poszlam sie przejsc ze Spajkiem zeby w nocy sie nie zalatwil w domu, balam sie bo bylo strasznie ciemno, a jak by tego bylo malo ktos za mna szedl ! Zaczelam skrecac w rozne uliczki zeby sie przekonac czy na pewno ten ktos za mna idzie. I tak bylo zaczelam isc szybciej on tez ! Balam sie jak nigdy. Chcialam zadzwonic do Billa ale nie zdazylam, ten koles do mnie podszedl ...
- Hej mala, co sie tak sama prowadzasz po nocy ? - Zapytal ten koles, byl niezle wstawiony. A w dodatku zblizyl sie i zaczal mnie dotykac ... 
- Zostaw mnie !!!-  Krzyczalam 
 - Nie badz taka - Powiedzial i sie do mnie dobieral.
- Aaaaaaaaa!! - Zaczelam krzyczec ale ten zatkal mi buzie reka, ale pochwili zaczal krzyczec ... Spajk go ugryzl ! Wyrwalam sie i zaczelam uciekac i wolac Spajka oczywiscie. Ten jednak nie chcial puscic tego kolesia, nie wiedzialam co zrobic bo przeciez amstaffy to grozne psy a poza tym jak ugryza to nie puszcza ... Wpadlam w mini panike i wtedy uslyszalam jak Spajk zaczyna piszczec . Ten koles go walnal ! I to mocno bo Spajk puscil, koles znowu do mnie podszedl wtedy uslyszalam czyjs glos...